NOWINY24
    KULINARNE WĘDRÓWKI

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu

    Rozwiń
    Mieszkańcy Hłudna złapali włamywaczy,

    Mieszkańcy Hłudna złapali włamywaczy, teraz boją się zemsty

    Dorota Mękarska

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Młodzi jaślanie przyznali się do skoku na plebanię. Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Na zdj. moment

    Młodzi jaślanie przyznali się do skoku na plebanię. Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Na zdj. moment zatrzymania sprawców przez brzozowską policję. ©zdj. arch. KPP Brzozów

    - Daliśmy tych złodziei policji na patelni. A prokurator zaraz ich wypuścił. Teraz gówniarze przyjeżdżają do Hłudna na motorach i śmieją się nam w twarz. Mogą się mścić - obawiają się mieszkańcy wioski.
    Młodzi jaślanie przyznali się do skoku na plebanię. Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Na zdj. moment

    Młodzi jaślanie przyznali się do skoku na plebanię. Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Na zdj. moment zatrzymania sprawców przez brzozowską policję. ©zdj. arch. KPP Brzozów

    Przypomnijmy. Dwaj młodzi mieszkańcy Jasła, w wieku 19 i 24 lat, przyjechali na włam do Hłudna w ubiegłą sobotę. Poruszali się charakterystycznym sportowym samochodem. Mieszkańcom Hłudna ich przyjazd, choć już było ciemno, nie umknął uwagi.

    - W naszej wsi wszyscy się znają. Tu panują jeszcze inne zwyczaje niż w podmiejskich miejscowościach, gdzie ludzie po przyjściu z pracy zamykają drzwi i siedzą w czterech ścianach - podkreśla jeden z mieszkańców. Nie chce ujawnić nazwiska. Po prostu się boi.






    Zgubiło ich światło latarek

    Mężczyźni precyzyjnie zaplanowali włamanie na plebanię. Najpierw sprawdzali, czy plebania jest pusta. Potem włamali się do budynku.

    - Zgubiło ich światło latarek - opowiada hłudnianin. - Z zewnątrz było widać, że ktoś myszkuje w środku. Zaczęliśmy coś podejrzewać.

    Pechowo dla włamywaczy w tym samym czasie we wsi odbywało się spotkanie mieszkańców. Zaalarmowani mężczyźni skrzyknęli się w kilka minut. - W sile 20 chłopa otoczyliśmy plebanię. Zablokowaliśmy drzwi i wszystkie okna, by włamywacze nie mogli wymknąć się z budynku.

    Wezwani policjanci znaleźli włamywaczy schowanych na strychu za kominem. Mieli przy sobie ponad 4,5 tys. zł. Te pieniądze, jak sprawdzono, pochodziły z innego przestępstwa.

    Nie było przesłanek do aresztowania

    Brzozowska policja wystąpiła o tymczasowe zatrzymanie podejrzanych. Jednak prokuratura uznała, że należy zastosować wobec nich dozór policyjny.

    - Dozór to można zrobić pijakowi na rowerze, a nie włamywaczom, którzy popełnili już podobne przestępstwo - denerwuje się jeden z mężczyzn biorących udział w zatrzymaniu duetu z Jasła. - Z tego, co wiemy, to ci mężczyźni mają na koncie włamanie do plebani pod Krosnem.

    - W ocenie brzozowskiej prokuratury nie było przesłanek formalnych, czy prawnych, by zastosować tymczasowe zatrzymanie. Areszt stosuje się tylko w najcięższych przestępstwach, a tu mamy do czynienia z usiłowaniem kradzieży z włamaniem - tłumaczy prokurator Ryszard Sawicki, z - ca prokuratora rejonowego w Brzozowe.

    - Sprawcy przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia. Dozór policyjny jest w tej sytuacji właściwym środkiem do zabezpieczenia toku śledztwa.


    Po co teraz przyjechali pod kościół?

    Mieszkańcy Hłudna w ubiegłym tygodniu na własne oczy zobaczyli, że włamywacze chodzą są na wolności. Jaślanie przyjechali do wsi większą grupą. - Ludzie od razu ich rozpoznali. Nie tylko ten ich charakterystyczny samochód, ale również po twarzach. To na pewno byli oni - nie ma wątpliwości mieszkaniec wsi.

    Mężczyźni kilka razy okrążyli plebanię i stali chwilę na parkingu. Ich zachowanie hłudnianie odebrali jako wrogą demonstrację. O wizycie włamywaczy powiadomili proboszcza, który zwrócił się do policji w tej sprawie.

    - To był jednorazowy wyjazd. Ci mężczyźni nikogo nie straszyli, ani nikomu nie zagrażali - uspokaja st. sierż. Monika Dereń, rzecznik komendanta powiatowego policji w Brzozowie.

    - Ponoć tłumaczyli się, że przyjechali pokazać znajomym, gdzie zostali złapani. Co za bezczelność - dodaje mieszkaniec Hłudna.

    - Mieszkańcy naszej wsi czują niedosyt, że sprawcy zostali zatrzymani na gorącym uczynku, a żadnej sankcji nie dostali. To po co ich łapaliśmy - denerwuje się drugi mężczyzna.

    - Lepiej, żeby się u nas więcej nie pokazywali - kwituje ostrzegawczo trzeci.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (26)

    Wszystkie komentarze (26) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo