Wojna o wielki Rzeszów. Kolejne starcie

    Wojna o wielki Rzeszów. Kolejne starcie

    Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Wojciech Wdowik, Józef Fedan i Paweł Baj zapewniają, że nie oddadzą Tadeuszowi Ferencowi ani kawałka swoich gmin.

    Wojciech Wdowik, Józef Fedan i Paweł Baj zapewniają, że nie oddadzą Tadeuszowi Ferencowi ani kawałka swoich gmin. ©Krzysztof Łokaj

    Wójtowie Świlczy, Trzebowniska i Głogowa Młp. zapowiadają, że nie oddadzą do Rzeszowa ani skrawka swoich gmin. - Jeśli będzie to konieczne, pojedziemy do premiera - deklarują. - A nich jadą. Ja nikomu krzywdy nie robię - ripostuje prezydent Tadeusz Ferenc.
    Wojciech Wdowik, Józef Fedan i Paweł Baj zapewniają, że nie oddadzą Tadeuszowi Ferencowi ani kawałka swoich gmin.

    Wojciech Wdowik, Józef Fedan i Paweł Baj zapewniają, że nie oddadzą Tadeuszowi Ferencowi ani kawałka swoich gmin. ©Krzysztof Łokaj

    Tak rósł Rzeszów

    Tak rósł Rzeszów


    2005 - Rzeszów ma 53,69 km kw. i 159 tys. mieszkańców. Jest jednym z najmniejszych miast wojewódzkich w Polsce
    2006 - do miasta zostają włączone Słocina i Załęże z gminy Krasne. Powierzchnia wzrasta do 68,05 km kw., a ludność do 163,5 tys.
    2007 - miasto rośnie o część Przybyszówki z gminy Świlcza. Ma teraz 77,30 km kw. i 165,5 tys. mieszkańców.
    2008 - Dzięki przejęciu pozostałej części Przybyszówki oraz Zwięczycy z gminy Boguchwała miasto rośnie do 91,54 km kw. a ludność osiąga 170 tys.
    2009 - Biała z gminy Tyczyn daje miastu kolejne 2 tysiące osób i ok. 6 km kw. powierzchni.
    2010 - Rzeszów przejmuje część Miłocina z gminy Głogów Małopolski oraz Budziwój z gminy Tyczyn. Ma 116,37 km kw. oraz ok. 180 tys. mieszkańców.
    Plany - cała gmina Trzebownisko dałaby miastu 20 tysięcy osób i 90 km kw. powierzchni. Z kolei sołectwa Rudna Wielka, Miłocin, Pogwizdów Nowy, Rudna Mała, Zaczernie i Malawa to w sumie 10900 mieszkańców i 42 km kw. powierzchni.



    Paweł Baj (burmistrz Głogowa Młp.), Wojciech Wdowik (wójt Świlczy) i Józef Fedan (wójt Trzebowniska) zwarli szeregi. Wczoraj w rzeszowskim Rynku zorganizowali konferencję, podczas której poinformowali, że nie zamierzają biernie przyglądać się "rzeszowskiej aneksji".

    Sposób, w jaki Rzeszów chce nam wyrwać kolejne wioski jest niedopuszczalny. To zwykła grabież.

    Chcemy normalnie prosperować i zająć się swoimi sprawami, a tych nam nie brakuje. Nie mamy ochoty tracić czasu i pieniędzy na kolejne konsultacje, niech w mieście to wreszcie zrozumieją i skończą tą dziecinadę rodem z piaskownicy - grzmią włodarze sąsiednich gmin.

    Decyzją Rady Miasta Rzeszowa najwięcej do stracenia ma Głogów Młp. Od 2013 roku miasto chce przejąć od niego Miłocin, Rudną Małą i Pogwizdów Nowy. Z Trzebowniska miasto chciałoby odłączyć Zaczernie, a ze Świlczy Rudną Wielką. Zdaniem wójta Wdowika utrata tej ostatniej miejscowości doprowadziłaby do poważnych tarapatów finansowych gminy.

