Pijany kierowca dachował autem w rowie
Dodano: 22 lutego 2012, 18:16 Autor: Marcin Radzimowski
2,94 promila alkoholu miał w organizmie 44-letni mieszkaniec Jamnicy (powiat tarnobrzeski), który kierując renault megane dachował w środę po południu w rowie. Bezpośrednio po zdarzeniu mężczyzna uciekł do domu, tam został odnaleziony przez policjantów.Do wypadku doszło w Jamnicy, na drodze wojewódzkiej nr 871 relacji Tarnobrzeg - Stalowa Wola. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierowca jadącego w kierunku Tarnobrzega renault megane coupe, na zakręcie zjechał na lewą część jedni a następnie auto dachowało w rowie. Przypadkowi świadkowie pomogli wydostać się z wnętrza kierowcy, który odszedł z miejsca przed przyjazdem policji.
- Funkcjonariusze wezwani na miejsce zaczęli ustalać, do kogo należy samochód i kto nim kierował. W tym czasie nadszedł młody mężczyzna, który poinformował, że samo-chodem kierował bliski członek jego rodziny i obecnie przebywa w domu - relacjonuje nadkomisarz Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu. - Dysponując adresem, policjanci pojechali do wskazanego domu.
Podczas wstępnego rozpytania 44-letni mieszkaniec Jamnicy przyznał się do kierowania renault i poddał się badaniu alkomatem. Wynik potwierdził wcześniejsze przypuszczenia policjantów - kierowca był kompletnie pijany, miał blisko trzy promile alkoholu w organizmie.
Na miejscu zdarzenia oprócz strażaków zabezpieczających teren, ekipy pogotowia ratunkowego (kierujący doznał jedynie niegroźnych zadrapań), pracował policyjny technik, zabezpieczając ślady.
Od mężczyzny zostanie także pobrana w szpitalu krew do badań na zawartość alkoholu, takie wyniki będą niezbędne w razie potrzeby wykonania badań retrospektywnych. Mężczyzna może bowiem z czasem twierdzić, iż alkohol pił dopiero po odejściu z miejsca wypadku - analiza retrospektywna na pozwoli jednak stwierdzić, czy był trzeźwy na przykład godzinę przed badaniem alkomatem.





