Turystyka

Tajemnice zakonu pijarów w Rzeszowie

Autor:

Tajemnice zakonu pijarów w Rzeszowie

(fot. FOT. KRZYSZTOF KAPICA)

Dawny klasztor, kościół i szkoła pijarów powinny być symbolem Rzeszowa, ze względu na rangę artystyczną tych budowli oraz rolę, jaką odegrali zakonnicy i ich wychowankowie w historii miasta i kraju.

Nie ma mieszkańca Rzeszowa, który by nie wskazał turyście miejsca, gdzie stoi dawny klasztor pijarów, a obecnie Muzeum Okręgowe. Jednak większość rzeszowianin miałaby problemy z opisaniem historii obiektu. Dlatego zwiedzając kompleks warto skorzystać z pomocy ekspertów.

Naszym przewodnikiem jest emerytowany nauczyciel historii w I LO dr Józef Świeboda, autor książek "Popijarski zespół architektoniczny w Rzeszowie” (1991) oraz "Apteki i farmaceuci w Polsce południowo-wschodniej” (2006).

Mistrzowie baroku

Trójczłonowy zespół architektoniczny (kościół, klasztor i szkoła), mieści się przy głównej ulicy miasta - 3 Maja. Od wschodu oparty jest o stare obronne mury. Dawna ulica Pańska tworzy układ, wzdłuż którego rozwijało się miasto - od starego, nieistniejącego zamku na Staromieściu, czyli pierwotnego Rzeszowa sprzed okresu lokacji, poprzez kościół farny, do zamku Lubomirskich.

Centralnym obiektem popijarskiego zespołu jest trzykondygnacyjny kościół św. Krzyża. Od strony północnej do kościoła przylega szkoła, obecnie I LO. Od strony południowej dawny klasztor. Kiedyś do klasztoru, w miejscu, gdzie obecnie stoi bank Pekao SA, był dołączony budynek konwiktu szlacheckiego.


Od strony północnej, od dzisiejszej ulicy Dymnickiego, stała bursa szkolna. W sumie dawny zespół liczył w prostej linii, od ul. Dymnickiego do ul. Alsa, 180 metrów.

Kościół, klasztor i szkoła powstały w latach 1644 – 56. Szkoła początkowo była drewniana. Budowle wzorowane są na renesansie włoskim, ale zabudowa wnętrza i front jest już barokowa. Zespół został wykończony przez najwybitniejszego architekta polskiego baroku Tylmana z Gameren i był często naśladowany w Polsce. Niderlandzki architekt dostawił do kościoła dwie wieże, które powiększają świątynię. Sprawiają wrażenie, że jest trójnawowa, gdy w rzeczywistości ma tylko jedną nawę.

Najcenniejszymi elementami wystroju kościoła jest rokokowa sztukateria wykonana przez Jana Chrzciciela Falconiego, wybitnego włoskiego artysty.

Proces trwał 20 lat

Warto zwrócić uwagę na umiejscowiony na łuku ściany tęczowej piękny herb Zofii Pudencjannej, córki Mikołaja Spytka Ligęzy, fundatorki klasztoru i kościoła. W cztery pola herbu wpisane są: orzeł biały, Pogoń litewska, półkozic i półksiężyc.
- Zofia Pudencjanna ofiarowała klasztor i kościół bernardynkom, a jej szwagier Jerzy Sebastian Lubomirski pijarom. Efekt? Oboje procesowali się 20 lat przed soborami, trybunałem koronnym. Sprawę rozpatrywało wielu papieży i kardynałów - dr Świeboda chętnie sięga po anegdotę.

Czy wiesz, że...

W Dziale Sztuki Muzeum Okręgowego są zbiory malarstwa polskiego od XVIII do XIX i XX w. w tym dzieła Piotra Michałowskiego, Henryka Rodakowskiego, Juliusza Kossaka, Józefa Chełmońskiego, Leona Wyczółkowskiego, Olgi Boznańskiej, Jacka Malczewskiego, Wojciecha Weissa, Tytusa Czyżewskiego, Jana Cybisa. W ramach Galerii Dąmbskich Muzeum prezentuje malarstwo europejskie od XVIII do XX w., w tym stare kopie czołowych mistrzów malarstwa włoskiego, holenderskiego, flamandzkiego.

Ogród z południowymi roślinami

Gdy już znajdziemy się za grubymi murami klasztoru, w cichych muzealnych wnętrzach, trudno jest sobie uświadomić, że tętniło w nich kiedyś życie. W 36 pokojach mieszkało 30 zakonników. W skrzydle północnym uczyli się uczniowie.

Do klasztornej apteki przychodzili klienci. We wnętrzu klasztoru pijarzy założyli wirydarz, czyli ogród złożony z południowych roślin. Wirydarz na południową modłę był otwarty, nie był zaszklony tak jak dziś.

- Pijarzy sprowadzali drzewa południowe i propagowali uprawę winorośli. W dawnych czasach bardzo upowszechniona był uprawa winogron. - opowiada Józef Świeboda.

Po kasacji zakonu i przejęciu budynku Austriacy wybrukowali wirydarz przekształcając go w podwórze. Największy w XVIII-wiecznym Rzeszowie obiekt został zamieniony na siedzibę wojewody i starosty; w jego dziedzińcu rozlegał się stukot końskich kopyt. Po II wojnie światowej mieściły się w nim władze powiatowe, od 1954 jest tu muzeum.

