Jesteś tu: Strona główna Zdrowie Artykuł

Zamiast iść do lekarza... dr Google stawia diagnozę

Dodano: 29 lipca 2012, 10:30 Autor:

Zamiast iść do lekarza coraz częstej choroby rozpoznajemy sami. Jak? Z pomocą Internetu.
- Sam codziennie korzystam z sieci. Mam dostęp do publikacji naukowych czy artykułów medycznych z najnowszymi doniesieniami – przyznaje dr Bartosz Karczowski.

- Sam codziennie korzystam z sieci. Mam dostęp do publikacji naukowych czy artykułów medycznych z najnowszymi doniesieniami – przyznaje dr Bartosz Karczowski. (fot. Krystyna Baranowska)

Myli się ten, kto myśli, że wiedzę na temat zdrowia czerpiemy głównie od lekarzy. Z badań Uniwersytetu Rzeszowskiego, które objęły grupę mieszkanek Podkarpacia, wynika, że tylko 7 proc. pań liczy w tym względzie na personel służby zdrowia! Zdecydowana większość ankietowanych przyznała, że najbardziej pomoce są dla nich media: radio, telewizja, czasopisma i ulotki.

Pacjenci przychodzą z listą leków

- Od siebie dodałbym, że jeszcze Internet. Niektórzy pacjenci przychodzą z gotową diagnozą i listą leków, jakie powinni dostać. Pamiętam pacjentkę chorą na raka, która upierała się, że powinna być leczona innym środkiem. Przeczytała w sieci, że tak się leczy pacjentów w USA. Trudno ją było przekonać, że chodzi o ten sam preparat. Tyle, że w Ameryce zarejestrowany pod inną nazwą – mówi dr Jan Gawełko, ginekolog i radioterapeuta z Rzeszowa.

Skala zjawiska jest tak duża, że w Internecie pojawił się nawet syndrom nazwany „dr Google”, od marki słynnej wyszukiwarki. Zdaniem doktora Marka Krupowczyka, lekarza rodzinnego, w diagnozowaniu samych siebie przodują ludzie młodzi.

- Nierzadko kosztuje ich to wiele nerwów. Pamiętam pacjenta, który przyszedł z powiększonymi węzłami chłonnymi i bał się, że to białaczka.



Wpisując objawy w wyszukiwarkę, ryzykujemy, że trafimy na stronę, gdzie ktoś zdiagnozuje na ich podstawie groźną chorobę.

- Jednak nawet, gdy teoria pacjenta wydaje się nieprawdopodobna, nie wolno jej bagatelizować. Łatwy dostęp do wiedzy, nawet niepełnej, sprawił, że ludzie są bardziej świadomi. Dzięki temu mają szansę szybciej wychwycić niepokojące objawy – dodaje doktor Krupowczyk.

Lekarze też „googlują”

Czy tylko pacjenci posiłkują się Internetem, by postawić diagnozę?

O tym, jak takie wirtualne materiały bywają pomocne nie raz przekonał się Bartosz Karczowski, ordynator oddziału pediatrycznego w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

- Pamiętam dziecko, które cierpiało na nawracające zapalenia trzustki. Mimo licznych badań, nie mogliśmy dojść ich przyczyny. W końcu wpisaliśmy nazwę jednostki chorobowej do wyszukiwarki. Trafiliśmy na pracę, z której wynikało, że odkryto gen, mogący powodować dolegliwości. Nawiązaliśmy kontakt z Anglikami, którzy byli autorami pracy. Wysłaliśmy im próbkę krwi dziecka do analizy i okazało się, że nasz pacjent nosi w sobie gen, o którym pisali.

Czytaj więcej o:
  • google
  • internet
  • lekarze
  • zdrowie
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.