Zapisz się do klubu miłośników kwiatów

Dodano: 6 lutego 2010, 7:00 Autor:

Tutaj poznasz nowe odmiany roślin i sposoby ich ochrony.
- Zapraszamy do klubu młodych pasjonatów kwiatów, podpowiemy, jak samemu zapełnić ogród barwnym dywanem - zachęca Irena Lech.

- Zapraszamy do klubu młodych pasjonatów kwiatów, podpowiemy, jak samemu zapełnić ogród barwnym dywanem - zachęca Irena Lech. (fot. Fot. KRYSTYNA BARANOWSKA)

Podlewają, zasilają nawozami. Wypatrują pierwszego listka, potem pąka. I tak trwają od 1980 roku, kiedy Aniela Janda z Boguchwały założyła Klub Miłośników Kwiatów.

Zapraszają specjalistów, ogrodników, by uczyć się nowych metod uprawy i ochrony. Wyjeżdżają w teren obejrzeć ciekawe ogrody, szkółki, zaglądają na giełdy kwiatów i kiermasze. Układają bukiety pod okiem profesjonalnych florystów, urządzają wystawy, rozczytują w dostępnej literaturze, by wiedzieć więcej i profesjonalnie uprawiać ogródek, a także wprowadzać nowe odmiany roślin pojawiających się na rynku. I wspominają, jak sprowadzały - u zarania klubowej działalności - sadzonki, cebulki i krzewy niedostępne na podkarpackim rynku.

Cebulki na wymianę

Irena Lech, od lat prezeska klubu, z Nowej Wsi, zamówiła już cebulki lilii. Tylko śnieg stopnieje, a wyjdzie na ogródek zobaczyć, które roślinki ciągną ku wiośnie.

- Śnieżyczki, krokusy, tulipany, pierwiosnki, niziutkie floksy tworzące barwne dywany - wymienia ulubione kwiaty. Mimo ukończonej osiemdziesiątki nie daje się wiekowi, tylko, jak przyznaje, przy pracach ogrodowych częściej przysiada na stołeczku.

- Sieję i sadzę kwiaty tak, aby tworzyły barwne mozaiki. Pielęgnuję nowe odmiany pelargonii i surfini. Obawiam się, czy mrozy nie uszkodzą hortensji, rożaneczników i rododendronów, które wyhodowałam z sadzonek. Wieloletnie kwiaty rozmnażam z sadzonek, jednoroczne - z nasion. Nauczyliśmy się - wspólnie z mężem - sadzonkować iglaki.

Pani Irena nie zaprzecza - była pionierem kwiatowym we wsi. Założyła pierwszy ogród, a w jej ślady poszły inne kobiety, które z czasem dopracowały się urokliwych rabat.
Święte czwartki jubilatów

W drugi i czwarty czwartek miesiąca Irena Lech dojeżdża na klubowe spotkania.
- Dobrze, że przystanek blisko - śmieje się wciąż pełna werwy.

Ogrody klubowiczów pysznią się barwami od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Alicja Kowalska-Bomba "siedzi w kwiatkach”, jak mówi, ponad piętnaście lat. Do klubu wciągnęły ją Zofia Barciowa ("o, tam siedzi…”) i Jadwiga Cebulowa ("już po tamtej stronie cienia”). Alicja uważa, że rośliny zamykają w sobie tajemnicę, która niezmiennie ją fascynuje, od ziarenka po zbiory i zimowe zasypianie. Uprawia wiele gatunków, od krokusów poprzez glicynie, tulipany, niezapominajki, róże, cesarskie korony, bzy, piwonie zwykłe i drzewiaste, lilie, powojniki, różaneczniki itd.

- Ani przez chwilę ogród nie traci kolorów.

Do klubu można przyjść w każdy drugi i czwarty czwartek miesiąca, o godz. 17. Z ramienia WDK klubem opiekuje się Jadwiga Orzechowska, która przejęła pałeczkę po Annie Kałuckiej. Trzymają rękę na kwiatowym pulsie - zapoznają z metodami uprawy, nowymi odmianami roślin, ich ochroną, urządzaniem ogródków, poznawaniem ciekawych roślinnych aranżacji.

Miłość ich życia

Małgorzata Hołowińska, wicedyrektorka Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie, docenia pasje jubilatów.

- Ludzie w dojrzałym wieku znaleźli sposób na życie, na przetrwanie czasem trudnych dni właśnie w klubowej wspólnocie. Klub Miłośników Kwiatów świętujący w styczniu 30-lecie działalności należy do najstarszych w WDK, a kiedy budynek był w remoncie spotykali się w domu Teresy Oraczewskiej.

Na spotkania zjeżdżają z Rzeszowa, podmiejskich wiosek, a nawet Tarnobrzega. Bo kwiaty, jak mówi Krystyna Pokrywka z Zarzecza (gm. Boguchwała), są miłością ich życia. - Drugą miłością, bo pierwszą jest niezmiennie mąż - precyzuje ogrodniczka, która wydaje na rośliny więcej niż powinna. – Bywa, że o nowych nasadzeniach rodzina dowiaduje się, jak wyłonią się z ziemi. Obsadziła ogród ciemiernikami, bo białe zaczynają kwitnąć jesienią i rozwijają się pod śniegiem. Jesienią wykopuje kilka krzaków do doniczki, by kwitły w szklarni. Zamówiła już nowe odmiany lilii, bo wracają do łask. Na zimowe bukiety ścina gałązki oczaru, jadalnego derenia, forsycji, wnosi do mieszkania, aby w cieple rozwinęły się kwiaty. Nie używa chemii w ogrodzie kwiatowym, a teraz obawia się, że niektóre wrażliwsze rośliny nie przetrwają zimy.

Czytaj więcej o:
  • florystki
  • florystyka
  • hobby
  • kwiaty
  • miłośnicy
  • rośliny
  • Rzeszów
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najczęściej czytane
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.