Nowiny24
    Polecamy

    Polecamy na weekend

    Rozwiń
    Nowiny24
    Zwiń

    Polecamy na weekend

    Lubisz zagadki logiczne? Jesteś spostrzegawczy? Zmierz się z naszym szybkim testem na inteligencję. Wynik 12/15 będzie sukcesem!

    Policzyli dzikie zwierzęta w podkarpackich lasach

    Policzyli dzikie zwierzęta w podkarpackich lasach

    Wojciech Zatwarnicki

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Na Podkarpaciu żyje prawie 37 tysięcy saren.

    Na Podkarpaciu żyje prawie 37 tysięcy saren. ©Wojciech Zatwarnicki

    Na Podkarpaciu zakończyło się coroczne liczenie zwierząt. W naszych lasach notuje się wzrost liczebności większości gatunków chronionych.
    Na Podkarpaciu żyje prawie 37 tysięcy saren.

    Na Podkarpaciu żyje prawie 37 tysięcy saren. ©Wojciech Zatwarnicki

    - Zakończyło się coroczne liczenie dzikich mieszkańców podkarpackich lasów. W naszych lasach żyją stabilne populacje zwierzyny łownej, zwłaszcza płowej i dzików, notuje się też wzrost liczebności większości gatunków chronionych - poinformował Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie .

    Z przeprowadzonej inwentaryzacji wynika że na obszarze 418 tysięcy hektarów żyje 9,8 tys. jeleni, 36,8 tys. saren, 8 tys. dzików i 140 sztuk łosi.

    Lasy Podkarpacia są największą krajową ostoją dużych drapieżników: niedźwiedzia (130 szt.), wilka (470 szt.), rysia (240 szt.) i żbika (150 szt.) - wszystkie podlegają ochronie gatunkowej.

    O 400 sztuk spadła liczebność lisa, którego naliczono 10 tysięcy. Licznie występują za to mniejsze drapieżniki, jak: kuna (5, 4 tys.), borsuk (2, 4 tys.), wydra (2, 6 tys.), tchórz (3, 0 tys.) i jenot (2, 1 tys.).
    Zmniejszyła się liczba żubrów - z 300 do 277 sztuk. To wynik chorób. Głównie gruźlicy i przejścia kilkunastu osobników na stronę ukraińską. Wciąż szybko przybywa bobrów, jest ich około 8,3 tys. sztuk. To o 1,3 tys. więcej niż w ubiegłym roku.

    U niektórych gatunków zwierzyny drobnej zanotowano regres. Dotyczy to m.in. zajęcy, kuropatw, bażantów.

    - Staramy się temu przeciwdziałać. Natomiast wciąż przybywa jeleni, dzików, a nawet łosi - twierdzi Edward Balwierczak dyrektor RDLP. Aby utrzymać tak wysokie stany zwierzyny, trzeba ponosić duże nakłady na jej dokarmianie oraz koszty z tytułu szkód jakie wyrządza zwierzyna.

    Na samo zabezpieczenie sadzonek przed zgryzaniem przez jeleniowate, nadleśnictwa wydadzą w tym roku cztery miliony złotych.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Wszystkie komentarze (11) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo