Z silnikiem na plecach podziwiają Przemyśl z lotu ptaka

Dodano: 20 kwietnia 2010, 9:45 Autor:

- Nasze miasto warto podziwiać z góry – przekonują członkowie Przemyskiej Grupy Paralotniowej "Latam, bo chcę”. – Takie widoki, że dech w piersiach zapiera – zapewniają.
Szykujący się do startu Józef Dusza (na pierwszym planie) i nabierający wysokości Wiesław Rozmus – jedni z nielicznego jeszcze grona przemyskich paralotniarzy.

Szykujący się do startu Józef Dusza (na pierwszym planie) i nabierający wysokości Wiesław Rozmus – jedni z nielicznego jeszcze grona przemyskich paralotniarzy. (fot. Dariusz Delmanowicz)

Józef Dusza, obecnie na emeryturze, wychował się przy aeroklubie w Świdniku. Tam też skakał ze spadochronem. Ale całe dorosłe życie spędził w Przemyślu, gdzie nadal marzył o lataniu. W 2003 roku zdobył uprawnienia pilota paralotni.

Wiesław Rozmus, przedsiębiorca, jako dziecko uczęszczał do pracowni modelarskiej w Młodzieżowym Domu Kultury w Przemyślu. Kilka lat temu on również spełnił pragnienie o szybowaniu w przestworzach.

Roman Boratyn jest nauczycielem. Interesuje się lotnictwem okresu I i II wojny światowej. Paralotniarstwem "zarażał” się stopniowo. Wciągnęło go. Do Przemyskiej Grupy Paralotniowej "Latam, bo chcę” należy obecnie 11 osób. Niebawem z pewnością będzie ich więcej.

Paralotniarstwo, które do Polski dotarło w latach 80. z roku na rok zyskuje coraz miłośników.

- Z pewnością nie jest to sport ekstremalny, a raczej forma rekreacji pod warunkiem, że zachowuje się wszelkie zasady bezpieczeństwa – mówi Roman Boratyn, prezes "Latam, bo chcę”. - Daje niesamowite odczucia, a jednocześnie jest najtańszą oraz najprostszą forma unoszenia się w powietrzu.

Część przemyskich pasjonatów lata z napędem. Oprócz elementu nośnego, czyli skrzydła każdy z nich ma zakładany na plecy, a mocowany na stelażu i obudowany specjalnym koszem silnik ze śmigłem.

- Zazwyczaj jest to motor dwusuwowy o mocy od 17 do 25 KM – wyjaśnia Wiesław Rozmus. – Dzięki napędowi istnieje możliwość lotu w dowolnym kierunku, szybszego wznoszenia i startu niemal z każdego miejsca.

W skład niezbędnego kompletu wchodzi jeszcze spadochron zapasowy (element systemu ratunkowego), do tego obowiązkowo kask, variometr, ewentualnie GPS. Całość w zależności od klasy i marki sprzętu to wydatek rzędu 10 – 20 tysięcy złotych.

Zyskujące popularność paralotniarstwo wymaga przygotowania. Do jego uprawiania niezbędne jest otrzymywane po pozytywnie zdanym egzaminie świadectwo kwalifikacji. Wydaje je Urząd Lotnictwa Cywilnego. Wcześniej należy odbyć składające się najczęściej z 2 etapów szkolenie (koszt od 700 do 1000 zł).

- Przestrzegam przed samowolnym zdobywaniem umiejętności – radzi Józef Dusza. – Tutaj potrzeba fachowej: teoretycznej i praktycznej wiedzy, a taką może przekazać wyłącznie doświadczony instruktor.

Nagrodą za włożony trud są pozostające na długo w pamięci widoki.

- Przemyśl i okolice z wysokości wyglądają imponująco – zachwalają członkowie Przemyskiej Grupy Paralotniowej. – Po prostu dech w piersiach zapiera.

Czytaj więcej o:
  • paralotnia
  • Przemyśl
  • sport
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Uwaga, nowy rozkład jazdy MZK w Przemyślu

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.