Jesienne kopanie za nami. Teraz trzy miesiące laby

    Jesienne kopanie za nami. Teraz trzy miesiące laby

    Waldemar Mazgaj

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    W weekend odrobiono już ostatnie ligowe zaległości. Piłkarze udają się na zasłużone (mniej lub bardziej) urlopy, a działacze, trenerzy, dziennikarze i kibice dokonują bilansów. Krótko: to nie była dobra jesień.
    Resovia miała w sobotę szansę, by mieć jeszcze mniejszą stratę do miejsca premiowanego awansem do I ligi, ale nie udało się jej ograć Świtu Nowy Dwór

    Resovia miała w sobotę szansę, by mieć jeszcze mniejszą stratę do miejsca premiowanego awansem do I ligi, ale nie udało się jej ograć Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Na zdjęciu w akcji (z lewej) Sebastian Hajduk, najlepszy snajper II ligi. ©KRZYSZTOF KAPICA

    Fatalne humory mają przede wszystkim fani naszych najlepszych drużyn - poza Resovią. Stal Stalowa Wola oraz Stal Rzeszów znalazły się w ogonie tabeli swoich lig. Szczególnie sytuacja I-ligowej "stalówki" nie jest godna pozazdroszczenia. Można wręcz powiedzieć, że jest beznadziejna.

    Minorowe nastroje także u jej rzeszowskiej imienniczki. Ale po zmianie trenera biało-niebiescy jeszcze wskrzesili w serca kibiców.

    Atak Resovii

    - Wzmocnimy zespół i walczymy - słychać deklaracje. Stali zostało 15 spotkań, by wygrzebać się z trudnej sytuacji.

    Dobre nastroje za to w Resovii. Rzeszowski beniaminek jest czwarty w tabeli i do miejsca premiowanego awansem traci tylko cztery "oczka". - Chłopcy wykonali kawał dobrej roboty - trener Mirosław Hajdo po żołniersku podsumował jesień Resovii.

    Jej kibice oraz niektórzy działacze już mówią o wzmocnieniach i strategii ataku na I ligę. Inni przekonują, że "pasiaki" to kolos na glinianych nogach i zimą dojdzie do wyprzedaży co lepszych piłkarzy. Czas pokaże, którzy mają rację.
    Spłaszczona tabela

    W trzeciej lidze nasza siódemka ustawiła się na przeciwstawnych biegunach tabeli. Cztery zespoły mają realne szanse na awans, ale głośno o tym nie mówią. Trzy pozostałe za ambit stawiają sobie utrzymanie.

    - Tabela jest tak spłaszczona, że za dwie-trzy kolejki wszystko może się obrócić do góry nogami - mówi Zygmunt Rysz, prezes Karpat Krosno.

    Żurawianka, Polonia i Orzeł Przeworsk - te trzy zespoły z byłego województwa przemyskiego z identycznym dorobkiem punktowym prowadzą w tabeli IV ligi, a tuż za nimi są beniaminkowie z Targowisk i Kańczugi. W lidze wojewódzkiej jest teraz sporo kolorytu, dużo emocji i tylko poziom spada z roku na rok.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo