Asseco Resovia zagra o brązowy medal. W finale jest PGE Skra...

    Asseco Resovia zagra o brązowy medal. W finale jest PGE Skra Bełchatów

    bell

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Siatkarze Asseco Resovii przegrali rewanżowy mecz półfinału PlusLigi z PGE Skrą Bełchatów 2:3. Drużyna z Bełchatowa awansowała do wielkiego finału, w którym zagra z broniącą tytułu Zaksą. Resovia w dwumeczu o brąz zmierzy się Jastrzębskim Węglem. Pierwsze spotkanie w Jastrzębiu 18 kwietnia o godz. 18. Rewanż w Rzeszowie 23 kwietnia o godzinie 17.30.
    Skra, która potrzebowała do awansu dwóch partii, już po czwartym secie cieszyła się z awansu. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu bełchatowanie zwycięzyli 3:0.

    Asseco Resovia - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:21, 19:25, 25:21, 18:25, 8:15)


    Resovia: Drzyzga, Schoeps, Możdżonek, Nowakowski, Perrin, Ivović, Wojtaszek (libero) oraz Masłowski (libero), Dryja, Lemański, Rossard, Jaeschke, Tichacek. Trener Andrzej Kowal.

    PGE Skra: Uriarte, Kurek, Lisinac, Kłos, Penczew, Wlazły, Piechocki (libero) oraz Bednorz, Janusz, Gladyr, Szalpuk, Milczarek. Trener Philippe Blain.

    Sędziowali: Maciej Twardowski (Radom) i Szymon Pindral (Kielce). Widzów: 5000. MVP: Bartosz Kurek.

    Skra zaczęła mecz agresywnie na zagrywce i w ataku, w którym najczęściej obijała ręce resoviaków. Znajdujący się pod presją gospodarze powoli nabierali rozpędu. Po akcjach Bartosza Kurka i Mariusza Wlazłego uciekli na 12:8. Nie speszyło to resoviaków. Wkrótce, po dwóch autowych atakach Kurka, było 13:13. Marcin Możdżonek zastawił Wlazłego, pomylił się Nikołaj Penczew Możdżonek wyczuł na siatce Nicolasa Uriate, Marko Ivović posłał piłkę tam gdzie trzeba i notowano 19:16. Skra szybko skasowała straty po bloku na Jochenie Schoepsie. Zaczęła się twarda licytacja. Po ataku i serwie Ivovicia oraz akcji kapitana Schoepsa na tablicy pojawił się wynik 24:21. Kibice, których w tym sezonie na Podpromiu tylu jeszcze nie było, wstali z miejsc. Wlazły palnął mocno ze skrzydła, że sami sędziowie nie byli pewni, czy był aut czy boisko. Dwie wideoweryfikacje pokazały, że punkt i set (25:21) należy się Resovii, która straciła Damiana Wojtaszka, bo podczas jednej z akcji w obronie doznał kontuzji.

    39 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Nowin

    Asseco Resovia Rzeszów przegrała rewanżowy mecz półfinału PlusLigi z PGE Skrą Bełchatów 2:3. Rywal awansował do wielkiego finału. Resovia w dwumeczu

    Asseco Resovia - Skra Bełchatów 2:3 [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Link do głównego zdjęcia

    ©Krzysztof Kapica



    W drugiej partii po ataku Johna Perrina 5:3 przeważała Resovia, ale Kurek odkręcił się na zagrywce, posyłając na rzeszowską stronę bomba za bombą (w tym 3 asy), zadziałał blok z Bełchatowa i Skra wyszła na prowadzenie (9:5). Ofensywa w ataku gości trwała nadal; resoviacy, nie kończyli swoich akcji, zaś Penczew i Wlazły znajdowali dziury w bloku znad Wisłoka, bądź bezlitośnie go obijali. Mieli absolutną inicjatywę. Przy stanie 11:17 za Schoepsa, który nie miał swojego dnia, na pozycję atakującego wszedł Thibault Rossard. Resovia odrobiła trzy oczka (14:17). Po bloku Możdżonka na Wlazłym kolejne (16:18). Skra była w gazie. Penczew, Wlazły, Lisinac i Kurek zadbali o to, by w meczu był remis. Set dla Skry (25:19) Skrę od awansu do finału dzieliła już tylko jedna partia. Resovia nie mogła już zrobić ani kroku w tył.

    Niestety, trzecia odsłona, po 10-minutowej przerwie, zaczęła się od 3:0 dla teamu trenera Philippe'a Blaina, co dodało mu jeszcze tylko większego animuszu. Resovia nie skapitulowała i gra się wyrównała (12:12). Były ładne akcje i błędy. Skra była bardziej konsekwentna dlatego skakała z radości prowadząc 15:13. W Resovii ciężar ataku wziął na siebie Rossard. Po akcji Francuza było 16:15 dla gospodarzy. Odpowiedział ciosem Penczew, za chwilę Wlazły. "Sovia, Sovia" - skandowali kibice, a... Rossard zaserwował asa (20:19). Wlazły nadział się na ręce Ivovicia, kibice wstali, bo było 21:19. Hala kipiała od emocji. Wlazły zaserwował w aut (22:20). Resoviacy świetnie spisali się w końcówce. Kropkę nad "i" stawiali blokami na Uriarte i Penczewie (25:21).

    Czwarta partia zaczęła się obiecująco dla Resovii, która przeważała 7:4. Zdeterminowana Skra wyrównała (10:10). Resovia znów odskoczyła (13:11). Bełchatowianie wyrównali (13:13) po asie Kurka. Następnie wykorzystali niezdecydowanie i błędy naszych graczy; objęli prowadzenie 18:15, a po asie Penczewa 21:16. Skra nie wypuściła już z rąk tej odsłony i awansu do wielkiego finału.

    Tie-break miał tylko honorowe znaczenie. Skra także go wygrała.

    - Nasz zespół od pierwszych piłek walczył, graliśmy bardzo dobrze. W czwartym secie, kiedy mieliśmy przewagę, jakbyśmy obawiali się zwycięstwa, wykonaliśmy kilka miękkich ataków, kiwek, nie kończyliśmy pierwszej akcji i potem bardzo szybko przeciwnik wyprowadzał kontry, które kończył i to był tak naprawdę klucz. Walczyli chłopcy i za to im dziękuję - oceniał trener Andrzej Kowal. - Zrobimy wszystko, aby zdobyć ten brązowy medal.
    W drugim rewanżowym meczu półfinałowym broniąca mistrzowskiego tytułu Zaksa ponownie pewnie zwyciężyła Jastrzębski Węgiel 3:0.

    ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:19, 25:17, 25:20)


    ZAKSA: Toniutti (6), Konarski (13), Buszek (6), Wiśniewski (7), Bieniek (4), Deroo (10), Zatorski (libero) oraz Bociek (4), Maziarz, Czarnowski (3), Banach (libero)

    Jastrzębski Węgiel: Kampa (1), Muzaj (8), Kosok (3), Boruch (3), Derocco (8), Oliva (1), Popiwczak (libero) oraz Strzeżek (4), Gil (1), Ernastowicz (2), Sobala (1), Schwarz (4), Bachmatiuk (1), Gdowski (libero).

    #Top Sportowy24


    Komentarze (32)

    Wszystkie komentarze (32) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Podniebny Rzeszów odc.5 KONKURS

    Podniebny Rzeszów odc.5 KONKURS

    Maraton Strachu - Helios Rzeszów

    Maraton Strachu - Helios Rzeszów

    Prenumerata cyfrowa Nowin. Kup już teraz >>

    Prenumerata cyfrowa Nowin. Kup już teraz >>