dodano: 8 lutego 2010, 18:30
Pięciu mieszkańców Stubna wypiło płyn do chłodnic
Dariusz Delmanowicz
Poprawia się stan mężczyzn, którzy wypili płyn do chłodnic samochodowych. Byli przekonani, że to bimber.
Mężczyzn poddano dializom. 4 z nich nadal wymaga intensywnej opieki medycznej.
(Fot. Dariusz Delmanowicz)
W Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu wciąż przebywa 5 mieszkańców Stubna (dwóch 16-latków, 20, 21 i 56-latek). 4 nadal wymaga intensywnej opieki medycznej.
Trafili tam w niedzielę, kiedy niemal jednocześnie poczuli silne bóle brzucha i stracili przytomność. Powodem dolegliwości okazał się wykryty w organizmach glikol etylenowy, czyli składnik płynu do chłodnic samochodowych.
Dzięki dializom usunięto groźną substancję, ale zdaniem lek. med. Ryszarda Kołakowskiego, mogła ona spowodować uszkodzenia nerek.
- Niewiele pamiętam, co się ze mną działo - zapewnia jeden z najmłodszy pacjentów. - W sobotę piliśmy z kolegami. Później film się urwał.
Mężczyźni nie chcą powiedzieć, gdzie kupili lub, od kogo dostali butelki po markowych alkoholach z różowym płynem w środku.
- Znaleźli. Tak przynajmniej tłumaczą - wyjaśnia mł. asp. Mirosław Dyjak z przemyskiej policji. - Byli przekonani, że to bimber.
Przeczytaj więcej
