Czwartek 2.09.2010

nowiny24 » Miasta » Przemyśl

dodano: 12 marca 2010, 1:00

tagi:aferaPiSpodsłuchWiązownica

Afera podsłuchowa w Wiązownicy. Sekretarz podsłuchiwał wójta

Janusz Motyka, Norbert Ziętal

Błażej Piliszko miał podobno działać na zlecenie szefa biura posła Mieczysłąwa Golby z Prawa i Sprawiedliwości. Przez trzy lata podsłuchiwał wójta Mariana Ryznara i innych pracowników urzędu.

(Janusz Motyka)

Wideo

  • Afera podsłuchowa w Wiązownicy zdjęcia

Afery podsłuchowe

Watergate – najgłośniejsza afera podsłuchowa w historii. W pierwszej połowie lat 70. dwudziestego stulecia administracja prezydenta USA Richarda Nixona, z jego polecenia, podsłuchiwała przeciwników politycznych. Sprawa wyszła na jaw dzięki dziennikarzom. Nixon przypłacił aferę utratą stanowiska.
W październiku 2009 roku wyszło na jaw, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podsłuchiwała dziennikarzy Rzeczpospolitej i TVN.

Skandal. Przez trzy lata sekretarz gminy Wiązownica Błażej Piliszko podsłuchiwał wójta Mariana Ryznara i innych pracowników urzędu.

Błażej Piliszko, który jest też radnym powiatowym, publicznie przyznał, że sprzęt podsłuchowy dostał od dyrektora biura posła Golby. - O żadnych podsłuchach nic nie wiem. Moje biuro nie zajmuje się takimi sprawami – bronił się wczoraj Mieczysław Golba, poseł PiS z Jarosławia.

Tajemniczy dyktafon

Do ujawnienia skandalu doszło przypadkiem. Pracownik gminy znalazł na korytarzu urzędu dyktafon. Do sprzętu nie przyznał się żaden z kolegów, więc odsłuchał nagrania. To miało ułatwić identyfikację właściciela. Wtedy pracownicy przeżyli szok. Wśród nagrywanych osób rozpoznali głosy urzędników gminy. Dyktafon oddali wójtowi.

- Odsłuchałem treść nagrań. Najpierw przeżyłem szok, później strasznie się wściekłem. Okazało się, że ja i moi współpracownicy byli przez lata podsłuchiwani przez mojego sekretarza – powiedział wójt Marian Ryznar.

W środę wójt wezwał wszystkich pracowników urzędu gminy i w ich obecności zażądał od sekretarza wyjaśnień. Ten przyznał, że w tajemnicy nagrywał treści rozmów i spotkań. - Jako usprawiedliwienie podał, że nie robił tego z własnej woli. Dyktafon do podsłuchu miał dostać od Mariusza Trojaka, dyrektora biura posła Mieczysława Golby – dodał wójt.

Sekretarz: kazali mi podsłuchiwać

Wczoraj, w rozmowie z dziennikarzami Nowin Błażej Pliszko podtrzymał tę wersję wydarzeń.

- To było w jarosławskim biurze posła Golby. Jakieś trzy lata temu wraz z radnymi z naszej gminy z klubu PiS: Stanisławem Piliszko (zbieżność nazwisk) i Janem Żołyniakiem zostaliśmy chwilę po zebraniu. Wtedy dyrektor biura poselskiego dał mi ten dyktafon – mówił nam sekretarz gminy Wiązownica.

Jak twierdził, żałuje tego co zrobił, ale uważa, że nie wyrządził nikomu krzywdy. Zaprzecza pogłoskom, jakoby nagrywał rozmowy radnych i urzędników również w starostwie jarosławskim. Jest tam członkiem zarządu powiatu.

– Moje nagrania nie były wartościowe. Ograniczałem się tylko do nagrywania rozmów na terenie naszej gminy – tłumaczył Błażej Pliszko. Dodaje, że z jego "roboty” nie był zadowolony przewodniczący rady gminy Jan Żołyniak (PiS). – Pewnie dlatego rok temu kazał kupić służbowy dyktafon na rachunek naszej gminy – wyjaśnia Błażej Pliszko.


Podsłuchiwać mogą wyłącznie policja i służby specjalne, ale tylko za zgodą prokuratora i sądu. Osobie stosującej nielegalny podsłuch grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Trojak: Nie przypominam sobie

- Nie przypominam sobie, żebym dawał panu Piliszce dyktafon. Jestem młodym człowiekiem i łatwo zwalić wszystko na młodego – tłumaczy Mariusz Trojak, dyrektor biura poselskiego Mieczysława Golba w Jarosławiu. W słowa swojego podwładnego wierzy poseł Mieczysław Golba.

- Dostałem od niego zapewnienie na piśmie, że żadnego dyktafonu nikomu nie dawał – mówi Golba. Całą aferę tłumaczy chęcią zdyskredytowania go jako polityka.

Wójt Ryznar na razie nie podjął żadnej decyzji w sprawie Błażeja Pliszko. Nadal pełni on funkcję sekretarza gminy. Zastanawia się nad powiadomieniem prokuratury.

Do sprawy wrócimy.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.