Dzika karta oddaliła się od Stali Mielec

    Dzika karta oddaliła się od Stali Mielec

    Kuba Zegarliński

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Mielczanie w meczu z NMC Górnikiem Zabrze dali z siebie wszystko, co mogli, ale to było za mało, aby cieszyć się z sukcesu i wypracować sobie zaliczkę

    Mielczanie w meczu z NMC Górnikiem Zabrze dali z siebie wszystko, co mogli, ale to było za mało, aby cieszyć się z sukcesu i wypracować sobie zaliczkę przed rewanżem w Zabrzu ©Kuba Zegarliński

    SPR Stal Mielec przegrała pierwsze spotkanie dwumeczu o dziką kartę do ćwierćfinału PGNiG Superligi z NMC Górnikiem Zabrze. Rewanż w czwartek w Zabrzu.
    Mielczanie w meczu z NMC Górnikiem Zabrze dali z siebie wszystko, co mogli, ale to było za mało, aby cieszyć się z sukcesu i wypracować sobie zaliczkę

    Mielczanie w meczu z NMC Górnikiem Zabrze dali z siebie wszystko, co mogli, ale to było za mało, aby cieszyć się z sukcesu i wypracować sobie zaliczkę przed rewanżem w Zabrzu ©Kuba Zegarliński

    SPR Stal Mielec - NMC Górnik Zabrze 27:28 (15:14)
    Stal: Lipka, Wiśniewski - Basiak 3, Dementiew 2, Chodara 1, Kłoda, Krępa 3, Krygowski, Kubisztal, Krupa 3, Kirilenko 2, Miedziński 3, Wilk 10 (3 k.). Trenerzy: Krzysztof Lipka i Tomasz Sondej.
    Górnik: Galia - Adamuszek 4, Daćko 5, Glinski 4 (1 k.), Kryński 6, Niedośpiał, Ścigaj, Sluijters 2, Tatarincew 3, Tokaj, Tomczak 4 Trener: Ryszard Skutnik
    Kary:
    6 i 6 min. Sędziował: Figarski i Żak (Radom). Widzów: 299

    Obie drużyny do rozpoczętej w Mielcu rywalizacji o dziką kartę podchodziły mając inną perspektywę. Mielczanie w trakcie tegorocznych rozgrywek zdobyli 18 punktów, czyli aż o 21 oczek mniej niż zabrzanie i to oni byli bardziej zadowoleni, że do takiego spotkania w ogóle doszło.

    - Denerwowaliśmy się do ostatniej kolejki o ten awans, ale udało się. Walczymy o dziką kartę i damy z siebie wszystko - zapewniał przed meczem trener Stali Tomasz Sondej. Z kolei eksmielczanin Michał Adamuszek zapowiadał: - w Mielcu interesuje nas tylko zwycięstwo!

    Mecz rozpoczął się od prezentacji Trofeum PGNiG Superligi. Właśnie Mielec był pierwszym przystankiem Trophy Tour zorganizowanego przez władze zawodowej ligi piłki ręcznej. Potem na parkiecie emocje rozgorzały na dobre. Nie było widać różnicy, która dzieliła obie drużyny w tabeli. Mielczanie grali z Górnikiem jak równy z równym, ani na moment nie pozwalając zabrzanom odskoczyć. Co więcej, to SPR Stal momentami dyktowała warunki gry. Świetne zawody rozgrywał Michał Chodara, a ze skrzydeł skuteczni byli niezawodny Paweł Wilk oraz Marcin Basiak. Dzięki takiej postawie, to „Czeczeńcy” schodzili na przerwę prowadząc 15:14.

    W drugiej połowie mielczanie nie zwalniali tempa. Dał o sobie znać „czeczeński” charakter mielczan. Nadal bardzo dobrą partię rozgrywali doświadczeni Paweł Wilk, Michał Chodara i Marcin Basiak. W sukurs szli im również młodzi Rafał Krupa i Piotr Krępa. Tak rozpędzona mielecka maszyna wydawała się być nie do zatrzymania. Wtedy jednak nadeszła 47. minuta i nagły kryzys w grze gospodarzy. Mimo tego przestoju, mielczanie o zwycięstwo walczyli do końca. W bramce robił co mógł Tomasz Wiśniewski ale strzelecki impas z przodu trwał zbyt długo. Górnik wrócił na prowadzanie, ale i on miał problemy z jego utrzymaniem. Czeczeńcy obudzili się w 55.minucie i dwóch szybkich bramkach, które ponownie dały nadzieję. Zwycięstwo znów wydawało się być na wyciagnięcie ręki. Mielczanie mogli je osiągnąć, ale na przeszkodzie stanęły fenomenalne interwencje golkipera Górnika Martina Galii. Dzięki temu to goście wygrali 28:27. - Byliśmy naprawdę bardzo blisko, szkoda tego wyniku - mówił tuż po meczu golkiper Stali Tomasz Wiśniewski. Obie ekipy nie mają czasu na odpoczynek. Ponownie spotkają się już w czwartek. Tym razem w Zabrzu.

    Opinie


    Tomasz Sondej, trener SPR Stali Mielec: Przegrywamy mimo, że zagraliśmy naprawdę bardzo dobre spotkanie. Robiliśmy co mogliśmy, walczyliśmy, szarpaliśmy, zawodnicy zostawili mnóstwo serca na boisku. Szkoda, że zabrakło tego jednego trafienia do remisu, który chyba byłby sprawiedliwszym wynikiem z przebiegu całego spotkania. Nie rezygnujemy z dzikiej karty i walczymy dalej. W Zabrzu zagramy na całego!

    Ryszard Skutnik, trener NMC Górnika Zabrze: Znów dał o sobie znać „czeczeński” charakter. Mocno musieliśmy się natrudzić, aby tutaj wygrać. W naszym zwycięstwie duża zasługa naszego bramkarza, który dziś spisał się naprawdę fantastycznie i uratował nam tę wygraną.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    MAMA I JA | Do 29 maja trwa głosowanie!

    MAMA I JA | Do 29 maja trwa głosowanie!

    27-28 maja Dzień Odkrywców - Interaktywny Piknik Wiedzy w Rzeszowie

    27-28 maja Dzień Odkrywców - Interaktywny Piknik Wiedzy w Rzeszowie

    Tylko w Orange ! Unia Europejska tanio jak w kraju. (materiał informacyjny Orange)

    Tylko w Orange ! Unia Europejska tanio jak w kraju. (materiał informacyjny Orange)

    Światło i kolor w pokojach dziecięcych

    Światło i kolor w pokojach dziecięcych