Nowiny24
    Polecamy

    Polecamy na weekend

    Rozwiń
    Nowiny24
    Zwiń

    Polecamy na weekend

    Lubisz zagadki logiczne? Jesteś spostrzegawczy? Zmierz się z naszym szybkim testem na inteligencję. Wynik 12/15 będzie sukcesem!

    Dworek Horodyńskich w Kotowej Woli nie zamieni się w ruinę

    Dworek Horodyńskich w Kotowej Woli nie zamieni się w ruinę

    Zdzisław Surowaniec

    Nowiny

    Nowiny

    Murowany dwór w Kotowej Woli wzniósł w 1774 roku podkomorzy Kajetan Kraiński. Budynek posiadał czternaście pomieszczeń różnej wielkości i w całości był

    Murowany dwór w Kotowej Woli wzniósł w 1774 roku podkomorzy Kajetan Kraiński. Budynek posiadał czternaście pomieszczeń różnej wielkości i w całości był podpiwniczony z uwagi na podmokły, zalewowy teren. Od roku 1872 majątek był w rękach Franciszka Popiela, który w roku 1905 sprzedał dobra Zbigniewowi Horodyńskiemu. W rękach Horodyńskich pozostał do 1944 roku, kiedy został upaństwowiony. ©Zdzisław Surowaniec

    Już wiadomo - osiemnastowieczny dworek Horodyńskich w Kotowej Woli, zwany "resztówką", nie zniknie. Prace przy jego odtworzeniu idą pełną parą i być może za dwa, trzy lata budynek będzie dostępny w pełnej krasie.
    Murowany dwór w Kotowej Woli wzniósł w 1774 roku podkomorzy Kajetan Kraiński. Budynek posiadał czternaście pomieszczeń różnej wielkości i w całości był

    Murowany dwór w Kotowej Woli wzniósł w 1774 roku podkomorzy Kajetan Kraiński. Budynek posiadał czternaście pomieszczeń różnej wielkości i w całości był podpiwniczony z uwagi na podmokły, zalewowy teren. Od roku 1872 majątek był w rękach Franciszka Popiela, który w roku 1905 sprzedał dobra Zbigniewowi Horodyńskiemu. W rękach Horodyńskich pozostał do 1944 roku, kiedy został upaństwowiony. ©Zdzisław Surowaniec

    A już niewiele brakowało, aby dworek zbudowany w stylu klasycystycznym zamienił się w kompletną ruinę. Od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy opuścili je ostatni lokatorzy, niszczał na potęgę, mury się kruszyły, zarastały chwastami. Prace nad uratowaniem zabytku rozpoczęły się jesienią tego roku.

    Odbudową zajęło się Stowarzyszenie Odnowy Wsi "Wolan", kierowane przez sołtysa Edwarda Paterka.
    Dzięki pomocy Urzędu Gminy udało się pozyskać pieniądze na najpilniejsze prace. 200 tysięcy zł dał konserwator zabytków, 70 tysięcy złotych dorzucił Urząd Marszałkowski. Teraz podjęto starania o otrzymanie z ministerstwa kultury 410 tys. zł. Szacuje się, że na wszystkie prace nad odtworzeniem obiektu potrzeba będzie 2 mln zł.

    Przetarg na roboty wygrał specjalistyczny zakład z Krakowa. Prace, na których ręką trzyma konserwator zabytków, obejmują roboty przygotowawcze i rozbiórkowe, renowację, przebudowę i odbudowę ścian, odtworzenie nadproży, wykonanie stropu nad piwnicami, wykonanie stropu nad parterem, izolację ścian fundamentowych.

    Pomogli mieszkańcy wsi


    Jak mówi sołtys, dużą pomoc okazali mieszkańcy wsi przy usuwaniu gruzu i skuwaniu tynków oraz wyrównaniu terenu. Wywieziono piętnaście ciężarówek gruzu, potrzeba jeszcze dziesięciu kursów wywrotką. Przy pracy zatrudnionych zostało pięciu bezrobotnych mieszkańców Kotowej Woli.

    - Zrobiony został strop zbrojeniowy, zabezpieczono otwory okienne folią, w środku obiekt jest osuszany - mówi sołtys. Prace budowlane mogą być kontynuowane, bo sprzyja pogoda, która z zimą nie ma nic wspólnego. Teraz tylko trzeba zabiegać o kolejne pieniądze.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo