Tylko w styczniu w podkarpackich pośredniakach zarejestrowało się ponad 8 tysięcy osób. Głównie, dlatego że pracodawcy przestali przedłużać umowy na czas określony.

Jakby tego mało, w styczniu trzech pracodawców zgłosiło zamiar zwolnienia 64 pracowników z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. W dwóch zakładach - trzech pracowników z sektora publicznego i w jednym zakładzie - 61 z sektora prywatnego.

 

Bezrobotnych będzie przybywało

- Z tych lub wcześniej odnotowanych zgłoszeń zwolnień dokonano w pięciu zakładach pracy, a objętych nimi zostało 214 pracowników.

Dotyczyło to dwóch zakładów i czterech pracowników sektora publicznego oraz trzech zakładów i 210 pracowników sektora prywatnego – informuje wydział informacji statystycznej i analiz Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.



W grudniu było lepiej

Dla porównania w grudniu trzech pracodawców zgłosiło zamiar zwolnienia 72 pracowników z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy. W jednym zakładzie - jednego pracownika z sektora publicznego i w dwóch zakładach - 71 z sektora prywatnego. Z tych lub wcześniej odnotowanych zgłoszeń zwolnień dokonano w czterech zakładach pracy, a objętych nimi zostało 35 pracowników. Dotyczyło to jednego zakładu i jednego pracownika sektora publicznego oraz trzech zakładów i 34 pracowników sektora prywatnego.

 

Nie ma zachęty do tworzenia miejsc pracy

- Biorąc pod uwagę spowolnienie gospodarcze, podwyższenie płacy minimalnej od nowego roku, przyczyniło się do wzrostu kosztów prowadzenia działalności przez przedsiębiorców. Już wcześniej koszty pracy były wysokie, więc wielu pracodawców nie decydowało się na zatrudnianie nowych pracowników. Od nowego roku mają jeszcze mniejszą zachętę do tworzenia kolejnych miejsc pracy – zwraca uwagę Tomasz Starzyk z Soliditet, z Bisnode Company.



Rozrośnie się szara strefa

- Istnieje ryzyko, że poszerzy się szara strefa. Poza tym, pracodawcy, którzy poniosą wyższe koszty prowadzenia działalności, będą szukać nowych rozwiązań. Może to wpłynąć na zwiększenie liczby podpisywanych umów o dzieło i zlecenie, a nie tych o pracę – mówi Tomasz Starzyk.