Czy chiński czosnek jest zdrowy
Dodano: 13 stycznia 2011, 7:00 Autor: Wanda Mołoń
Chiński przyciąga urodą oczy, a ceną – kieszeń, ale nie wiadomo, czy jest zdrowy. Sprawdzamy w sanepidzie.Polski czosnek jest droższy od chińskiego, ale nie pleśnieje. Wiele osób uważa, że nasz jest zdrowy, a chiński - nie. (fot. Fot. KRYSTYNA BARANOWSKA)
Chiński czosnek zalewa polski rynek, ale gospodynie szeptają, by go nie jeść. Już dawno zauważyły, że ani tak nie pachnie, ani nie jest tak skuteczny w leczeniu przeziębienia jak ten wyhodowany u nas. Jednak w Polsce nikt go dokładnie nie przebadał.
Ząbki czosnku są koloru białawego, a otaczająca je skórka może mieć barwę białą, białawą lub różową. Można wyhodować z nich nowe główki przypominające łzy. Ma charakterystyczny smak i zapach, a badania kliniczne dowiodły jego zdrowotnych właściwości.
Czosnek posadzony jesienią zbieramy w lipcu, a sadzony wiosną - w sierpniu lub wrześniu. Obie bardzo dobre odmiany różni jedynie intensywność aromatu i niekiedy barwa. Główki miewa czosnek nieregularne, o większych i mniejszych ząbkach. Dojrzałe cebule rozpoznajemy po żółknięciu łodygi i liści oraz przełamywaniu się liści.
Dojrzałe cebule przechowujemy od 5-8 miesięcy. Dłużej poleży warzywo dojrzałe, dobrze wysuszone, osłonięte co najmniej trzema warstwami łusek okrywających. W polskiej kuchni bez czosnku ani rusz. Warto zjadać czosnek na świeżo, bo najskuteczniejszy.
Rywal z Chin
Polski czosnek - od kilku lat - ma chińskiego rywala. Różni się od swojskiego wielkością (na korzyść zagranicznego), regularnym kształtem główek, śnieżnobiałą barwą. Łatwo się obiera, jest bardziej suchy, nie kiełkuje i pleśnieje. Nie można go rozmnożyć i słabiej pachnie za to przyciąga oko urodą, a kieszeń - ceną (jest tańszy).
Wygrywa z polskim czosnkiem, chociaż nie wiemy, co tak naprawdę zawiera, skoro taki okazały. A ponieważ zdrowej żywności tanio wyprodukować nie można, polscy konsumenci zaczęli baczniej przyglądać się idealnie białym główkom. I pytać - czemu nie kiełkują i pleśnieją? Skąd owa nienaturalna biel? Wiadomo, że Chińczycy produkują żywność taniej, ale metodami nie akceptowanymi przez przepisy Unii Europejskiej. Pojawiły się obawy przed czosnkiem z Państwa Środka, podsycane przez opinie internatów i stowarzyszenia ochrony zdrowia konsumentów.
Z internetu - czosnek może być napromieniany (promieniowaniem jonizującym), genetycznie modyfikowany, traktowany niebezpiecznymi dla zdrowia chemikaliami, może zawierać antybiotyki i metale ciężkie.
Skąd się wziął? Są inne przejścia!
W Indiach palono czosnek
Dwa lata temu Hindusi spalili ponad 50 ton chińskiego czosnku - jak donosiły media - kiedy okazało się, że jest skażony grzybami szkodliwymi dla zdrowia. Podobnie obawy wyrażali Australijczycy dowiedziawszy się, że Chińczycy wybielają warzywo środkami toksycznymi.
Obaw i pytań o jakość warzywa pojawia się coraz więcej, od kiedy chiński czosnek zalewa polski rynek. Pośrednicy zwęszyli interes.
Nie wjechał, a wyjechał
Jerzy Wiśniewski, Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Rzeszowie, mówi, że w roku 2009 poprzez przejścia graniczne na Podkarpaciu przywieziono 5 ton czosnku z Chin.
- Za to ubiegłego roku przez przejścia naszego regionu nie wjechał ani jeden tir z czosnkiem. Za to reeksportowano (wysłano) na Ukrainę z Podkarpacia aż 314,5 ton chińskiego czosnku.
Na pytanie o kontrolę czosnku na granicy inspektor Wiśniewski wyjaśnia, że zgodnie z unijnymi przepisami sprawdzają, czy warzywa dojrzałe, wystarczająco rozwinięte, nieuszkodzone, zdrowe, czyste, wolne od szkodników, obcych zapachów, nadmiernej wilgoci itp.
- Prawo nie wyróżnia czosnku, więc stosujemy wobec niego ogólne normy handlowe.
Ale Polacy tracą zaufanie do chińskiego czosnku.
W Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemioliogcznej w Rzeszowie nie posiadają wiedzy, ile czosnku trafia do Polski i do obrotu nielegalnie. W roku 2010 żaden przedsiębiorca nie zgłosił do odprawy celnej i sanitarnej czosnku z Chin na przejściach granicznych Podkarpacia.
- Nie dotarły do nas żadne informacje mniej czy bardziej oficjalne o tym, że chiński czosnek może zawierać szkodliwe dla zdrowia substancje - informuje lek. Szczepan Jędral, dyrektor Stacji. - Gdybyśmy mieli jakiekolwiek sygnały, że "z czosnkiem jest coś nie tak” wykonalibyśmy badania pod względem zawartości metali ciężkich i pestycydów zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Burza w szklance wody?
Czy to burza w szklance wody? Dyrektor Jędral nie wyklucza, że szkodliwy czosnek może znaleźć się w obrocie.
- Ale do tej pory nikt do nas takiego faktu nie zgłosił!
- Niepokojących sygnałów nie mieliśmy też z Głównego Inspektoratu Sanitarnego - uzupełnia Jerzy Stelmach, kierownik Oddziału Higieny Żywności i Żywienia. - Mamy też możliwość zbadania czosnku w kierunku napromieniania promieniowaniem jonizującym (przedłużające trwałość żywności), ale legalnie przewożonego przez przejścia na Podkarpaciu.
W Sanepidzie podchodzą ostrożnie do medialnych doniesień. Nie potwierdzają, ani nie zaprzeczają. Zbadają, kiedy klient zgłosi poważne i uzasadnione obawy - dostarczy czosnek (z dowodem zakupu).




