Pino Dębica wycofało drużynę z rozgrywek
Dodano: 31 stycznia 2012, 15:06 Autor: Tomasz Ryzner
Bez zespołu Pino zainaugurowała rozgrywki bilardowa pierwsza liga. Dębicki klub stracił sponsora, firmę Ventor i wycofał zespół z seniorskich rozgrywek.Drużyna Pino sprzed 5 lat, gdy wróciła do I ligi – od lewej Wojciech Gosk, Michał Kędzior, Krzysztof Drąka, Szymon Majoch. (fot. Tomasz Ryzner)
Pino to, obok Ósemki Rzeszów, najważniejszy klub na bilardowej mapie Podkarpacia. Dębiczanie byli ostatnio naszym jedynakiem w najwyższej lidze (Ósemka gra II lidze). Niestety, seniorski zespół stracił wsparcie firmy Ventor.
– Problemy pojawiły się już w połowie poprzedniego sezonu. Wypadało jednak dociągać do końca sezonu – mówi Piotr Kędzior, szef klubu.
Pino zajęło 6 miejsce w elicie. Ciągu dalszego nie będzie.
Pozostaje ładna historia, znaczona wieloma sukcesami. Pino przez 15 lat działalności wychowało, lub pomogło oszlifować talenty dziesiątków zawodników. Zdobywali oni medale mistrzostw Polski, Europy, a nawet świata (Marek Kudlik w 2011 roku został juniorskim czempionem europy i globu). Sukcesy paradoksalnie okazały się problemem.
- W poprzednim roku z miasta dostaliśmy 9 tysięcy złotych. Tymczasem do juniorskich mistrzostw awansowało 10 naszych bilardzistów. Udział w zawodach kosztował 4 i pół tysiąca złotych – wyjaśnia Kędzior. – A gdzie liga, turnieje. Jeśli mam w drużynie mistrza świata to muszę mu też zapewnić udział także w europejskich zawodach. Ja też nie jestem cyborgiem. Nie mogę w nieskończoność robić za trenera, kierowcę, sprzątaczkę i jeszcze menedżera.
Pino znika z seniorskich lig, ale nadal będzie pracować u bilardowych podstaw.
– Te 9 tysięcy z miasta, plus może jakiś dodatek ze starostwa przeznaczymy na szkolenie młodzieży, dzieci. Zresztą robimy to od lat. Mamy największą w Polsce ligę młodzieżową – dodał szef Pino.
Co z byłymi zawodnikami naszego klubu. Marek Kudlik wzmocnił Metal Fach Sokółki, Michał Kędzior ma ofertę z Break Kraków. Wojciech Gosk planuje wyjazd do Anglii.





