Krzesełka na stadionie miejskim w Rzeszowie toną w ptasich...

    Krzesełka na stadionie miejskim w Rzeszowie toną w ptasich odchodach

    Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Na brudnych krzesełkach nie sposób usiąść. Trzeba też uważać na paki siedzące pod dachem.
    1/9
    przejdź do galerii

    Na brudnych krzesełkach nie sposób usiąść. Trzeba też uważać na paki siedzące pod dachem.
    ©Nadesłane przez Czytelnika

    Zmodernizowany za prawie 50 mln zł stadion miejski przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie jest zaniedbany.
    - Ostatnio spacerując po parkach w mieście można spotkać sokolników, którzy mają za zadanie odstraszać ptactwo. Zastanawia mnie dlaczego nie zatrudnia się ich na stadionie miejskim? To, co się tam dzieje jest nie do opisania. Szczególnie gołębie upodobały sobie konstrukcję dachu wschodniej trybuny, która jest oczkiem w głowie naszego prezydenta. Niestety służby odpowiedzialne za jego utrzymanie chyba zapomniały o swoich obowiązkach – pisze w mailu do redakcji pan Robert.

    Na potwierdzenie swoich słów do wiadomości załącza zdjęcia zrobione kilka dni temu.

    Zobacz galerię

    - Na tej trybunie nie da się usiąść, bo narażamy się, że ptaszki nam narobią na głowy.
    Zobaczcie, jak przez gołębie wyglądają siedzenia i przejścia między rzędami na tej trybunie. Po prostu nie da się tam poruszać, bo brniemy w ptasich odchodach. A jak wiadomo odchody, w szczególności gołębi, zawierają mnóstwo bakterii chorobotwórczych. Zbliża się wiosna i dopiero zacznie się ptasi horror na tej trybunie. Jak kibice usiądą, aby oglądać mecze? – pyta nasz czytelnik.

    Zastanawia się, dlaczego w ciągu kilku lat funkcjonowania przebudowanego stadionu, pod dachem nie zamontowano siatki, która uniemożliwiłaby gołębiom siadanie na konstrukcji?

    - Nie mam nic do obsługi stadionu, panowie sprzątający ten obiekt codziennie skrobią te odchody, ale z kiepskim rezultatem. Bo co wyczyszczą siedzenia, to ptaszki znowu napaskudzą – denerwuje się pan Robert.

    W tym roku kupią siatkę


    Aneta Radaczyńska, dyrektor wydziału Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Rzeszowa zapewnia, że problem gołębi na stadionie zostanie wkrótce rozwiązany.

    - W budżecie miasta na 2017 rok jest zarezerwowana kwota na zakup i montaż siatki, którą zamontujemy pod dachem. Zanim ją zamówimy, trzeba jednak wykonać fachowe ekspertyzy. Musi ona spełniać normy bezpieczeństwa, ponieważ ze względu na dużą powierzchnię, będzie także sporo ważyć. Musimy być pewni, że nie odpadnie i nie zrobi nikomu krzywdy - mówi szefowa wydziału kultury, który opiekuje się miejskim stadionem.

    Jednocześnie prosi kibiców, aby nie jedli na widowni słonecznika.

    - Pozostawione po nim łupy przyciągają tu gołębie - dodaje.

    Komentarze (16)

    Wszystkie komentarze (16) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Obejrzyj Rzeszów z lotu drona odc.3 + KONKURS

    Obejrzyj Rzeszów z lotu drona odc.3 + KONKURS

    Międzynarodowy Konkurs Sztuki Kulinarnej i Targi gastronomiczne

    Międzynarodowy Konkurs Sztuki Kulinarnej i Targi gastronomiczne

    To już wiosna! Teraz prenumerata cyfrowa kosztuje 30% taniej

    To już wiosna! Teraz prenumerata cyfrowa kosztuje 30% taniej

    Tak gotuje Andrzej Wrona! Zobacz 3. odcinek Artysty w kuchni

    Tak gotuje Andrzej Wrona! Zobacz 3. odcinek Artysty w kuchni