Rozmowa z Damianem Andruszkiewiczem, dyrektorem departamentu ubezpieczeń małych i średnich przedsiębiorstw w Compensa (Vienna Insurance Group).

 

- Jak podkarpaccy przedsiębiorcy powinni zachowywać się w niepewnych czasach, jak można sobie radzić z kryzysem?

- W czasie kryzysu, przedsiębiorcy zmuszeni są podejmować często niewygodne i drastyczne decyzje. W skrajnych przypadkach reakcją na kryzys są, np. masowe zwolnienia pracowników, ograniczenie produkcji, czasowe wstrzymanie produkcji. Takie działania zawsze rodzą napięcia.

W takich przypadkach należy pamiętać o posiadanej ochronie ubezpieczeniowej i wynikających z niej zobowiązaniach np.: konieczności poinformowania ubezpieczyciela o zmianach. Z ogólnych zapisów warunków ubezpieczenia wynika, że ochrona nie zawsze działa podczas wstrzymania działalności czy rezygnacji klienta z usług agencji ochrony mienia.

- Czy są rodzaje szkód charakterystyczne dla czasu kryzysu?



- Niektóre zdarzenia w kryzysie pojawiają się częściej niż zazwyczaj, np. szkody w ładunku (Cargo), pożary. Czasem źródłem kłopotów mogą być pracownicy, zwłaszcza ci mniej wykwalifikowani, chętnie zatrudniani za mniejsze wynagrodzenie w kryzysowych czasach. Zadbanie o właściwe ubezpieczenie, w tym odpowiedzialności cywilnej, pozwoli uniknąć kłopotów z tym związanych.

- Czy w kryzysowych czasach przedsiębiorcy mogą ograniczać ryzyko działalności dzięki przeznaczonym dla nich ubezpieczeniom?



- Los nie rozpoznaje koniunktury gospodarczej. Szkody w kryzysie pojawiają się z taką samą, a nawet większą częstotliwością, niż w trakcie dobrobytu. Ich skutki bywają jednak znacznie bardziej destrukcyjne dla firmy. Uderzają ze zdwojoną siłą w biznes osłabiony kryzysowymi zawirowaniami. Dlatego w trudnych czasach wiele firm zabezpiecza się wykupując OC działalności gospodarczej, od utraty zysku, a także dotyczące wandalizmu (z uwagi na EURO 2012). Na popularności zyskują też obecnie polisy All risks.

- Duże zmiany dotyczą przedsiębiorców z prowadzących firmy transportowe?



- W związku z wejściem w życie 11.02.2012 nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych OC, zmianie ulegnie sposób naliczania opłaty karnej za brak OC. Szczególną uwagę powinni na to zwrócić właściciele firm transportowo-usługowych. Posiadacze autobusów i samochodów ciężarowych zapłacą równowartość 3 minimalnych wynagrodzeń (obecnie kara wynosi 800 euro). Dla posiadaczy ciągników samochodowych zmiana będzie jeszcze bardziej radykalna. Zamiast dotychczasowych 100 euro, kara wyniesie równowartość 3 minimalnych wynagrodzeń, czyli 4,5 tysiąca złotych.