Na piłkarskie mistrzostwa miała być gotowa autostrada A2 ze Strykowa do Warszawy, a także autostrada A4 od Krakowa do Granicy z Ukrainą. Ale żadna z nich nie będzie ukończona w całości na EURO 2012.

Zgodnie z programem, do końca 2012 roku miało w Polsce powstać 1070 km nowych autostrad, a siec takich dróg miała liczyć ponad 1 600 km. Do końca 2012 r. zaplanowano także budowę 2000 km nowych dróg ekspresowych i wydłużenie sieci takich dróg do 2400 km.

Otwierano kolejne odcinki



Jesienią zeszłego roku otwarto na Pomorzu kolejny odcinek ponad 60 km płatnej autostrady A1 budowanej przez prywatnego koncesjonariusza, czyli firmę Gdańsk Transport Company.
Spółka ta eksploatuje już 152 km A1 od Gdańska do Torunia.

Kilka tygodni później otwarto 106 km autostrady A2 znad granicy z Niemcami do Nowego Tomyśla w Wielkopolsce, zbudowanych przez firmę Autostrada Wielkopolska, czyli kolejną spółkę, która ma w naszym kraju koncesje na eksploatację płatnej autostrady. Pod koniec roku na Śląsku otwarto jeszcze 8 km autostrady A1 miedzy Zabrzem a Gliwicami.

Wszystko wskazuje na to, ze na czerwcowe mistrzostwa EURO 2012 kierowcy powinni jeszcze pojechać autostrada A1 z Torunia do Strykowa koło Łodzi, a także kolejnymi odcinkami A1 na Śląsku i do granicy z Czechami.

Plany uległy zmianie

Jeszcze do niedawna planowano, że na piłkarskie mistrzostwa EURO 2012 gotowa będzie także autostrada A4 od Krakowa do granicy z Ukrainą. Jednak wiadomo już, że nie wszystkie odcinki tej drogi będą oddane do eksploatacji w tym terminie. Przykładowo, przetarg na budowę odcinka tej szosy o długości 21 km z Brzeska do Wierzchosławic wygrało konsorcjum NDI. Jednak przed rokiem NDI zaczęło oskarżać GDKiA o zwlekanie z zapłatą za faktury, a drogowa dyrekcja zrewanżowała się zarzutami opóźnień w realizacji inwestycji i wypowiedziała kontrakt. Nowy wykonawca ma ten odcinek A4 ukończyć do połowy 2013 roku.

Gotowe, ale dopiero po mistrzostwach



Kilka innych odcinków A4 prawdopodobnie zostanie ukończonych późnym latem 2012, już po zakończeniu piłkarskich mistrzostw Europy.
Do opóźnień pierwotnych zamierzeń inwestycyjnych przyczyniły się m. in. powodzie w 2010 roku oraz wyjątkowo deszczowe lato w zeszłym roku. Co prawda drogowcy wykorzystywali sprzyjającą aurę w ostatnich miesiącach i prace na budowie odcinków A4 na Podkarpaciu trwały nawet w styczniu, ale ostatnie silne mrozy, z wiadomych względów, zahamowały roboty.