Mielczanie boją się włamywaczy

    Mielczanie boją się włamywaczy

    Joanna Tarnowska-Leyko

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Najczęściej włamywacze starają się dostać do upatrzonego mieszkania wyłamując okno.

    Najczęściej włamywacze starają się dostać do upatrzonego mieszkania wyłamując okno. ©JOANNA TARNOWSKA-LEYKO

    Szyby antywłamaniowe mogą uchronić mieszkańców przed utratą cennych rzeczy. - Włamania do domów i mieszkań wciąż są bolesnym problemem - mówi podkom. Wiesław Kluk, rzecznik mieleckiej policji.
    Najczęściej włamywacze starają się dostać do upatrzonego mieszkania wyłamując okno.

    Najczęściej włamywacze starają się dostać do upatrzonego mieszkania wyłamując okno. ©JOANNA TARNOWSKA-LEYKO

    Niedawno na os. Cyranka włamywacze chcieli dostać się do wnętrza domu przez okno w kuchni. Przeszkodą okazała się szyba antywłamaniowa. Zniszczyli tylko ramę okienną.

    Pod koniec października w bloku przy al. Niepodległości włamywacze nie weszli do mieszkania na parterze, bo udaremniła im to specjalna szyba. Niestety nie każdy zabezpiecza skutecznie. Tak było przy ul. Jagiełły, gdzie nieznany sprawca wyłamał okno i z mieszkania wyniósł aparat fotograficzny, laptopa, 3 butelki alkoholu i biżuterię o wartości 8 tys. zł. Łączna wartość strat przekracza 12 tys. zł.

    A co z tzw. sąsiedzką czujnością?

    - Około 70 proc. włamań do mieszkań i domów następuje przez rozbicie szyby oraz wyważenie skrzydła okiennego - informuje podkom. Wiesław Kluk, rzecznik mieleckiej policji. - Nie pierwszy raz zamontowanie szyby antywłamaniowej pozwoliło na uniknięcie utraty części życiowego dorobku.

    - Ostatnio odnotowaliśmy kilka włamań do mieszkań w blokach, gdzie prawdopodobnie sąsiedzi słyszeli brzęk rozbijanych szyb lub wyważanie okien. Nikt jednak w tych przypadkach nie zadzwonił na policję. Tak było podczas włamania do mieszkania przy ul. Bajana w połowie listopada. Złodzieje wzbogacili się o złotą biżuterię - opowiada Kluk

    - Apelujemy, aby w takich wypadkach nie wahali się natychmiast powiadamiać policję pod bezpłatnym nr tel. 997 lub z tel. komórkowego na nr alarmowy 112. Nawet gdyby okazało się, że hałas spowodowali sami właściciele, to ważne jest aby reagować na takie sygnały i nie dopuścić do ewentualnej kradzieży - dodaje.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo