dodano: 8 lutego 2010, 21:45
tagi:Andrzej ZapałowskiUkrainaWiktor Janukowyczwybory
Andrzej Zapałowski: wybór Janukowycza na prezydenta Ukrainy jest korzystniejszy dla Polski
Norbert Ziętal
Rozmowa z dr. Andrzejem Zapałowskim, byłym europosłem, obserwatorem wyborów na Ukrainie z ramienia Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych
- Jak ocenia pan wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich na Ukrainie?
- Po pierwsze wyniki pokazały, że Ukraina nie jest jednolitym organizmem. Wyraźnie widać podział na wschód i zachód. Po drugie dojdzie do dużej zmiany polityki międzynarodowej i wewnętrznej tego państwa. Zresztą nie ukrywał tego prorosyjsko nastawiony Janukowycz, który te wybory wygrał.
- W ten sposób marzenia o Ukrainie w Unii Europejskiej kończą się?
- Co do samej integracji, to już jakiś czas temu państwa zachodnioeuropejskie dały sygnał, że nie widzą Ukrainy w swoim gronie. Co jednak nie przeszkadza temu, że może zwiększyć się współpraca, zwłaszcza gospodarcza, Ukrainy z państwami Unii Europejskiej. Na tym skorzysta Polska. W ostatnich latach nasz kraj, walcząc o Ukrainę w dotychczasowej formie, wielokrotnie popadał w konflikt z Rosją i narażał się na sankcje gospodarcze.
- Czyżby to koniec pomarańczowej rewolucji?
- Ten koniec nastąpił już w 2005 r., po wyborach parlamentarnych. Do chwili obecnej zachował się jedynie w hasłach.
- Czy dla Polski wybór Janukowycza, jest korzystniejszy niż Tymoszenko?
- Korzystniejszy. Myślę, że zrobi dla naszego kraju znacznie więcej niż zrobiłaby Tymoszenko. Będzie również lepszym prezydentem od ustępującego Juszczenki, któremu zabrakło sukcesów w przeprowadzaniu reform. Zdołał jedynie rozbudzić nastroje nacjonalistyczne w zachodniej Ukrainie.
