Emaus z Rzeszowa tanio sprzedaje i chętnie przyjmuje używane rzeczy

Dodano: 21 stycznia 2011, 9:30 Autor:

We wspólnocie "Emaus” w Rzeszowie kupimy tanio potrzebne rzeczy. Zbędne oddamy za darmo, wspomożemy ubogich
- W "Emaus” tanio kupisz używane rzeczy. Zysk stowarzyszenia wesprze ubogich. Na zdjęciu Jacek Drążek.

- W "Emaus” tanio kupisz używane rzeczy. Zysk stowarzyszenia wesprze ubogich. Na zdjęciu Jacek Drążek. (fot. Fot. KRYSTYNA BARANOWSKA)

Przeczytaj więcej

Kupisz kurtkę, widelec i kredens kuchenny. Wyszperasz cynową paterę i kubek urozmaicając kolekcję przedmiotów z duszą. Jak w komisie, tyle, że znacznie taniej. Dochód pójdzie na utrzymanie i przywracanie społeczeństwu ludzi pogubionych w życiu.

Wspólnoty "Emaus” pomagają osobom o pogmatwanych losach. Rzeszowska grupa zaczynała raczkować przed pięcioma laty z jednym transportem podesłanym, na dobry początek, od wspólnoty Szwajcarskiej. Za grosze oferowali drobny sprzęt gospodarstwa domowego, używane, ale w dobrym stanie ubrania, ozdobne drobiazgi.

Plan na życie mieli gotowy, sprawdzony przez światowe wspólnoty Emaus. To w jednej z zachodnich wspólnot Jacek Drążek, który dziś szefuje rzeszowskiej grupie, porządkował i przewartościowywał własne losy. Teraz sam wyciągać z życiowych dołów, niekiedy za rękę, ludzi z popapranymi życiorysami za sprawą używek, alkoholu, narkotyków, a bywa, że choroby.

Tu znajdziesz Emaus

Założycielem pierwszej wspólnoty Emaus jest Abbe Pierre (ojciec Piotr), Francuz. Początki ruchu w Polsce sięgają 1991 r., a pieniądze ze zbiórek są podstawą samowystarczalności. "Emaus-Rzeszów” mieści się przy ul. Batorego 22 w Rzeszowie. Tel. 17 859 03 29, w godz. 9-17, z godzinną przerwą między 13-14 (jak jest we wszystkich wspólnotach w świecie).

Nic za darmo

Drewniane skrzypiące schody wiodą na obszerne piętro sklepu w remontowanym stopniowo magazynie przy ul. Batorego 22. Zgromadzone dobra posegregowano na półkach i wieszakach.

Odświeżają je, odkurzają, naprawiają sprzęt RTV, AGD, komputerowy i doprowadzają do używalności członkowie wspólnoty. Używane oraz nowe rzeczy pochodzą ze zbiórek w mieście i zagranicznych transportów wciąż wspierających polską wspólnotę.

- Kilku mężczyzn mieszka na miejscu, za ścianą magazynu, pozostali mają dach nad głową w schronisku dla bezdomnych - mówi Jacek Drążek, dyrektor Stowarzyszenia "Emaus-Rzeszów”.

Na wikt i opierunek

Pieniądze ze sprzedaży wspólnota przeznacza na działalność statutową - na pomoc bezdomnym i ludziom w skrajnej biedzie, na skromne kieszonkowe dla członków wspólnoty zajmujących się sortowaniem, naprawą i przywracaniem używalności rzeczom ze zbiórek i darów. Na wikt i opierunek. Na prowadzenie sklepu, benzynę i remonty. Dzięki nim powiększyli też miejsce wystawiennicze adaptując drugie piętro starego strychu.

Jacek Drążek przekonuje, że nie są schroniskiem ani noclegownią, lecz wspólnotą ludzi wzajemnie się wspierających i dbających o siebie.

- Wysyłamy do lekarza, pomagamy w uzyskaniu dokumentów i uporaniu się z problemami. Uzależnionych kierujemy na terapię. Powrót do życia, zerwanie z nałogami wymaga chęci i samozaparcia. Jeśli człowiek sam nie zechce, nikt go nie zmusi do zmiany życia!

Daj, co ci zbywa

"Emaus” wrasta w rzeszowski pejzaż i zaczyna poszerzać terytorium. Potrzeb coraz więcej, a kąt do spania za magazynem nie z gumy. Tego roku stowarzyszenie rozpoczyna budowę domu dla wspólnoty w Przedmieściu Czudeckim (na 20 mieszkańców) oraz sklepu.

Wspólnoty "Emaus” w świecie nie proszą o pieniądze. Działalność statutowa i wspieranie ubogich opierają się na zyskach ze zbiórek. Można przekazać im bezpłatnie rzeczy zbędne w gospodarstwie, których nie potrzebujesz, bo wymieniasz garderobę, meble, sprzęt kuchenny (wciąż "na chodzie”), rower i inne sportowe gadżety, ubrania, z których wyrosły dzieci. Przyjadą, zabiorą, podziękują, będą wdzięczni.

Jacek Drążek: - Dorobiliśmy się dwóch samochodów ciężarowych, codziennie jeździmy na zbiórki. Wystarczy zadzwonić (17 859-03-29), aby umówić się na przekazanie zbędnych rzeczy. Sami wyniosą szafę, telewizor, książki, chodniki, których chcesz się pozbyć, a komuś jeszcze długo posłużą…. Na zbiórki i sprzedaż mają urzędowe pozwolenie.

Nie windują cen

"Emaus-Rzeszów” rozwija działalność dzięki darom ze Szwajcarii, Niemiec, Francji, Finlandii. Wspominają początki bardziej niż skromne - bez własnego transportu, ludzi do sprzedaży i naprawy uszkodzonych sprzętów, ale był już kąt dla jednego bezdomnego.
Dzisiaj meble uszkodzone reperują we własnej stolarni przywracając im blask, bo większość z litego drewna. I nie windują cen.

Zdarza im się za darmo meblować biednych, startujących od zera. Jak rodzinę z rzeszowskiego schroniska "Brata Alberta” z czwórką dzieciaków, którzy szli na swoje. Honorują prośby Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, żeby ich podopieczni mogli potrzebne im sprzęty kupić o połowę taniej. Cieszą się rosnącym zaufaniem. W grudniu zostali zaproszeni do udziału w kiermaszu na rzeszowskim Rynku.

Czytaj więcej o:
  • emaus
  • komis
  • kupić
  • meble
  • oddać
  • rzeszów
  • tanio
  • używane rzeczy
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najczęściej czytane
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.