dodano: 10 marca 2010, 8:15
tagi:dofinansowanieLeżajskpowiatremontUnia
Władze powiatu leżajskiego zwróciły Unii kasę za remont dworu
Małgorzata Motor
Niedopuszczenie do przetargu firm zagranicznych oraz podanie nazw materiałów, które miały być wykorzystane przy modernizacji Dworu Starościńskiego oraz murów i baszt leżajskiego klasztoru. Efekt? Władze powiatu musiały zwrócić prawie 350 tys. zł.
Urząd Kontroli Skarbowej natknął się na dwie nieprawidłowości, które pojawiły się w trakcie postępowań przetargowych przeprowadzonych w 2005 r. na roboty budowlane. Pierwsze naruszenie dotyczyło pominięcia zapisu odnoszącego się do dokumentów wymaganych od wykonawców, których siedziba lub miejsce zamieszkania jest poza granicami Polski.
Drugie z kolei uchybienie związane było z podaniem nazw konkretnych produktów bez wspomnienia, że mogą być to inne podobne artykuły. Władze powiatu zrzucają winę na konserwatora zabytków. Zarówno Dwór Starościński, jak i mury i baszty klasztorne wpisane są do rejestru zabytków i podlegają ścisłej ochronie konserwatorskiej. Konserwator zabytków wydał więc wytyczne, które ostatecznie znalazły się też w dokumentach przetargowych.
- Dopuszczalne jest opisanie przedmiotu zamówienia poprzez wskazanie znaków towarowych lub pochodzenia, jeśli jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia, ale przy tym towarzyszy wyraz "lub równoważny”. Postępowanie zgodne z wymogami programu konserwatorskiego nie mogło wyłączyć obowiązku stosowania przepisów prawa zamówień publicznych – ripostuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
W efekcie władze powiatu musiały oddać prawie 350 tys. zł Unii Europejskiej.
Przeczytaj więcej
- W Leżajsku położą asfalt i kostkę brukową (29-03-2010)
- Ile Leżajsk zarobił na pobycie Żydów? (10-03-2010)
- Europejczycy pracują, Polacy studiują (10-03-2010)
- Podkarpacie jest jednym z najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej (24-02-2010)
