Rozmowa ze STANISŁAWEM PANKIEWICZEM, wójtem gminy wiejskiej Jasło



- Kierowana przez pana gmina Jasło została zwycięzcą nowinowego rankingu Złota Setka Gmin w roku minionym. Finałowa gala w trakcie, której odbierał pan zasłużone laury, odbyła się tuż przed wyborami samorządowymi. Sądząc po wynikach wyborów, zwycięstwo w naszym konkursie raczej panu nie zaszkodziło?

- Zwycięstwo naszej gminy w nowinowym rankingu zostało przyjęte sympatycznie przez mieszkańców. W wyborach na wójta uzyskałem poparcie 84 proc. wyborców, czyli jedno z najwyższych na Podkarpaciu.



- Co od tamtego momentu zdarzyło się dobrego w waszej gminie. Tempo inwestycji nie osłabło?

- Przede wszystkim została zakończona, a także rozliczona potężna inwestycja, jaką była realizacja grupowego projektu Związku Gmin Dorzecza Wisłoki, czyli budowa oczyszczalni i kanalizacji. Przez lata byłem prezesem tego związku gmin. Po rozliczeniu całości inwestycji zrezygnowałem z szefowania związkowi i funkcję tą przejął ktoś inny. Bez zbytniej przesady można stwierdzić, że zarówno dla naszej, jak też sąsiednich gmin była to inwestycja stulecia. W sumie, w 16 gminach, budowa kanalizacji oraz oczyszczalni została zakończona. Całość inwestycji kosztowała 47 mln euro, a wsparcie z programów pomocowych UE wyniosło 84 proc. Pozostałą część pieniędzy wyłożyły samorządy jako udział własny.

 

- A w gminie Jasło program kanalizacji został zakończony?

 

- w naszej gminie, w 11 sołectwach zbudowaliśmy 190 kilometrów sieci kanalizacyjnej oraz dwie oczyszczalnie. Wartość tej inwestycji wyniosła 11 milionów euro. Do zakończenia pozostały nam jeszcze prace w dwóch sołectwach.

- W zeszłym roku wasze tereny dotknęła wielka powódź. Zabliźniły się już rany spowodowane tym kataklizmem?

- Zeszłoroczna powódź była dla nas wielką tragedią. Gmina jest tak usytuowała, że otacza wianuszkiem miasto Jasło. Przez nasz teren przepływają trzy główne rzeki, czyli Jasiołka, Wisłoka i Ropa. Powódź spowodowała duże zniszczenia, 200 rodzin zostało poszkodowanych. Nie zostawiliśmy powodzian samych sobie. Wsparliśmy ich materialnie i finansowo.



- Położona na terenie gminy Karpacka Troja w Trzcinicy sławi w świecie waszą gminę. Okazała się wielkim sukcesem turystycznym?

- Zainteresowanie ze strony turystów Karpacką Troją przeszło nasze wszelkie oczekiwania. Jestem dumny, że wspieraliśmy realizację tego projektu od momentu jego narodzin.

 

Ramka

Nabierają tempa przygotowania do tegorocznego rankingu „Złota Setka Gmin”. Wielka gala, a trakcie której ogłoszone zostaną wyniki konkursu odbędzie się 14 bm. W Sali Kolumnowej Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie. Dzień później ukaże się wraz z Nowinami specjalna wkładka, gdzie zostaną zaprezentowane i omówione zostaną wyniki rankingu.