Jesteś tu: Strona główna Jarosław Artykuł

PKS Jarosław jest w tragicznej sytuacji

Dodano: 31 grudnia 2010, 15:00 Autor:

Długi PKS w Jarosławiu dochodzą do 2,5 mln zł. Nawet za paliwo firma nie płaciła. Jeden z największych przewoźników obsługujących trzy powiatu jest bliski upadku.

Jerzy Batycki, starosta jarosławski nie ukrywa, że z częścią osób zatrudnionych w PKS w Jarosławiu trzeba się pożegnać. Przerost administracji w firmie, którą starostwo przejęło od ministra skarbu w lipcu tego roku jest jednym z powodów jej katastrofalnej sytuacji.

– Albo podejmiemy ostre decyzje i utrzymamy firmę, albo wszyscy tam pracujący znajdą się na bruku – ocenia Batycki.

Wartość akcji nieodpłatnie przekazanych starostwu przy przejęciu PKS od Skarbu Państwa wyniosła 4.7 mln zł. Długi firmy już wynoszą 2.4 mln zł i ciągle rosną.

– Bandycka struktura zatrudnienia. W PKS nikt nie patrzy na kierowców, tam liczy się urzędnik. My pracujemy za najniższą pensję – żali się jeden z kierowców z Jarosławia. Chce zostać anonimowy.

PKS w Jarosławiu ma zaległości w płaceniu podatków, składek ZUS-u oraz należności za paliwo do autobusów. Długi przeterminowane, czyli te, które dawno powinny być wyrównane wynoszą ponad 160 tysięcy zł. Jeszcze większe są bieżące. W sumie zadłużenie przerosło połowę wartości akcyjnej firmy.

Połowa pracowników PKS Jarosław to obsługa

W jarosławskim PKS pracuje prawie 300 osób. Tylko połowę stanowią kierowcy autobusów. Reszta to mechanicy i obsługa oraz 63 pracowników umysłowych.

– Lepsza sytuacja jest w lubaczowskiej filii. Tam na 37 kierowców jest tylko 4 pracowników administracyjnych – ocenia Batycki.

Starostwo przygotowuje konkurs na prezesa firmy.

– Chcemy znaleźć osobę zdecydowaną, z wizją rozwoju firmy, ale też kogoś, kto ma odpowiednią wiedzę do kierowania tego typu przedsiębiorstwem – stwierdza starosta.

Wcześniej obniżono wynagrodzenia członkom rady nadzorczej i częściowo ją zmieniono. Teraz Przewodniczący Rady Nadzorczej w PKS dostanie miesięcznie 1,5 tys. zł, czyli połowę zarobków poprzednika.

- Nasze autobusy jeżdżą również w powiecie przeworskim i lubaczowskim. W tych starostwach będziemy szukać wsparcia – planuje starosta jarosławski.

Pierwszą planowaną zmianą w powiatowej firmie będzie zmniejszenie rozbudowanej administracji, a więc zwolnienia. Starostwo tłumaczy, że nie ma innej możliwości. Jako właściciel stoi przed wyborem, albo stworzenie konkurencyjnej rynkowo firmy, albo jej upadek.

Czytaj więcej o:
  • długi
  • Jarosław
  • pieniądze
  • PKS
  • praca
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

O północy Pruchnik stanie się miastem

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.