KobietaNowiny, Rzeszów, Podkarpacie

Czwartek 2.09.2010

nowiny24 » Kobieta - Porady

dodano: 17 lutego 2010, 7:00

tagi:GMOLeszek Woźniakprawo o organizmach genetycznie zmodyfikżywność

Nawet szczury nie chcą jeść żywności GMO

Alina Bosak

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. LESZKIEM WOŹNIAKIEM, prorektorem Politechniki Rzeszowskiej.

(Fot. Krystyna Baranowska)

- Panie profesorze, czy pan się boi żywności genetycznie modyfikowanej?

- To cały świat powinien się bać. Owszem, ja też się obawiam, ale nie jestem w tym odosobniony. Gdyby tak było, można by mnie pewnie podejrzewać o jakąś nieuzasadnioną fobię i ignorować problem. Natomiast z tego, co już wiemy o żywności GMO, powinniśmy się jej bać.

- Robiąc zakupy, czyta pan etykietki na towarach?

- Tak. Sprawdzam nie tylko, czy zawierają GMO, ale także, ile w nich chemicznych dodatków, ile symboli E widnieje w składzie. Zawsze wybieram te produkty, w których takich składników jest mniej. I chciałbym nadal mieć taki wybór - między żywnością bardziej przetworzoną a ekologiczną. Takiego wyboru nie będziemy mieć, jeśli zgodzimy się, by w Polsce uprawiano rośliny GMO. Bo one zanieczyszczą wszystkie inne. Nie ma bariery, która mogłaby ochronić przed krzyżówkami uprawy tradycyjne i GMO. I na tym się skończy rolnictwo ekologiczne i tradycyjne, regionalne produkty.

- Skoro nie ma bariery, to co z tego, że zostaniemy zieloną wyspą. Skoro cała Hiszpania uprawia kukurydzę GMO - stamtąd kiedyś w końcu pyłek doleci. Najpierw do Francji, potem do Niemiec, do Polski.

- Między Hiszpanią a Polska jest jednak spora odległość. Oczywiście, jakieś minimalne ilości pyłku pewnie dotrą, ale będą na tyle małe, że przyroda zdoła je zniwelować. Poza tym to rozprzestrzenianie się pyłków wymaga jednak sporo czasu. Jest nadzieja, że świat zdąży zmądrzeć. Tego zagrożenia nie da się porównać z sytuacją, kiedy uprawy GMO stałyby się powszechne w Polsce. Wtedy pyłki zmutowanych roślin byłyby wszędzie. I wtedy całą żywność będzie zanieczyszczona.

- Modyfikacje genetyczne jednych organizmów mogą powodować zmiany w genomie innych?

- Owszem, stwierdzono tzw. poziomy transfer genów np. między mikroorganizmami. A to oznacza, że różne wprowadzone modyfikacje są przekazywane. Niektóre organizmy zdołają je zablokować, czy zniwelować, bo są takie mechanizmy obronne w genomie, które na takie działania też pozwalają. Ale nie znamy do końca ich siły, miejsca oddziaływania. Tak więc w większości przypadków wprowadzone geny zostaną, będą się kumulowały, będą wszędzie. Nadal będą posiadały swoje właściwości, czyli np. te pochodzące z kukurydzy GMO będą produkować toksynę Bt - totalnie toksyczne białko Cry. Praktycznie każdy owad, który to białko skonsumuje - ginie. A człowiek pod względem procesów zachodzących w komórkach wcale nie jest tak daleko ulokowany od owada. Na człowieka to białko też będzie działało.


- W jaki sposób zmutowana genetycznie żywność może dotknąć człowieka? Układ pokarmowy wszystko przecież rozkłada, trawi...

- ...a człowiekowi, który zje krowę nie urosną rogi - jak stwierdził kiedyś cynicznie pewien profesor. I rzeczywiście takiego zagrożenia nie ma. Ale GMO jest niebezpieczne z dwóch innych powodów. Po pierwsze produkty manipulacji genetycznej typu toksyny, toksyczne białka negatywnie wpłyną na zdrowie człowieka. Po drugie, uprawy GMO zagrażają środowisku poprzez wyeliminowanie upraw tradycyjnych, pojawienie się totalnej odporności na antybiotyki co doprowadziłoby do powstania bardzo groźnych organizmów. Zatem tak wprost zjedzenie nasion zmodyfikowanego słonecznika nam nie zagraża, ale groźne jest to, co cały proceder GMO ze sobą niesie.

- Mówił pan o prawie wyboru, ale czy prawo ekonomii nie jest silniejsze? Wiele osób chce kupić żywność tańszą, a nie tradycyjną i ekologiczną?

- Rzeczywiście, przeciętny konsument przy braku wiedzy, przy braku chęci jej posiadania, rzeczywiście nie będzie zwracał uwagi na pochodzenie żywności. Natomiast od tego są ustawodawcy, samorządy, od tego jest nauka, by interesów konsumentów pilnować. By na półki nie trafiała żywność toksyczna, skażona, genetycznie modyfikowana. Jeżeli powstaje ustawa "Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych” to ustawodawcy powinni wiedzieć, jakie to ze sobą niesie zagrożenia. Obywatel wszystkiego wiedzieć nie musi, ale po to wybiera rządzących, bo dbali o jego interesy.

- Nauka ma dowody świadczące o szkodliwości żywności GMO?

- Na człowieku oczywiście takich badań nie wykonywano. Natomiast wyniki badań na zwierzętach można bezpośrednio przenieść na człowieka. Szczur wykazuje duże pokrewieństwo z nami, jeśli chodzi o system trawienny, o rozwój organizmu. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że tak samo zachowa się człowiek, chociaż pewnie z różnymi niuansami. Więc jeżeli mamy wyniki, które pokazują, że u szczurów karmionych produktami GMO częściej pojawia się bezpłodność, nowotwory, zaburzenia metabolizmu, problemy z układem krążenia, ze składem krwi, przedwczesna śmiertelność - to możemy się obawiać i o swoje zdrowie. Takie szczury karmi się produktami GMO na siłę, jeżeli mogą wybrać inną żywność, to tej nie ruszą. Kiedyś ktoś napisał, że jest jeden pozytywny efekt upraw GMO - sarny i dziki omijają takie pole z daleka.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.