forntuna
    Bolesław Rzeszów pokonał MKS Wieliczkę

    Bolesław Rzeszów pokonał MKS Wieliczkę

    Marcin Jastrzębski

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Rzeszowianki potrzebowały czterech setów na pokonanie "czerwonej latarni” ligi z Wieliczki.

    Rzeszowianki potrzebowały czterech setów na pokonanie "czerwonej latarni” ligi z Wieliczki. ©Marcin Jastrzębski

    W pierwszym secie zgodnie z planem skuteczniej grały rzeszowianki, które rywalki zniechęciły do gry poprzez dobra zagrywkę i szybkie rozegranie.
    Rzeszowianki potrzebowały czterech setów na pokonanie "czerwonej latarni” ligi z Wieliczki.

    Rzeszowianki potrzebowały czterech setów na pokonanie "czerwonej latarni” ligi z Wieliczki. ©Marcin Jastrzębski

    Drugi set wyglądał już całkiem inaczej, a zaczął się od czteropunktowego prowadzenia przyjezdnych. W wyrównanej końcówce, w której trwała wymiana cios za cios więcej spokoju zachowała Wieliczka.

    Czarne chmury zbierały się nad rzeszowiankami także w trzeciej odsłonie. MKS prowadził nawet 14:19. Wtedy o czas wziął trener Zbigniew Barszcz i jego podopieczne odrobiły straty. Końcówka była ciekawa, ale tym razem rzeszowianki zagrały swoje.

    W czwartym secie od początku miejscowe trzymały przyjezdne na dystans przynajmniej 3 punktów, który utrzymały do samego końca.

    - Ofiarna gra w obronie rywalek utrudniła zadanie, ale tak naprawdę to zawiodło i nas sporo elementów. Zwycięstwo jest cenne, ale kosztowało nas za dużo nerwów - podkreślał Michał Łukowicz, drugi trener rzeszowianek.

    Mecz zakończył się skutecznym blokiem Alicji Wilk.
    - Zagrałyśmy słabo. Ofiarna obrona Wieliczki i nasze wahania w ataku, nierówna zagrywka sprawiły, że było to wyrównane spotkanie. Najważniejsze, że u nas zostały punkty - podkreślała środkowa Bolesława.

    - Ten mecz nam nie wyszedł. Brakowało sportowej złości, zdecydowania na siatce. Miałyśmy przestoje, ale na szczęście umiałyśmy się zmobilizować w odpowiednim momencie i wygrać za trzy punkty. Rywalki sprawiły nam sporo kłopotów bo nieźle broniły - podsumowała Paulina Filipowicz, libero Bolesława.

    Bolesław V LO Rzeszów - MKS Wieliczka 3:1 (25:16, 23:35, 25:22, 25:22)
    BOLESŁAW: Baran, Kazała, Wilk, Mazur, Świątek, Grzegorczyk, Filipowicz (libero) oraz Dorosz.

    Więcej o II lidze siatkówki kobiet w poniedziałkowych Nowinach


    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    DZIELICOWY BLIŻEJ NAS! Wybierz Dzielnicowego Roku Podkarpacia

    DZIELICOWY BLIŻEJ NAS! Wybierz Dzielnicowego Roku Podkarpacia

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!