Policja szuka szczątków dziecka. Prawdopodobnie zostało...

    Policja szuka szczątków dziecka. Prawdopodobnie zostało zakopane. Być może żywe

    Dorota Mękarska

    Nowiny

    Nowiny

    Policja przeszukuje piwnice budynku przy ul. Lwowskiej w Sanoku

    Policja przeszukuje piwnice budynku przy ul. Lwowskiej w Sanoku ©Dorota Mękarska

    Policja od kilku dni poszukuje szczątków dziecka. Noworodek w 2008 lub 2009 roku prawdopodobnie został zakopany, być może żywy, w piwnicy na jednej z posesji w Sanoku.
    Policja przeszukuje piwnice budynku przy ul. Lwowskiej w Sanoku

    Policja przeszukuje piwnice budynku przy ul. Lwowskiej w Sanoku ©Dorota Mękarska

    Prokuratura nie udziela szczegółowych informacji w tej sprawie. Nie wiadomo również, jak weszła w posiadanie informacji o podejrzeniu przestępstwa. Śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.

    - Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia przestępstwa z art. 153 par. 1, mającego polegać na przerwaniu ciąży bez zgody kobiety ciężarnej lub przy użyciu przemocy - informuje zwięźle Izabela Jurkowska - Hanus, prokurator rejonowy w Sanoku.


    Matka została kopnięta w brzuch?

    Z naszego rozeznania wynika, że dziecko prawdopodobnie urodziło się pod koniec 2008 lub 2009 roku.
    Do poronienia mogło dojść w wyniku kopnięcia matki w brzuch. Dziecko, przypuszczalnie urodzone żywe, miało być następnie zakopane w piwnicy, z której korzystają mieszkańcy wielorodzinnego budynku komunalnego. Lokatorzy trzymają tam węgiel i drewno na opał.

    W środę, 7 marca piwnica została przeszukana przez policjantów z wydziału kryminalnego KPP w Sanoku. Użyto psa tropiącego.

    - Wykonywane czynności miały związek ze śledztwem - potwierdza prokurator Jurkowska - Hanus. - Była to próba ujawnienia śladów bądź dowodów wskazujących na możliwość odnalezienia płodu bądź zwłok noworodka.

    Z informacji przekazanych w piątek przez prokuraturę wynika, że szczątków dziecka dotychczas nie znaleziono.

    Nasze ustalenia wskazują, że w czasie, w którym mogło dojść do przestępstwa, kobieta związana była z Dariuszem J. z Sanoka. Gdy go poznała, była już matką starszej dziewczynki i w ciąży z innym konkubentem. Urodziła dziecko, które trafiło do rodziny zastępczej.

    Jej związek z Dariuszem J. trwał od 2005 roku do lata 2010 roku. W tym okresie kobieta przebywała przez kilka miesięcy w zakładzie karnym i urodziła dziewczynkę, której ojcem jest Dariusz J. Prawdopodobnie przed tą ciążą doszło do poronienia. To właśnie ustala prokuratura.


    Były konkubent oskarżony o morderstwo

    32 - letni Dariusz J. jest dobrze znany organom ścigania. W styczniu 2011 roku oskarżono go o zabójstwo sanoczanina Witolda Sz. Proces wciąż toczy się przed Sądem Okręgowym w Krośnie.

    Do morderstwa doszło w listopadzie 2008 roku. Na dworcu PKP w Sanoku znaleziono dotkliwie pobitego mężczyznę. Mimo prób reanimacji, nie udało się uratować 49 - latka. Miał złamane żebra, pękniętą wątrobę i rany głowy. Na jego ciele ujawniono liczne ślady kopniaków zadanych w głowę i klatkę piersiową.

    Śledztwo w tej sprawie prowadzili kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Nie było łatwo. Zbrodnię z Sanoka prezentowano nawet w telewizyjnym Magazynie Kryminalnym 997. W końcu policjanci natrafili na ślad podejrzanego dzięki informacji zdobytej w wyniku tzw. działań operacyjnych. Okazało się, że podejrzanego Dariusza J. z ofiarą Witoldem Sz. łączył związek z tą samą kobietą, której zwłok dziecka poszukują teraz policjanci.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Wszystkie komentarze (9) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo