Przed świętami, z Polacy z przerażeniem obserwują ceny. Przeciętnego Kowalskiego z Podkarpacia stać dziś na mniej niż przed rokiem.

Czytaj także: Podkarpacka pensja: 1500 zl mniej niż na Mazowszu



 

- W listopadzie roczny wskaźnik inflacji wzrósł do 4,8 proc. (w październiku wynosił 4,3 proc.) – informuje Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.

- Niespodziankę inflacyjną zawdzięczamy przede wszystkim wyższym cenom żywności, które wzrosły 1,2 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca i wprowadzeniu nowego cennika leków refundowanych, co przełożyło się na wzrost w kategorii zdrowie o 2,3 proc.

W ostatnim raporcie o inflacji GUS podaje, jakie produkty podrożały najbardziej. Listę otwierają warzywa - wzrost ceny o 9,1%. Utrzymał się także wzrost cen ryb, za które w listopadzie płacono o 1,8% więcej niż w poprzednim miesiącu. Podrożały tłuszcze zwierzęce (o 1,7%), jaja (o 1,3%), a także cukier i ryż (po 1,0%). Z mięs najwięcej skoczyła cena wołowiny (o 1,6 proc.)

Podrożał także nabiał i owoce, a także kawa, alkohol i woda mineralna. Spadły ceny soków i herbaty.

Ceny odzieży i obuwia utrzymały się na poziomie zbliżonym do zanotowanego w październiku.

Ludzie mniej kupują

Jak zauważają autorzy raportu GUS na wysoka inflacje najbardziej wpłynęły coraz wyższe koszty utrzymania mieszkania i coraz droższe paliwo.

 - Należy podkreślić, że w poszczególnych kategoriach widoczny jest wpływ słabszego złotego, ale w wielu przypadkach wpływ ten jest neutralizowany przez niższy popyt – dodaje Marcin Mazurek, analityk BRE. - Stabilne pozostały ceny w kategoriach restauracje i hotele, rekreacja i kultura, łączność, czy inne towary i usługi. Wysoka inflacja paliwowo-żywnościowa przyczynia się do spadku popytu konsumpcyjnego, to zaś przekłada się na coraz częściej obserwowane promocje cenowe pozostałych dóbr w centrach handlowych.

Płace nie gonią inflacji

W III kwartale 2010 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej na Podkarpaciu wynosiło – 3007,45 zł. Po II kwartale tego roku – 3074 zł. To oznacza, że w ciągu roku pensje w regionie wzrosły o 2,2 proc., czyli znaczeni poniżej inflacji. Te święta będą uboższe od ubiegłorocznych.