Kobiety wiele tracą przez stereotypy

Kobiety wiele tracą przez stereotypy

Małgorzata Motor

Nowiny

Aktualizacja:

Nowiny

Anna Jawor-Joniewicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie

Anna Jawor-Joniewicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie ©Krzysztof Kapica

Nie tylko trudniej nam znaleźć pracę, ale również ją utrzymać. Często też podejmujemy pracę niezgodną z zawodem, w którym się kształciłyśmy
Anna Jawor-Joniewicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie

Anna Jawor-Joniewicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie ©Krzysztof Kapica

Nie tylko trudniej nam znaleźć pracę, ale również ją utrzymać. Często też podejmujemy pracę niezgodną z zawodem, w którym się kształciłyśmy

Eksperci podkarpackiego rynku pracy zaobserwowali nawet zjawisko segregacji zawodowej kobiet, czyli nierównomiernego rozmieszczenia kobiet i mężczyzn w różnych zawodach. Trudniej nam zdobyć zatrudnienie w zawodzie, który nie jest nam kulturowo przypisany, np. w zawodach technicznych czy w typowo męskich branżach takich jak budownictwo czy energetyka.

Sporo w tym winy samych pracodawców. Ale nie tylko. Stereotypy i bariery mentalne to problem w pewnym stopniu występujący również po stronie osób poszukujących pracy. Większa liczba ofert np. w branży budowlanej przyczynia się do tego, że kobiety same rezygnują, bo są przekonane, że mężczyźni są z założenia w lepszej sytuacji na rynku pracy.

Mało pań w dużych firmach

- W dużych firmach zatrudniających 250 pracowników i więcej, wśród stałych pracowników, kobiet jest mniej niż jedna trzecia. Największe firmy, objęte badaniem, zasilały sektor przetwórstwa przemysłowego, w którym dominuje zatrudnienie mężczyzn - zwraca uwagę Marcin Dygoń z Podkarpackiego Obserwatorium Rynku Pracy.
Kobiety za to dominują w instytucjach o działalności niedochodowej. Z kolei sektory najbardziej sfeminizowane, gdzie zatrudnione są na umowę o pracę, to edukacja, sektor hotelarsko-gastronomiczny, opieka zdrowotna i pomoc społeczna, a także administracja publiczna.

Etap poszukiwania pracy też nie należy do najłatwiejszych. Podczas rekrutacji padają niedozwolone pytania o stan cywilny, plany posiadania dzieci. Co 10 osoba słyszała o przypadku, kiedy kobieta nie dostała pracy ze względu na płeć. Na podkarpackim rynku pracy dyskryminacja pań jest w tej chwili jednym z kluczowym problemów.

Przejawem dyskryminacji są również różnice w wysokości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Chociaż z roku na rok sytuacja się poprawia. - W tej chwili w pięciu branżach kobiety zarabiają więcej niż mężczyźni. Kiedyś takich branż było zaledwie dwie - podkreślał Marcin Dygoń podczas konferencji "Kobieta na podkarpackim rynku pracy w kontekście działań finansowanych z EFS", organizowanej przez WUP w Rzeszowie.

Dyskryminacja przez stereotypy

Dyskryminacja kobiet jest wynikiem różnych stereotypów. - Wciąż powtarza się na przykład, że kobiety są bardzo emocjonalne i działają nieracjonalnie. A skoro tak to nie ma sensu je zatrudniać - mówi Anna Jawor-Joniewicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie.

Jak kształtują się stereotypy? Okazuje się, że już na od małego, bo w rodzinach wciąż funkcjonuje model tradycyjny jako ten najlepszy. A zgodnie z nim to właśnie do kobiet należą obowiązki domowe. Utwierdzają nas w tym przekonaniu jeszcze reklamy i seriale.

- Nauczyciele również dyskryminują. Nauczycielki często więcej czasu poświęcają chłopcom w naukach ścisłych. I odwrotnie, jeśli chodzi o nauki humanistyczne, gdzie nauczyciele skupiają się głównie na dziewczynkach. Zatem nie tylko w rodzinach kształtuje się stereotypy, ale również w szkołach - podkreśla Anna Jawor-Joniewicz.
Przez działanie tych różnych stereotypów w efekcie otrzymujemy niższe wynagrodzenia - zawody sfeminizowane są zazwyczaj przecież gorzej opłacane. Dłużej przebywamy na bezrobociu. Dostęp do stanowisk kierowniczych najczęściej zarezerwowany jest dla mężczyzn. Jakby tego było mało, częściej narażone jesteśmy na mobbing i molestowanie seksualne.

Walczmy ze stereotypami

Dyskryminacji kobiet nie ma jednak na poziomie prawa. Jedyna różnica jest tylko w wymiarze urlopu rodzicielskiego. Kobiecie przysługuje sześć miesięcy, mężczyźnie - 2 tygodnie. Jak tłumaczą eksperci, różnica ta wynika z natury. - Tylko że mężczyzna może kobietę przecież zastąpić. Nic nie stoi na przeszkodzie - zwraca uwagę Anna Jawor-Joniewicz.

Ze stereotypami można walczyć. Na przykład promując partnerski model rodziny i rozwijając edukację antydyskryminacyjną, którą objęci zostaliby nauczyciele. - Przede wszystkim wszyscy powinniśmy zmienić nasze przyzwyczajenia i zachowania. Zarówno do swoich dzieci, jak i wnuków. Powinnyśmy włączać synów do wykonywania obowiązków domowych. Pod żadnym pozorem nie odsuwać ich od tych zadań tylko dlatego, że my szybciej i lepiej je wykonamy - podkreśla ekspert z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie.

Jak dodaje, pracodawcy z kolei powinni postawić na mieszane zespoły, w których są zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Takie zespoły bowiem osiągają lepsze wyniki w pracy.

Komentarze (1)

Wszystkie komentarze (1) forum.nowiny24.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy na nowiny24.pl

Wideo