Na co oszczędzają Polacy? Jak pokazują badania Deutsche Bank PBC zrealizowane przez Instytut Homo Homini, zdecydowanie najważniejszym celem jest edukacja dzieci. Z myślą o niej pieniądze odkłada 30 proc. Polaków.

Najgorętszy temat ostatnich miesięcy – emerytura – znalazła się na drugim miejscu – oszczędza na nią co piąty ankietowany. Mniej więcej tyle samo osób odkłada pieniądze na „czarną godzinę”, czyli niespodziewane wydatki.

– Współczesne społeczeństwa nie są skłonne do oszczędzania, szczególnie długoterminowego. Traktuje się je jako niepotrzebne odroczenie przyjemności – zauważa dr Tomasz Zaleśkiewicz, profesor wrocławskiej SWPS, kierownik Centrum Badań nad Zachowaniami Ekonomicznymi.

Jego zdaniem niechęć ta jest wspólna wszystkim ludziom, niezależnie od narodowości. - Jednak niektóre społeczeństwa, m.in. Niemcy czy Szwedzi tradycyjnie przywiązują większą wagę do odkładania konsumpcji na później, kumulując dobra dla następnych pokoleń – mówi prof. Zaleśkiewicz. – Polacy dopiero uczą się takich zachowań.

Inna sprawa, że wciąż wielu Polaków często nie ma wystarczających dochodów, by pieniądze oszczędzać. Skutek kryzysu gospodarczego jednak sprawił, że ci, którzy zarabiają wystarczająco dużo, by oszczędzać, rzeczywiście zaczęli to robić.

Pieniądze nie w skarpecie

Wartość oszczędności gospodarstw domowych wzrosła w 2011 roku o 6 proc. i przekroczyła 967 miliardów złotych. Co jednak ważne, tylko 50 proc. oszczędności trzymamy w bankach.

Pieniądze łącznie ulokowane w akcjach, obligacjach oraz funduszach inwestycyjnych i emerytalnych stanowią 65,5 proc. PKB, co nadal jest dwukrotnie niższym wskaźnikiem, niż w najbardziej rozwiniętych krajach UE.

Dużo rzadziej niż na Zachodzie inwestujemy w akcje. W funduszach ulokowanych jest równowartość mniej niż 8 proc. PKB, podczas gdy na rozwiniętych rynkach kapitałowych – ponad 50 proc. PKB.

Niektórzy eksperci zwracają uwagę na negatywny wpływ podatku od zysków kapitałowych na skłonność Polaków do oszczędzania. – Konieczność rezygnacji z 19 groszy od każdej zarobionej na odsetkach złotówki powoduje nierównowagę ryzyka inwestycyjnego – zauważa Marcin Zienkiewicz, analityk portalu Banki.pl. – Sprawia też, że trudniej jest ochronić swoje oszczędności przed inflacją, a to może skłaniać do większej konsumpcji tu i teraz – dodaje.

Bardziej oszczędni niż inni

Istnieją też dane, które pokazują, że Polacy są względnie oszczędnym społeczeństwem.

Jeśli wziąć pod uwagę badaną przez OECD tzw. stopę oszczędności gospodarstw domowych, czyli stosunek odkładanych pieniędzy do dochodu po opodatkowaniu, okaże się, że według najnowszych dostępnych danych (z 2009 roku) jesteśmy bardziej oszczędni niż m.in. Amerykanie, Holendrzy, Kanadyjczycy czy Norwegowie.