Nowiny24
    Polecamy

    Polecamy na weekend

    Rozwiń
    Nowiny24
    Zwiń

    Polecamy na weekend

    Lubisz zagadki logiczne? Jesteś spostrzegawczy? Zmierz się z naszym szybkim testem na inteligencję. Wynik 12/15 będzie sukcesem!

    Kibice na Euro nie pojadą autostradą

    Kibice na Euro nie pojadą autostradą

    Norbert Ziętal

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Prace na odcinku Jarosław – Radymno prowadzone są na dwie zmiany. Co będzie z budową podkarpackiej autostrady, gdy zniknie magiczna data Euro 2012. Nz.

    Prace na odcinku Jarosław – Radymno prowadzone są na dwie zmiany. Co będzie z budową podkarpackiej autostrady, gdy zniknie magiczna data Euro 2012. Nz. przejezdna droga 77 pod wiaduktami autostradowymi. ©Norbert Ziętal

    Kompromitacja. Na miesiąc przed Euro 2012 w Podkarpackiem nie mamy ani kilometra gotowej autostrady. Najprawdopodobniej żaden z wykonawców nie dotrzyma terminu zakończenia budowy swojego odcinka.
    Prace na odcinku Jarosław – Radymno prowadzone są na dwie zmiany. Co będzie z budową podkarpackiej autostrady, gdy zniknie magiczna data Euro 2012. Nz.

    Prace na odcinku Jarosław – Radymno prowadzone są na dwie zmiany. Co będzie z budową podkarpackiej autostrady, gdy zniknie magiczna data Euro 2012. Nz. przejezdna droga 77 pod wiaduktami autostradowymi. ©Norbert Ziętal

    Kibice, którzy na mecze na Ukrainę wybiorą się samochodem przez Podkarpackie zamiast obiecywanej przez kilka lat autostrady będą musieli jechać przez niewygodne drogi. "Na osłodę" obejrzą znaki "autostradowe", ustawione przed Rzeszowem.

    Nie wiedzieli, jakie kontrakty podpisują?

    Pod koniec kwietnia miała być gotowa większość podkarpackiego odcinka autostrady. Takie deklaracje składali wykonawcy kilka lat temu przy podpisywaniu kontraktów. Później, gdy zaczęły się opóźnienia, ratunkiem z sytuacji miała być tzw. przejezdność, czyli puszczenie ruchu po autostradzie bez infrastruktury.

    Nic z tego nie wyszło. Na 30 dni przed Euro w Podkarpackiem nie mamy ani kilometra gotowej autostrady i prawdopodobnie nie będziemy mieć przed pierwszym meczem.

    - Oprócz obwodnicy Rzeszowa, prace budowlane najbardziej zaawansowane są na odcinkach Dębica Pustynia - Rzeszów oraz Jarosław - Radymno - mówi Joanna Rarus, rzecznik rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

    Na wschodnim odcinku autostradowej obwodnicy Rzeszowa budowlańcy wylewają ostatnią, ścieralną warstwę nawierzchni.

    - Trwają tam również prace związane z obsadzaniem roślinności autostradowej, humusowaniem (wysypywaniem urodzajnej ziemi - przyp. nz), montażem bramownic, barier ochronnych, ekranów - wylicza Rarus.

    Tą trasą mieliśmy jeździć już pod koniec ub. roku. Tymczasem na dzisiaj prace zaawansowane są w 92 proc. Trudno uwierzyć, że w miesiąc uda się dokończyć pozostałe 8 procent.

    Gorzej przestawia się sytuacja na zachodnim odcinku obwodnicy. Większość prac jest na poziomie 80 kilku proc.

    Z Rzeszowa do Jarosławia - klapa

    W 80 proc. są wykonane roboty na odcinku z Jarosławia do Radymna. Ten etap miał być już w kwietniu gotowy do użytku.

    Niedawno przywrócony został ruch na całej drodze krajowej nr 77 pod Radymnem. Tutaj budowany jest spory węzeł, przez kilkanaście miesięcy były uciążliwe objazdy. Ten odcinek autostrady ma szanse być zakończony w tym roku. Razem z miejscami obsługi podróżnych i obwodem utrzymania autostrady, gdzie trwają ostatnie prace wykończeniowe.

    Najbardziej opóźniony jest odcinek z Rzeszowa do Jarosławia. Wykonanych zostało tutaj zaledwie 24 proc. obiektów inżynierskich, czyli mostów, wiaduktów, estakad. A to najtrudniejsza część budowy.
    Wykonawcy za opóźnienia mają naliczane kary umowne. Nawet kilkadziesiąt tysięcy za dzień.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (28)

    Wszystkie komentarze (28) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo