SONDAŻ
    WYBORY SAMORZĄDOWE 2018

    Kto będzie prezydentem

    Rozwiń
    Zwiń

    Kto będzie prezydentem

    Sondaż 18 gazet regionalnych Polska Press Grupy we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia został przeprowadzony w ub. tygodniu w 36 największych miastach. W sumie pomiarem objęto ponad 10 tysięcy respondentów

    Awantura przed Sejmem. Straż Marszałkowska nie wpuściła...

    Awantura przed Sejmem. Straż Marszałkowska nie wpuściła działaczki Janiny Ochojskiej

    Leszek Rudziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Awantura przed Sejmem. Straż Marszałkowska nie wpuściła działaczki Janiny Ochojskiej
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Bartek Syta/polska press

    Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska chciała spotkać się z niepełnosprawnymi i ich opiekunami okupującymi sejmowy korytarz. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński odmówił jej wejścia na teren parlamentu. Ta i tak przyjechała pod Sejm.
    O odmowie wejścia na teren Sejmu Ochojska poinformowała we wtorek na Twitterze. Dzień później, zgodnie z zapowiedzią, pojawiła się pod gmachem parlamentu. Wprowadzić ją do budynku próbował m.in. senator PO Bogdan Klich, podając, że jest to jego gość. Straż Marszałkowska nie zgodziła się jednak na takie rozwiązanie

    Stojąc pod sejmowym szlabanem działaczka apelowała do rządzących za pośrednictwem mediów o spełnienie postulatu protestujących i przyznanie im 500 zł miesięcznie.
    - 500 zł to jest drobiazg, to jest coś, co nie będzie uszczerbkiem dla społeczeństwa. Większość społeczeństwa popiera ten postulat – mówiła. - To jest jedyna szansa, aby teraz osiągnęli to, o co walczą od lat – dodała.

    Podkreśliła, że obecnie „Sejm jest oblężoną twierdzą”. - Jest mi przykro. Jestem obywatelką Polski i uważam, że mam prawo wejść do tych ludzi i powiedzieć, że niepełnosprawność jest tylko czymś, co się przydarza i można z tym żyć - powiedziała.

    Dodała, że miała nadzieję, że marszałek Kuchciński sobie pomyśli: „A ta Janina Ochojska i PAH tyle zrobili dla Polski, niech sobie wejdzie”. Stało się jednak inaczej. - Bardzo żałuję panie marszałku – powiedziała.

    O niewpuszczenie szefowej Polskiej Akcji Humanitarnej dziennikarze zapytali rzeczniczkę PiS Beatę Mazurek. Ta podkreśliła, że w ocenie partii rządzącej wszystkie postulaty protestujących zostały spełnione, a ze względu na trwający protest, marszałek Kuchciński „miał prawo ograniczyć dostęp do budynków sejmowych”.

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo