Kiedy w Rzeszowie wielopoziomowe parkingi i płatna strefa

    Kiedy w Rzeszowie wielopoziomowe parkingi i płatna strefa

    Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Miasto od czterech lat nie może się uporać z przygotowaniem terenu pod parking na kanale Mikośki.

    Miasto od czterech lat nie może się uporać z przygotowaniem terenu pod parking na kanale Mikośki. ©Krystyna Baranowska

    Radni prawicy uważają, że miasto zagubiło się w polityce parkingowej.
    Miasto od czterech lat nie może się uporać z przygotowaniem terenu pod parking na kanale Mikośki.

    Miasto od czterech lat nie może się uporać z przygotowaniem terenu pod parking na kanale Mikośki. ©Krystyna Baranowska

    W tej chwili w Rzeszowie jest zarejestrowanych ok. 100 tysięcy samochodów. Kolejne 20 tysięcy to auta spoza miasta, codziennie korzystające z jego infrastruktury. Tymczasem ogólnodostępnych, bezpłatnych miejsc parkingowych przy ulicach jest tylko ok. 15 tysięcy. Pozostałe 5 tysięcy to parkingi centrów i galerii handlowych oraz parkingi płatne. Efekt? Znalezienie wolnego, bezpłatnego miejsca z centrum Rzeszowa w godzinach szczytu jest w zasadzie niemożliwe.

    W ubiegłym roku pomysły na rozwiązanie problemów parkingowych Rzeszowa przygotowała firma Ecorys. Jej specjaliści po wnikliwej analizie sytuacji zaproponowali przywrócenie do centrum strefy płatnego parkowania.

    - Przyczyną problemów rzeszowskich kierowców jest brak rotacji samochodów na parkingach. Najgorzej jest w rejonie ratusza, gdzie w tygodniu w godz. 8-16 jedno miejsce służy tylko jednemu samochodowi. Przy ul. Moniuszki, Kopernika, Króla Kazimierza, Grunwaldzkiej i Wierzynka na zaparkowanie między godz. 9-14 nie ma żadnych szans - wyjaśnia Cezary Gołębiowski, autor analizy.

    Zdaniem specjalistów płatna strefa poprawiłaby rotację, bo kierowcom nie opłacałoby się parkować samochodów w centrum całymi dniami. Sugerują także budowę dodatkowych parkingów. Co na to urzędnicy?

    Chociaż wprowadzenie strefy zapowiadali na ten rok, na razie w ratuszu temat przycichł. - Pracujemy nad szczegółami, ponieważ to skomplikowana operacja, którą trzeba dokładnie przygotować - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta. Nieoficjalnie mówi się jednak, że przywrócenie opłat nie jest na rękę nikomu.

    - Prezydent odkłada temat, bo nie chce strefy, którą sam zlikwidował w 2003 roku. Problem w tym, że prędzej czy później będzie ją musiał wprowadzić, bo ta jeden z wymogów, jaki przed miastem postawiła Unia Europejska finansująca inwestycje transportowe. Zrobi to jednak nie szybciej niż w 2015 roku. Inaczej strzeliłby sobie w kolano przed przyszłorocznymi wyborami, w których sam chce wystartować - mówi jeden z urzędników.

    Z tego samego powodu z powrotem strefy nie spieszą również radni.

    - Tym razem dziwnie zgodni są przedstawiciele wszystkich klubów. Lewica tańczy jak zagra Tadeusz Ferenc, prawica zasłania się dobrem coraz uboższych mieszkańców. Prawda jest taka, że nikt nie chce stracić ciepłej posady w ratuszu, płatnej ponad 1500 zł miesięcznie - dodaje urzędnik.

    Niestety w martwym punkcie utkwiła rozbudowa parkingu między mostem Zamkowym a halą widowiskowo sportową na Podpromiu. W tej chwili kierowcy mają tu do dyspozycji tylko jeden poziom, na którym mieści się ok. 315 samochodów. W ciągu tygodnia plac stoi praktycznie pusty, ale w czasie targów i meczów siatkarzy Resovii szybko się zapełnia.

    Setki samochodów, które się na tam nie mieszczą stoi wówczas na trawnikach, chodnikach, blokuje drogi i okoliczne podwórka. Dlatego miasto zapowiada jego nadbudowę. Okazuje się, że samo nie ma jednak zamiaru wydawać pieniędzy. - Szukamy inwestora, który sam wybuduje tu dodatkowe 3-4 poziomy i będzie czerpał z nich zyski - mówi Maciej Chłodnicki.

    Ale zdaniem radnych opozycji ta deklaracja jest równoznaczna z końcem marzeń o nadbudowie parkingu.

    - To kolejny dowód na chaos w polityce parkingowej miasta. Przecież nikt nie zdecyduje się wyłożyć kilkudziesięciu milionów złotych na inwestycję, która się nie zwróci. Żeby tak było, wielopoziomowy parking musiałby być płatny i ciągle zapełniony samochodami. Nie ma na to szans nawet po wprowadzeniu płatnej strefy, bo wówczas kierowcy wybiorą miejsca bliżej ratusza i urzędów, za które też będą musieli zapłacić - uważa Jerzy Cypryś, szef klubu radnych PiS.
    Budowa parkingu przez inwestora wyklucza także proponowane przez firmę Ecorys wyłączenie go z płatnej strefy.

    Czytaj także

      Komentarze (24)

      Wszystkie komentarze (24) forum.nowiny24.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      JESTEŚMY PIERWSZA KLASA | Czekamy na Wasze zdjęcia!

      JESTEŚMY PIERWSZA KLASA | Czekamy na Wasze zdjęcia!

      Kabaret pod Wyrwigroszem 9 grudnia w Rzeszowie

      Kabaret pod Wyrwigroszem 9 grudnia w Rzeszowie

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych