SONDAŻ
    WYBORY SAMORZĄDOWE 2018

    Kto będzie prezydentem

    Rozwiń
    Zwiń

    Kto będzie prezydentem

    Sondaż 18 gazet regionalnych Polska Press Grupy we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia został przeprowadzony w ub. tygodniu w 36 największych miastach. W sumie pomiarem objęto ponad 10 tysięcy respondentów

    Ciarko PBS lepsze od Jastrzębia [zobacz FILM i ZDJĘCIA]

    Ciarko PBS lepsze od Jastrzębia [zobacz FILM i ZDJĘCIA]

    Waldemar Mazgaj

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Na sekundy przed końcem dogrywki Krzysztof Zapała praktycznie wpadł z krążkiem do bramki JKH i sanoczanie zdobyli dwa punkty.

    Na sekundy przed końcem dogrywki Krzysztof Zapała praktycznie wpadł z krążkiem do bramki JKH i sanoczanie zdobyli dwa punkty. ©KRZYSZTOF KAPICA

    To było 29. zwycięstwo sanockiej drużyny w tym sezonie (przy 7 porażkach), ale dopiero drugie zdobyte po dogrywce. - Mogliśmy je sobie zapewnić w regulaminowym czasie - mówił Marek Ziętara, trener Ciarko PBS Banku.
    Na sekundy przed końcem dogrywki Krzysztof Zapała praktycznie wpadł z krążkiem do bramki JKH i sanoczanie zdobyli dwa punkty.

    Na sekundy przed końcem dogrywki Krzysztof Zapała praktycznie wpadł z krążkiem do bramki JKH i sanoczanie zdobyli dwa punkty. ©KRZYSZTOF KAPICA


    Dorabiali lodu

    Dorabiali lodu


    W połowie meczu, gdy nasza drużyna grała w osłabieniu, z mocowań w lodzie "wypadła" bramka. Ponieważ obsługa lodowiska nie spieszyła się z wiertarką sędzia Robert Długi pożyczył z sanockiego boksu bidon z wodą, by uzupełnić brakujący lód.



    42-letni Ziętara objął naszą drużynę na początku października. Przegrała w tym czasie trzy ligowe mecze, ale na swoim lodowisku robiła sto procent punktów. Wczoraj straciła pierwszy wygrywając po dogrywce 2-1 z JKH GKS-em Jastrzębie.

    - Rywale przez dwie tercje grali bardzo odpowiedzialnie w obronie, nastawieni na przechwyty i kontry. To był taki asekuracyjny hokej. W trzeciej odsłonie zrobiłem roszady, przyspieszyliśmy i zrobił się mecz - dodawał Ziętara.


    Straconej szansy, bo goście przez dwie tercje mieli wyraźną przewagę, żałował II trener drużyny z Jastrzębia.

    - Szkoda, szkoda, szkoda. Mogliśmy tu wygrać i to za trzy punkty, które są nam potrzebne jak rybie woda - komentował Jacek Chrabański. - Wybiliśmy gospodarzom wszystkie atuty, staraliśmy się przede wszystkim nic nie stracić. Mieliśmy swoje sytuacje, ale świetnie bronił Przemek Odrobny.

    Zwycięską bramkę dla Ciarko dopiero na 18 sekund przed końcem dogrywki uzyskał Krzysztof Zapała, specjalista od bramek w decydujących momentach. To jego gole przesądziły o Pucharze Polski, w Tychach, czy też w końcówce dramatycznego meczu z Podhalem.
    - To kwestia szczęścia, jakiegoś patentu nie mam - mówił skromnie "Kazek".
    I dodawał: - Jesteśmy zadowoleni z dwóch punktów, bo Jastrzębie postawiło nam poprzeczkę bardzo wysoko. Powoli przygotowujemy się już do play-offów, co miało wpływ na naszą postawę.



    - Gdyby dziś w pierwszej lub drugiej tercji Jastrzębie dobrze nas trafiło, to byłoby ciężko wrócić do meczu. W każdym meczu musimy dawać siebie sto procent. Musimy robić wszystko, żeby kryzys nie dopadł nas w play-off - dodawał Martin Vozdecky, inny napastnik z Sanoka.

    Naszej drużynie, by była pewna 1. miejsca przed play-off, potrzeba jeszcze 3 punktów. Do końca sezonu zasadniczego pozostało 6 spotkań.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo