Jesteś tu: Strona główna Wiadomości Rzeszów Mieszkańcy Drabinianki nie chcą bloków w sąsiedztwie domków

tagi:bloki budowa Drabinianka inwestycje Jerzy Cypryś nieruchomości protest Rzeszów

Mieszkańcy Drabinianki nie chcą bloków w sąsiedztwie domków

Dodano: 2 lutego 2012, 8:30 Autor: Bartosz Gubernat

Mieszkańcy ul. Miłej na osiedlu Drabinianka w Rzeszowie protestują przeciwko budowie bloków mieszkalnych w sąsiedztwie ich domów.
Inwestor nowe bloki chce oddać w 2013 roku. Liczy, że mimo protestów mieszańców terminu uda się dotrzymać.

Inwestor nowe bloki chce oddać w 2013 roku. Liczy, że mimo protestów mieszańców terminu uda się dotrzymać. (fot. Dariusz Danek)

Podziel się

Zdaniem 60 osób, które podpisały się pod skargą, pozwolenie na budowę zostało wydane bezprawnie, a czteropiętrowe bloki zupełnie zasłonią im świat.

Ul. Miła łączy rzeszowskie osiedla Drabinianka i Biała. Na obu dominuje zabudowa jednorodzinna, chociaż w rejonie sąsiedniej ul. Strażackiej powstają już pierwsze bloki. Działkę przy Miłej od prywatnego właściciela kupiła rzeszowska firma Akro-Dom, która chce tu wybudować trzy bloki.

Za wysokie budynki

Przeciwko planom inwestora ostro protestują właściciele okolicznych domów, którzy zakwestionowali m.in. pozwolenia na budowę wydane przez Urząd Miasta Rzeszowa. Powołują się na uchwałę z 2004 roku, którą Rada Miasta zleciła miejskim planistom przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania tej okolicy.

- Miał dopuszczać wyłącznie zabudowę jednorodzinną. Dziwnym trafem plan nie powstał, a teraz rusza tutaj budowa bloków wysokich na kilkanaście metrów. Sprzeciwiamy się chaosowi budowlanemu, który jest także wyrazem ignorancji wobec decyzji Rady Miasta – piszą mieszkańcy w mailu do naszej redakcji.

Zaleje domy?

Ich zdaniem wysoka linia zabudowy zburzy ład przestrzenny panujący na willowym osiedlu. Niepokoją ich również prace, jakie deweloper zaczął już po swojej stronie ulicy.

- Rów melioracyjny przykrył płytami, a na górze chce wybudować parking. Boimy się, że przy większych opadach woda zaleje nasze domy, po drugiej stronie ulicy – skarżą się mieszkańcy.

Kolejny problem, to plany przebudowy ulicy.

- Po stronie dewelopera miasto miało budować chodnik. Dowiedziałam się, że skoro będzie tam parking, to urzędnicy zabiorą nam część działek i zbudują go wzdłuż naszych domów. Dla mnie oznacza to, że ludzie będą chodzić pod samymi oknami. Największy żal do urzędników mam jednak o to, że nie uznali mnie za stronę i nie pozwolili wnieść uwag do warunków zabudowy i decyzji o pozwoleniu. A mieszkam po drugiej stronie ulicy, najbliżej budowy – żali się pani Emilia.

Budowę bloków mieszkańcy oprotestowali już u prezydenta miasta, wojewody podkarpackiego i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Inwestor chce rozmawiać

Dariusz Konopelski, prezes Akro-Domu, zamieszaniem jest zdziwiony. Jak przekonuje, zgodnie z polityką firmy inwestuje tylko tam, gdzie nie przeszkadza to sąsiadom inwestycji. Dlatego zanim kupił działkę, wiosną 2010 roku rozmawiał z sąsiadami. Głównie z Jerzym Cyprysiem, radnym PiS.

- Chociaż wcale nie musiałem tego robić, uzgodniłem z nim wysokość i kształt zabudowy, sąsiadującej z jego domem. Kiedy pytałem o drugi, wyższy budynek, powiedział, że to nie jego sprawa. Mam świadków. Dziwi mnie, że teraz protestuje.

Przypuszczam, że zaczął kampanię do następnych wyborów na prezydenta Rzeszowa – mówi Dariusz Konopelski.

I zapewnia, że chce się spotkać z mieszkańcami. Jest skłonny nawet przeprojektować budynki.

- To nieprawda. Ustalaliśmy wysokość budynku na 11 metrów. Buduje wyżej, ciągnie zabudowę do 14 metrów. Warunki zabudowy dopuszczają trzy kondygnacje, w tym poddasze. Budynek ma mieć trzy i poddasze. Stąd moje uwagi – odpiera Cypryś.

Co dalej?

W Urzędzie Miasta Rzeszowa kontrola pozwolenia na budowę już się zakończyła.

– Sprawdziliśmy wszystkie zarzuty podnoszone przez mieszkańców. Pozwolenie zostało wydane zgodnie z prawem, nie ma podstaw żeby je uchylić. Dlaczego nie pytaliśmy o zdanie w sprawie budowy mieszkańców? Bo zgodnie z prawem nie są stroną – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Cały czas sprawą zajmuje się natomiast komisja rewizyjna Rady Miasta oraz wojewoda. Póki co nie wstrzymuje to jednak budowy, która trwa w oparciu o prawomocne pozwolenie.

Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Znajdź:

Zarejestruj się BEZPŁATNIE

Szukasz
Jesteś

Znajdź:

Praca:

alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

www.nowiny24.pl

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 42701375

Napisz na Skype: nowiny24

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2012.