Siatkówka. W Lidze Narodów Polki pokazały lwi pazur....

    Siatkówka. W Lidze Narodów Polki pokazały lwi pazur. Zwycięstwo i dwie porażki w starciach z mocnymi rywalami

    Zdjęcie autora materiału
    Artur Bogacki

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W bloku Martyna Łukasik (nr 14) i Zuzanna Efimienko-Młotkowska
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©FIVB

    Reprezentacja Polski siatkarek ma za sobą pierwszy turniej Ligi Narodów. Dorobek Biało-Czerwonych w Lincoln (USA) to zwycięstwo i dwie porażki.
    W pierwszym z serii pięciu turniejów LN nasza młoda reprezentacja pokazała się z dobrej strony. Z grona czterech drużyn jest najniżej notowana, a udało jej się postawić Amerykankom, ulegając 1:3 (26:28, 22:25, 25:22, 15:25) i niespodziewanie pokonać Włoszki 3:2 (21:25, 25:14, 19:25, 25:17, 15:12). Z kolei w starciu z brązowymi medalistkami ME 2017 Turczynkami (komplet zwycięstw w USA) w dwóch wyrównanych partiach zabrakło zimnej krwi w końcówce 0:3 (21:25, 17:25, 23:25).

    Trener kadry Jacek Nawrocki z pierwszych dwóch spotkań był bardzo zadowolony. - To były dwa bardzo dobre mecze w naszym wykonaniu. Ten pierwszy, przeciwko gospodyniom, był jednym z najlepszych, jakie odegrała reprezentacja Polski kobiet w ostatnim czasie - mówi Nawrocki (cytat za pzps.pl). - Drugie spotkanie, przeciwko reprezentacji Włoch, miało trochę sinusoidalny przebieg. Mieliśmy momenty dobrej siatkówki, ale też chwile, gdzie brakowało nam konsekwencji. Myślę jednak, że dziewczyny pokazały taki lwi pazur i agresję w grze, a także dużą ambicję i zaangażowanie. Jestem dla nich pełen podziwu i bardzo się cieszę, że wyszły z tego starcia zwycięsko. Uważam, że ten sukces im się należał.

    W kadrze na pierwszą część nowego cyklu (Liga Narodów zastąpiła World Grand Prix) znalazły się dwie atakujące z Małopolski: Martyna Łukasik (Trefl Proxima Kraków) i Monik Bociek (Polski Cukier Muszynianka). Pierwsza z nich, 19-latka, dostała szansę oficjalnego debiutu w reprezentacji (wcześniej grała tylko w sparingach) i zrobiła dobre wrażenie.

    W pierwszym spotkaniu, przegranym z USA, dawała dobre zmiany, zdobyła łącznie 5 punktów (3 ataki, blok i as serwisowy). Dzień później, w zwycięskim starciu z Włoszkami, wchodziła z ławki w 4 setach, zdobyła punkt. Na koniec, przeciw Turcji, zagrała w każdej z partii (bez punktu).

    Bociek, która w poprzednim sezonie grała w mistrzostwach Europy, na parkiecie w Lincoln spędziła znacznie mniej czasu, pojawiła się tylko w I secie meczu z USA (nie zdobyła punktu). Liderką polskiej ekipy była pierwsza atakująca Malwina Smarzek (Chemik Police), która w każdym ze spotkań wywalczyła najwięcej punktów - kolejno 23, 28 i 15 pkt.

    Po pierwszym turnieju nasze zawodniczki w stawce 16 zespołów plasują się na 13. pozycji (1 zwycięstwo, 2 pkt). Niepokonane są już tylko dwie drużyny - Holandia (jako jedyna ma komplet punktów) i wspomniana Turcja.

    Teraz przed Polkami turniej w Makau (22-24 maja). Zadanie będzie trudne, zmierzą się kolejno z: prowadzącymi w światowymi rankingu Chinami (aktualnie 5. miejsce w Lidze Narodów), aktualnym mistrzem Europy Serbią (4.) i Tajlandią (10).

    Inne wyniki turnieju w Lincoln: Turcja - Włochy 3:0, USA - Turcja 2:3, USA - Włochy 3:0.






    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Galerie zdjęć

    Wideo