Ceny truskawek to temat, który już teraz zaczyna nas interesować i będzie tak jeszcze przez najbliższe tygodnie, ponieważ zaczyna się sezon na te pyszne i zdrowe owoce. Niestety, nie brakuje sprzedawców, którzy wykorzystują naszą słabość do truskawek, chcąc się na niej wzbogacić. W sobotę w sieci pojawił się film, który wyjaśnia, dlaczego ceny truskawek z Polski w niektórych miejscach potrafią znacznie się między sobą różnić i jak jesteśmy oszukiwani przez sprzedawców. Sposób jest banalnie prosty!

Ceny truskawek z Polski jeszcze za wysokie? Jest na to sposób…


Na zamieszczonym na Facebooku krótkim filmie sprzedawczyni prowadząca Zieleniak u Beatki w Jelczu-Laskowicach pokazuje, w jaki sposób oszukują nas nieuczciwi handlarze. Film pojawił się w sobotę i do dziś obejrzało go ponad pół milion osób. „Cała prawda o polskiej truskawce” - tak opisano film. Widać na nim, jak truskawki z Hiszpanii ze swoich oryginalnych opakowań są przesypywane przez grupkę mężczyzn do łubianek, które są charakterystyczne w sprzedaży polskich truskawek.

Następnie hiszpańskie truskawki jadą dalej już jako polskie i jako takie są nam sprzedawane - nietrudno się domyślić, że ceny truskawek przez to oszustwo zostaną zaniżone w stosunku do cen truskawek polskich, ale zawyżone w stosunku do cen truskawek hiszpańskich. Czysty zysk, a klient oszukany!

Zwracaj uwagę na ceny truskawek. Zbyt niskie mogą oznaczać próbę oszustwa


Ceny truskawek hiszpańskich są obecnie dużo niższe niż tych z Polski. Za kilogram truskawek z Hiszpanii trzeba zapłacić od 10 do 18 złotych, zaś ceny truskawek z Polski wahają się między 13 a 24 złote. To spora różnica, a sprzedając hiszpańskie truskawki jako polskie można dodatkowo zarobić.

W rozmowie z portalem Wirtualna Polska, sprzedawczyni z Zieleniaka u Beatki zwróciła uwagę na to, że ceny truskawek hiszpańskich sprzedawanych jako polskie są niższe, co sprawia trudności w sprzedaży prawdziwych polskich truskawek za uczciwą cenę. Najbardziej jednak denerwuje ją oszukiwanie klientów. Podkreśla też, że taki proceder powtarza się co roku i dotyczy całego kraju.