Rośnie świadomość kobiet w ciąży - to dobra wiadomość. Jest jednak zła: wciąż zdarza się, że na porodówki trafiają kobiety w stanie upojenia alkoholowego.

Takie wnioski wypływają z podsumowania badań, które przez pięć lat prowadziła Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Białymstoku. Są one elementem ogólnopolskiego projektu współfinansowanego przez Szwajcarię.

- Główny Inspektor Sanitarny już w 2009 roku zwrócił uwagę na złą kondycję dzieci urodzonych przez matki używające tytoniu i środków odurzających oraz spożywające alkohol - mówi o genezie badań Maria Siwak, kierownik Oddziału Promocji Zdrowia WSS-E w Białymstoku.

- Aż 16 proc. dzieci matek pijących alkohol miało wady wrodzone, podczas gdy wśród niepijących było to tylko 2 proc. Spożywanie alkoholu w ciąży znacząco zwiększa też ryzyko urodzenia dziecka o niskiej masie, a także ryzyko przedwczesnego porodu.

Dlatego w 2012 r. ruszył program profilaktyczny. Przeprowadzono także badania ankietowe wśród ciężarnych kobiet. Wzięło w nich udział 95 położnic z woj. podlaskiego (w całej Polsce ok. 2830 kobiet). Badania powtórzono w tym roku na podobnej grupie kobiet. Wyniki skłaniają do optymizmu. Zaledwie 4 proc. badanych wskazało, że spożywało w ciąży alkohol (raz w miesiącu albo rzadziej). A pięć lat temu odsetek wyniósł powyżej 10 proc. Ponad 95 proc. deklaruje, że w ogóle nie pije alkoholu w ciąży - to o 6 proc. więcej niż przed laty. Także mniej ciężarnych pali papierosy, a coraz więcej rzuca nałóg gdy zachodzi w ciążę.

- Na pewno świadomość kobiet wzrosła - komentuje Elżbieta Kraszewska, podlaski inspektor sanitarny. - Duża w tym zasługa profilaktyki.