Jesteś tu: Strona główna Region Artykuł

Ze zbiórki makulatury sfinansowali budowę studni w Sudanie [WIDEO]

Dodano: 28 listopada 2013, 14:45 Autor:

Wybudowali studnię w Południowym Sudanie

Do niedawna dzieci z wioski Kajo – Keji w Sudanie Południowym, jednym z najbiedniejszych państw Afryki, po wodę chodziły do oddalonej o kilka km rzeki. Często kosztem czasu na naukę. Dzięki przeworskim wolontariuszom i ludziom, którzy ich wsparli, mają studnię u siebie.
Na studni w Kajo-Keji w Sudanie jest tablica z  informacją, że to dar z Przeworska.

Na studni w Kajo-Keji w Sudanie jest tablica z informacją, że to dar z Przeworska. (fot. Archiwum o. Krzysztofa Zębika)

- Naszą największą potrzebą był dostęp do czystej wody. Dzisiaj już mamy studnię. Dzięki niej nie tylko poprawiło się życie w tej wiosce, ale również ludzie mniej chorują. Dawniej pili wodę z rzeki, często nie przegotowywali jej, stąd choroby. Dziękujemy mieszkańcom dalekiej Polski – mówi Victor Kuande, misjonarz, proboszcz sudańskiej parafii rzymsko – katolickiej.

Studnia nosi imię św. Andrzeja Boboli. Jest ono wyryte na sporej tabliczce przyczepionej do urządzenia. Znalazło się na niej jeszcze jedno słowo "Przeworsk”.

- Oni nie wiedzą gdzie leży Polska, a co dopiero Przeworsk. To dla nich bardzo odległy region. Jednak są bardzo wdzięczni ludziom, dzięki którym mają studnię – mówi Nowinom o. Krzysztof Zębik, misjonarz, który w Sudanie Południowym zrealizował film z uroczystego oddania do użytku studni.

- Stoi we wiosce, dookoła w odległości ok. 20 metrów są domy mieszkańców. Każdy może przyjść i napompować sobie wody. Tutaj nie może się zmarnować ani kropla, a wiadomo, że przy napełnianiu zbiorników, zawsze coś się wyleje. Dlatego zbudowane zostało specjalne korytko. Nim woda spływa nieco niżej, a tam piją ją zwierzęta. Krowy, kozy, kury – mówi o. Krzysztof.

Ze studni korzystają mieszkańcy sąsiednich wiosek. Według szacunków w sumie ok. 5 tys. osób.

Zbierają makulaturę i plastikowe butelki PET

Na początku 2012 r. członkowie Grupy Charytatywnej Akcji Katolickiej działającej przy Sanktuarium Grobu Bożego w Przeworsku postanowili przyłączyć się do ogólnopolskiej akcji "Makulatura na misję”. Jej ogólnopolskimi organizatorami są Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich i tygodnik "Niedziela”.

- Zdecydowaliśmy, że musimy się włączyć do tej akcji. Rozpoczęliśmy od parafii, szkół, przedszkoli. Przeworsk nie jest zbyt dużym miastem, dlatego postanowiliśmy włączyć do działań inne miejscowości. Odzew był i jest wspaniały – mówi Ryszard Łuczyk, główny inicjator i koordynator akcji, przeworski radny miejski.

- Patronem Akcji Katolickiej jest św. Andrzej Bobola. Poprosiliśmy, aby studnia, na którą zbieraliśmy pieniądze, nosiła właśnie jego imię. Cieszymy się, że prośba została spełniona – mówi pan Ryszard.



Mieszkańcy sąsiednich miejscowości, gmin i powiatów szybko włączyli się do akcji. Z czasem uzbierało się 210 ton makulatury i 7 ton plastikowych butelek PET. Pieniądze z ich sprzedaży, czyli 45 tys. złotych, wystarczyły do wybudowania studni.

- Działamy od Łańcuta do Medyki, od Dubiecka i Dynowa, po Majdan Sieniawski. Mamy dwa sposoby. W Przeworsku jest stały kontener, obok komendy policji, gdzie można przyjść i oddać makulaturę. Jeździmy też po mniejszych miejscowościach, zazwyczaj wcześniej prosząc tamtejszych proboszczów o ogłoszenie o akcji. Zawsze jest duży odzew. To co zbierzemy sukcesywnie sprzedajemy a pieniądze przelewamy na konto – mówi pan Ryszard.

Podkreśla, że nie przyjmują datków pieniężnych.

- Raz jeden ksiądz mówi, że u niego nie ma zbyt dużo mieszkańców, że zbiórka makulatury będzie niewielka. Ale zaoferował, że parafianie wpłacą pieniądze. A my, że nie chcemy. Bierzemy tylko makulaturę i butelki, tyle, ile nam dadzą. Nie gardzimy też tzw. wdowim groszem. Kiedyś w Przeworsku widziałem jak starsza kobieta przyniosła do kontenera kilka gazet i chyba ze trzy butelki. Taki właśnie wdowi grosz. Jestem jej niesamowicie wdzięczny – mówi pan Ryszard.

Budowa studni w Kajo – Keji w Sudanie Południowym ruszyła kilka miesięcy temu. Uroczyście otwarto ją na początku listopada.

Przeworszczanie nie poprzestają na tym sukcesie. Pracują dalej.

- Marzymy, aby nasza akcja zaistniała w największych miastach w regionie. Przemyśl, Rzeszów, Stalowa Wola. Wówczas będziemy mogli więcej zdziałać – mówi pan Ryszard.

Każdy, kto chce się włączyć do tej akcji może się kontaktować z Ryszardem Łuczykiem, tel. kom. 504-168-549.

Czytaj więcej o:
  • kościół
  • makulatura
  • pomoc
  • Przeworsk
  • Ryszard Łuczyk
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Policjant pomógł uratować niemowlę

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.