Czwartek 2.09.2010

nowiny24 » JAROSŁAW

dodano: 9 marca 2010, 12:30

tagi:JarosławPodkarpaciepodziemiaturystyka

Trwa spór o podziemia w Jarosławiu

Janusz Motyka

Bez zgody ministerstwa nie można było sprzedać zabytkowej kamienicy Rydzikowskiej i słynnych podziemi w Jarosławiu. Tak wynika z pism rzeszowskiej delegatury NIK i Generalnego Konserwatora Zabytków.

Trasę podziemną zbudowano z funduszy całego społeczeństwa. I nadal powinna zostać w rękach samorządu – podkreśla Tadeusz Słowik, jarosławski radny.

Trasę podziemną zbudowano z funduszy całego społeczeństwa. I nadal powinna zostać w rękach samorządu – podkreśla Tadeusz Słowik, jarosławski radny.

(Janusz Motyka)

A to oznacza, że Skarb Państwa może w sądzie domagać się unieważnienia umowy kupna-sprzedaży sprzed kilkunastu lat.

- To zasadniczy zwrot w sprawie. Są realne szanse na to, że trasa podziemna z której słynie nasze miasto będzie znowu dobrem publicznym – cieszy się z takiego obrotu sprawy Tadeusz Słowik, radny jarosławski który ze swoim klubowym kolegą Stanisławem Machałą zawiadomili różne urzędy o swoich wątpliwościach.

Przypomnijmy: konflikt powstał ponad rok temu, kiedy obecny właściciel kamienicy i trasy podziemnej zamknął do niej dostęp. Do tego czasu trasa była zarządzana przez Muzeum w Jarosławiu. Obaj radni zaprotestowali przeciwko ograniczeniom i domagali się od właściwych urzędów zbadania legalności transakcji kupna-sprzedaży kamienicy w rynku pod nr 14. Bo trasa podziemna bierze początek właśnie pod tą kamienicą.

Obecny właściciel twierdzi, że kamienicę nabył wraz z systemem podziemnych komór legalnie. – Nikomu nie ograniczam dostępu do trasy podziemnej. Kto się do mnie zwraca z prośbą o klucze, dostaje je – twierdzi Jan Walter.

Teraz okazuje się, że zarówno NIK jak też Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie znalazły w aktach sprawy z 1993 r. najważniejszego dokumentu: zgody ministerstwa na sprzedaż zabytku. A to – zdaniem ministerialnych urzędników - oznacza, że przed sądem można ubiegać się o unieważnienie transakcji.

Ministerstwo i NIK wskazują, że może to zrobić prokurator jak też starosta jarosławski jako przedstawiciel Skarbu Państwa. – Nie mamy na razie żadnych dokumentów w tej sprawie, Jeśli zostaniemy oficjalnie powiadomieni o możliwości starania się o odzyskanie trasy podziemnej, na pewno zajmiemy się sprawą – obiecuje Zofia Karwańska, sekretarz starostwa powiatowego w Jarosławiu.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.