    - A może nawet i bankructwa. Rzeszów zabrał nam już za dwoma podejściami całą Przybyszówkę - czyli aż 900 hektarów powierzchni. Straciliśmy w ten sposób 5,5 mln zł dochodu. Rudna daje nam 4 mln zł, a budżet gminy to tylko 41 mln zł. Jak dalej tak pójdzie, nie będziemy w stanie pokryć wydatków - wylicza Wojciech Wdowik.

    Liczą na wojewodę

    Podobnego zdania jest Józef Fedan, którego gminę prezydent Ferenc widziałby w Rzeszowie w całości, ale chętnie przejmie także samo Zaczernie.

    - Nie ma takiej opcji. Trzebownisko to w pełni uzbrojone tereny, z dochodową strefą ekonomiczną. Świetnie sobie radzimy. W konsultacjach społecznych aż 95 procent mieszkańców sprzeciwiło się zmianom. I to nie pierwszy raz. Szanuję prezydenta Ferenca za jego robotę, ale nie zamierzamy oddawać mu tego, na co pracowaliśmy przez tyle lat - mówi wójt Fedan.

    Ponieważ zdecydowana większość mieszkańców sprzeciwiła się zmianom także w Świlczy i Głogowie Młp., wczoraj wójtowie rozmawiali o poszerzeniu Rzeszowa z wojewodą Małgorzatą Chomycz-Śmigielską. To ona ma zaopiniować zmiany Ministrowi Administracji i Cyfryzacji Michałowi Boniemu.

    - Liczymy, że pani wojewoda uszanuje zdanie mieszkańców i nie wyrazi zgody na kolejny podział naszych terenów - mówi burmistrz Baj.

    Prezydent Ferenc: rozumiem ich

    Niezależnie od jej opinii burmistrzowie także wybierają się do ministra, a jeśli będzie trzeba, także do premiera. To oni do końca sierpnia podejmą ostateczną decyzję w kwestii ewentualnych zmian.

    - Nie dziwię się im, ja też jeżdżę do Warszawy, bo jestem przekonany o słuszności swoich działań - mówi Tadeusz Ferenc.

    Rzeszów musi się rozwijać, aby być liczącym się graczem na mapie Polski. Z małym miastem nikt się nie liczy. Chcę zbudować wielki Rzeszów dla pokoleń, nie dla siebie. Ja tu jestem chwilę, wy, wasze dzieci i wnuki będzie tu przez kolejne lata.

    W ratuszu uważają, że argumenty sąsiadów są kompletnie nietrafione.

    - Twierdzą, że mają szkoły, a w rzeczywistości 60 procent uczniów naszych szkół dojeżdża spoza miasta. Większość mieszkańców sąsiednich gmin u nas robi zakupy i pracuje. Prowadziliśmy badania, z których wynika, że dziennie z okolic miasta przyjeżdża 53 tysiące aut. I bardzo się z tego cieszymy, ale ci ludzie muszą mieć świadomość, że miasto nie może stać w miejscu. Duży Rzeszów to gwarancja zatrudnienia i pieniądze dla nich - dodaje Ferenc.

    Dlatego władze Rzeszowa także liczą na pozytywną opinię Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej. Jak zapewniła nas wczoraj Małgorzata Oczoś, rzecznik, wojewody, decyzja jest już opracowywana i najpóźniej w przyszłym tygodniu zostanie przesłana ministrowi Boniemu.

    Nieoficjalnie mówi się, że w ratuszu pewni są tylko przyłączenia do miasta Malawy z gminy Krasne. To jedyna gmina, w której radni zgodzili się oddać tereny. I tą zmianę wojewoda zapewne zaopiniuje pozytywnie.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (37)

    Wszystkie komentarze (37) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    DZIELICOWY BLIŻEJ NAS! Wybierz Dzielnicowego Roku Podkarpacia

    DZIELICOWY BLIŻEJ NAS! Wybierz Dzielnicowego Roku Podkarpacia

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!