Śląskie Spotkania Położniczo-Ginekologiczne w ogniu aktualnych pytań o opiekę okołoporodową, antykoncepcję „dzień po”, a nawet urlop... menstruacyjny.

40 proc. Polek leczy się u dr. Google, który jest „najgorszym lekarzem”, a 30 proc. nie wykupuje leków. To przerażające dane. A przecież żeby np. urodzić zdrowe dziecko zdrowa musi być mama. Niby oczywiste, a jednak.

Podczas zakończonych dziś w Katowicach Śląskich Spotkań Położniczo-Ginekologicznych kilkuset lekarzy tej specjalności rozmawiało o wszystkich problemach związanych z diagnostyką schorzeń ginekologicznych kobiet, płodu, możliwościami operacyjnymi, a także choćby o kontrowersjach związanych z zapisami KTG, które tak często stają się dowodami przed sądem, gdy dojdzie do powikłań przy porodzie i lekarz staje na ławie oskarżonych.

Okazuje się, że rozbieżności w odczycie KTG bywają tak duże wśród lekarzy, bo i umiejętności odczytu też szwankują, że niezwykle trudno na tej podstawie zdecydować o dalszym przebiegu porodu tj. wykonać cesarskie cięcie! Jednym z najważniejszych tematów „Spotkań” były problemy ginekologii dziecięcej i dziewczęcej. Demografia jednoznacznie wskazuje, że Polki rodzą za mało dzieci.

Rośnie też liczba niepłodnych par, a coraz więcej nastolatek cierpi na endometriozę (przerost śluzówki macicy), ma stany zapalne oraz zmiany nowotworowe w narządach płciowych. (Mitem jest także, że zaszczepione przeciwko HPV (wirusowi wywołującego raka szyjki macicy) wcześniej rozpoczynają inicjację seksualną. Jest przeciwnie. Przesuwają termin, bo są bardziej świadome zagrożeń. Tymczasem bagatelizujemy np. bóle brzucha u młodych dziewcząt, które mogą np. zwiastować raka jajnika.

- Zespoły bólowe u tych najmłodszych pacjentek to poważny problem. Apeluję do pediatrów, by kierowali nastolatki do ginekologów, gdyż bywają leczone przeciwbólowo, przeciwzapalnie, a na końcu okazuje się, że umierają na niezdiagnozowanego raka. Jakiś czas temu konsultowałam 16 -letnią dziewczynę, której już nie udało się pomóc - powiedziała prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, uznany ginekolog, endokrynolog. Przy okazji wyszła sprawa dyskutowanego właśnie w Polsce wprowadzenia... urlopu menstruacyjnego.

- Miesiączka to fizjologiczny stan. Jestem przeciwna urlopom z tego powodu. Zawsze radzę jednak skonsultować towarzyszący jej ból - dodaje prof. Skrzypulec Plinta.

Okazuje się, że co dziesiąta Polka ma endometriozę. Jest ona jedną z przyczyn niepłodności. Dziś lekarze z Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu przeprowadzili, transmitowaną do Hotelu Angelo w Katowicach, gdzie debatowali lekarze, operację usunięcia endometriozy za pomocą noża plazmowego. Był to pierwszy tego typu zabieg w Polsce.

- Cały czas szukamy metod leczenia, które przyniosą jak najmniej powikłań, będą jak najmniej inwazyjne. Właśnie temu celowi służy użycie noża plazmowego - stwierdził prof. Jerzy Sikora z zabrzańskiego ośrodka.

Ginekologów-położników martwi, wysoki, sięgający 50 proc. odsetek cesarskich cięć.

- Jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych najlepszy dla dziecka i matki jest poród naturalny - oceniał dr Mariusz Wójtowicz, organizator konferencji, dyrektor Szpitala Miejskiego w Zabrzu.

„Spotkania” odbyły się w czasie gorących światopoglądowych, a niestety, nie medycznych dyskusji dotyczących np. stosowania pigułki „dzień po” (PiS chce, żeby były dostępne tylko na receptę), czy promowania przez Ministerstwo Zdrowia kalendarzyka małżeńskiego.

- Mam nadzieję, że tzw. pigułki „dzień po” w ogóle pozostaną w aptekach, bo one niczego nie niszczą, nie zabijają, a jedynie przesuwają owulację - powiedziała prof. Skrzypulec-Plinta.

Zobacz galerię

Dr Wójtowicz uważa, że wybór metody antykoncepcyjnej powinien zależeć od kobiety, ale musi ona mieć wybór różnych metod. Jeśli tabletka ma być na receptę, to konieczne są zmiany systemowe, by na wizytę u ginekologa nie czekać ponad dwa tygodnie.

Zobaczcie fragment operacji usunięcia endometriozy za pomocą noża plazmowego: