Śmiertelny wypadek motocyklisty w Trzcianie. Najnowsze ustalenia

Dodano: 5 lutego 2013, 10:00 Autor:

Kierowca opla, z którym w Trzcianie zderzył się motocykl 23-latka, miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. To najnowsze ustalenia w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginął motocyklista z pow. ropczycko-sędziszowskiego.

- Minął mnie na trasie, kiedy wyjeżdżałem z Rzeszowa. Pruł naprawdę szybko. A potem zobaczyłem już tylko jego dymiący motocykl w rowie i leżące na środku jezdni ciało – opowiada Kamil z Leżajska, który udzielał Mateuszowi pierwszej pomocy.

Umarł mi na rękach

Było niedzielne popołudnie. 23-letni Mateusz K. z Krzywej k. Sędziszowa Młp. wybrał się w odwiedziny do znajomych w Rzeszowie. Później był umówiony z kolegą w Ropczycach.

- Czekałem na niego, bo mówił, że się spotkamy, że to uskuteczni dziś. Kiedy zadzwonił nasz wspólny kolega pomyślałem, że pewnie coś jest nie tak z motorem. Jechał na pożyczonym sprzęcie, bo jego honda była w serwisie. – opowiada Maciej Mussur, motocyklista, bliski znajomy 23-latka.

Mateusz nie dojechał do celu. W Trzcianie zderzył się z oplem corsą, którego kierowca, wyjeżdżając z drogi prowadzącej do salonu DAF, ruszył na wprost w kierunku znajdującej się po przeciwnej stronie stacji paliw. Motocyklista uderzył w lewy bok auta. Siła uderzenia wyrzuciła go na odległość 40 m. Przejeżdżający tamtędy Kamil, z zawodu fizyk medyczny, razem z dwoma innymi osobami, zaczął robić masaż serca.

- To nie było łatwe, bo przez usta cały czas lała się krew, a my nie mieliśmy czym udrożnić dróg oddechowych. Przechylaliśmy tylko głowę na bok i uciskaliśmy klatkę piersiową, bo tętno było wyczuwalne – opowiada. – Parę minut później zjawili się strażacy, ale nie mieli z sobą nic: ani ssaka, ani nawet strzykawki. On umarł mi na rękach – dodaje.

OSP ratować nie może

O to, dlaczego na miejscu pojawił się zastęp bez podstawowego sprzętu medycznego, zapytaliśmy w komendzie miejskiej PSP w Rzeszowie.

- Na miejscu jako pierwsi pojawili się strażacy z OSP w Trzcianie. Niestety, ich wozy nie są tak dobrze wyposażone. Dwa zastępy, które jechały z Rzeszowa miały torby ratownicze – wyjaśnia mł. bryg. Kazimierz Witek, zast. komendanta miejskiego PSP w Rzeszowie.

Strażacy ochotnicy zajęli się uwalnianiem zakleszczonych w oplu dwóch osób. Trzy wysiadły stamtąd samodzielnie. Mateusz był reanimowany kilkanaście minut. Kiedy na miejscu pojawiła się karetka, ratownicy rozpoczęli defibrylację. Bez rezultatu. Wiadomość o śmierci Mateusza, jednej z najbardziej wyrazistych postaci wśród podkarpackich motocyklistów, poruszyła całą brać, która wczoraj spotkała się w miejscu tragedii i wspólnie modliła.

- Miał tyle planów na przyszłość, właśnie zrezygnował ze studiów na budownictwie i znalazł dla siebie nowy kierunek na SGH. Kilka miesięcy temu dostał pracę w sklepie motocyklowym, o jakiej marzył. Razem mieliśmy wyruszyć na Krym, zobaczyć Morze Azowskie... – wspomina Maciej Mussur. – On zawsze był pierwszy do pomocy innym. Jeździliśmy razem do domów dziecka, z chęcią przebierał się za mikołaja, mówiąc przekornie, że choć raz w roku będzie dobry – dodaje.

Kierowcy grozi 8 lat

- Niedawno jeszcze pomagaliśmy mu kupić upragnioną "600.”, a później obserwowaliśmy, jak duży ma talent. Trudno było uwierzyć, że tak szybko przyswaja umiejętności, które innym zajmują lata – dodaje Marcin Lubecki, znajomy Mateusza.

- Na pewno nie można zarzucić mu brawury albo braku doświadczenia. To, że wyjechał na motor o tej potrze roku, kiedy asfalt był suchy, a temperatura w miarę wysoka, to też nic dziwnego, bo sporo osób tak jeździ. Po prostu znalazł się w złym czasie i w złym miejscu – dodaje.

Kierowca opla, 24-letni Krystian K., ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów ważny do 26 grudnia 2014 r. Został już zatrzymany przez policję.

Decyzję o sporządzeniu wniosku o tymczasowy areszt podejmie prokuratura. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym Krystianowi K. grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Darmowe badania dla mieszkańców Rzeszowa. Już od lutego

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.