"Sztuka wieczna, życie krótkie”

Niestety, nic się nie zachowało z wyposażenia klasztoru – zostały tylko ściany i barokowe polichromie. Najcenniejsza znajduje się w nie udostępnianym dziś (obecnie muzealny magazyn) pomieszczeniu dawnej, założonej w 1670 roku apteki (istniała do 1816 roku).

Autorem tych najstarszych w Polsce aptecznych polichromii był rzeszowianin Łukasz Ziemecki. Malowidła powstały w latach 1688 – 97. Nie wiadomo, gdzie uczył się malarstwa. W Rzeszowie po sobie zostawił jeszcze malowidła w refektarzu klasztoru.

Leczy sam Bóg

Ich treścią są motywy farmaceutyczne zgodne z ówczesnym stanem wiedzy i wątki biblijne na ten temat. Centralny obraz na sklepieniu kolebkowo-lunetowym przedstawia dwunastu mędrców, zgromadzonych przy stole niczym konsylium lekarskie, zastanawiających się nad postawieniem diagnozy. Stół przykryty jest kolorowym perskim dywanem.

Na nim leżą alegoryczne akcesoria związane z wiedzą o życiu ludzkim: globus, kałamarz, cyrkle i pióra oraz otwarte księgi. Napisy na tych ostatnich wprowadzają nas do sztuki medycznej, tajemnicy życia i leczenia chorób. Na jednej widnieje napis "Ars longa, vita brevis”, czyli "Sztuka wieczna, życie krótkie”. Na otwartej księdze u innego uczonego przytoczono cytat ze Starego Testamentu: "Cała nauka medyczna pochodzi od Najwyższego”.

W sześciu lunetach sklepienia artysta przedstawił te dziedziny, z których farmaceuci czerpali składniki do przygotowania mikstur. W pierwszej lunecie od wschodu namalowano czworokątny ogród z kwiatami w wazonach, które uprawiano w wirydarzu i klasztornym ogrodzie, następnie suszono, porcjowano i sprzedawano. Zioła stanowiły wówczas podstawowy środek farmakologiczny.

Malowidłu towarzyszy napis: "Ziołami nie leczą lekarze, lecz pomagają ulżyć chorobie”. Pozostałe malowidła w lunetach przedstawiają: ptaki i zwierzęta; wzburzone morze, ryby i syrenę jako symbol kruchości życia; górników z kilofami i piec hutniczy, czyli poszukiwanie kamienia filozoficznego; aż wreszcie poszukiwanie minerałów.

Osobą, którą odczytała wszystkie klasztorne polichromie, jest dr Świeboda. Pomagał mu w tym ks. dr biblista Piotr Mierzwa. Szukał w Biblii odpowiedników zapisanych skrótami wersetów i rozszyfrowywał wykorzystując program komputerowy. Józef Świeboda zaczął badać historię kolegium w latach 60. Miesiąc spędził w generalnym archiwum pijarów w Rzymie. Jest jednym z dwóch Polaków, którzy mieli dostęp do tego archiwum.

Malowidła w korytarzu klasztoru poświęcone są fundatorowi szkoły Jerzemu Sebastianowi Lubomirskiemu i przedstawiają sceny z życia fundatora w połączeniu z sentencjami np. "Zadowolenia nie da ci wojna”. W refektarzu, czyli jadalni, na ścianach i suficie widnieją malowidła związane z konsumpcją. Główny obraz przedstawia Chrystusa, jak błogosławi chleb w Emaus. Centralnym elementem jest malowidło wielkiego krucyfiksu z typowo barokową powyginaną sylwetką Chrystusa.

Wybitni pedagodzy i wychowankowie

Pijarzy przybyli do Rzeszowa w 1655 roku. Działali do 1784, roku kasacji zakonu. Dr Świeboda nie ma wątpliwości, że pijarzy zasłużyli się dla miasta.

Przydatne adresy

Muzeum Okręgowe W Rzeszowie ul. 3 Maja 19,
tel. 17 853 60 83.
Czynne wtorek - czwartek: 9 - 15, piątek: 10 - 17.30, niedziela: 9 - 15 (wstęp wolny).
Parafia św. Krzyża w Rzeszowie, ul. 3 Maja 20 tel. 017 85-35-197.
I LO im. ks. St. Konarskiego w Rzeszowie, ul. 3 Maja, tel. 017 7482820.

- Mieli wybitnych pedagogów. Pięciu zakonników napisało połowę, 14 na 31, podręczników dla Komisji Edukacji Narodowej. Są to: Onufry Kopczyński, twórca pierwszej polskiej gramatyki; Kajetan i Wincenty Skrzetuscy; matematyk i geodeta, Ignacy Zaborowski, autor pierwszych polskich tablic logarytmicznych, oraz Antoni Popławski, nie mówiąc o Stanisławie Konarskim – podkreśla historyk: - Szkoła ta wychowała najwięcej generałów, polityków i najwięcej wybitnych duchownych z wszystkich szkół w Polsce w ciągu 350 lat, czyli od czasów pijarskich do obecnych. Jeden święty, czyli bp Józef Sebastian Pelczar, trzech błogosławionych, osiem biskupów i 31 teologów.

Czytaj więcej o:
  • klasztor
  • Podkarpacie
  • Rzeszów
  • turysyka
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.