Były komendant MO w Krośnie przed sądem

Były komendant MO w Krośnie przed sądem

Ewa Gorczyca

Nowiny

Nowiny

Były komendant MO w Krośnie przed sądem
Mija rok, a proces Mariana O. byłego szefa KW MO, oskarżonego o represjonowanie ludzi w stanie wojennym, wciąż nie może się rozpocząć.
Były komendant MO w Krośnie przed sądem
Zarzuty postawione Marianowi O. dotyczą okresu od 12 grudnia 1981 roku (czyli od dnia poprzedzającego wprowadzenie stanu wojennego) do 22 lipca 1982 roku. Był on wtedy komendantem wojewódzkim MO w Krośnie. Według ustaleń Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, komendant, razem ze swoim zastępcą ds. Służby Bezpieczeństwa i innymi funkcjonariuszami, miał dopuścić się przestępstw, stanowiących zbrodnie komunistyczne: w Krośnie, Jaśle, Ustrzykach Dolnych, Sanoku, Gdańsku, Wejherowie, Krakowie, Kołaczycach, Lesku, Uhercach, Łupkowie, Rzeszowie, Nisku, Kielcach i Gołdapi. Zdaniem śledczych IPN, wskutek przekroczenia uprawnień przez Mariana O. ucierpiało kilkadziesiąt osób, podejrzewanych przez niego o przynależność do Solidarności.

Prześladowania i represje polegały na pozbawieniu wolności 69 osób, mimo braku podstaw do ich zatrzymania. Marian O. sam wydawał decyzje o internowaniach i osadzeniach w ośrodkach odosobnienia, albo aprobował decyzje podpisane przez swojego zastępcę. 12 grudnia 1981 roku usiłował też pozbawić wolności przewodniczącego delegatury NSZZ Solidarność w Sanoku. To się nie udało, bo Piotr K. się ukrywał.

Marian O. nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw. Przesłuchiwany podczas śledztwa argumentował, że działał zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Wyjaśnił też, że już pół roku przed wprowadzeniem stanu wojennego przygotowywał się do typowania ludzi, którzy „zagrażali bezpieczeństwu państwa”.

Akt oskarżenia, sporządzony przez prokuratora IPN, rok temu został skierowany do sądu rejonowego w Krośnie. Ale ze względu na trudność, sprawa znalazła się na wokandzie sądu okręgowego. Na wczoraj wyznaczono pierwszą rozprawę. Z kilkudziesięciu pokrzywdzonych do sądu przyjechało kilku (wielu już nie żyje inni są za granicą). Mariana O., który dziś ma 84 lata, broni dwóch adwokatów. Przedstawili zaświadczenie lekarskie i stwierdzili, że oskarżony chce procesu i chce składać wyjaśnienia, ale stan zdrowia pozwoli mu na to najwcześniej za miesiąc. Poprosili o odroczenie sprawy. Sąd zdecydował, że powoła biegłych, by ocenili możliwość uczestniczenia Mariana O. w rozprawach.

Komentarze (17)

Wszystkie komentarze (17) forum.nowiny24.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo