Ostatnia bitwa generała Kustronia pod Oleszycami

Dodano: 23 września 2009, 8:09 Autor:

Józef Kustroń zginął śmiercią bohatera 16 września 1939 roku pod Oleszycami. Jego legenda była tak wielka, że komuniści próbowali ją zawłaszczyć dla potrzeb swojej propagandy.
Niemcy pożegnali polskiego bohatera salwą honorową, a order Virtuti Militari wraz dokumentami przekazali rodzinie. 
Więcej o gen. Józefie Kustroniu czytaj na www.regiopedia.pl

Niemcy pożegnali polskiego bohatera salwą honorową, a order Virtuti Militari wraz dokumentami przekazali rodzinie. Więcej o gen. Józefie Kustroniu czytaj na www.regiopedia.pl (fot. FOT. ARCHIWUM)

II wojna światowa zastała gen. Kustronia w Bielsku-Białej, gdzie dowodził 21. Dywizją Piechoty Górskiej. Początkowo pułki 21. DPG dzielnie opierały się niemieckiej nawale.

Wieczorem, 2 września, kiedy już nie można było utrzymać pozycji, Kustroń dostał rozkaz wycofania się za Sołę. I tak, przez Skawinę, Bochnię, Kolbuszową, w ciągłych potyczkach z przeważającymi siłami niemieckimi, 21. DPG dotarła pod Biłgoraj.

Z ziemi sądeckiej nad Tanew

12 września potwornie zmęczeni żołnierze mieli odpocząć i zreorganizować się.

– Jednak rozkaz gen. Szyllinga z 13 września nakazywał im wymarsz na odsiecz Lwowa – mówi Adam Łazar, historyk-amator i publicysta z Oleszyc. Wkrótce okazało się to niewykonalne. Niemieckie oddziały skutecznie odcięły zgromadzone nad Tanwią polskie wojska i zaryglowały im drogę na Lwów.

W czasie odprawy dowódców Grupy Operacyjnej „Boruta” w Biłgoraju zdecydowano, że dywizja Kustronia będzie przedzierała się w kierunku Tarnogród-Lubaczów-Oleszyce. Dywizja gen. Monda miała iść równoległe i dołączyć do jej lewego skrzydła w rejonie Cieszanowa.

– Niestety, 14 września między oboma dywizjami powstała zbyt duża luka, co okazało się zgubne dla 21. GDP – mówi Łazar.


Bój pod Oleszycami

14 września zapowiadał się spokojnie. Przed gajówką, gdzie stacjonował sztab, czyniono ostatnie przygotowania. Z 17 tys. stanu wyjściowego, po 13 dniach morderczych bojów i przemarszów, pod bronią zostało 3,5-4 tys. żołnierzy. Rozdano okolicznym chłopom oficerskie konie, benzynę rozlano do tankietek i samochodów, a resztę taboru zniszczono.

– Sztabowcy nie mieli map, bo nie przewidywano wojny na tym terenie. Tylko oficer operacyjny Stefan Wróblewski miał jedną mapę, i to w skali 1:100 000 – opowiada Łazar.

Po całonocnym, wyczerpującym marszu, 15 września rozgorzała bitwa. Pod Futorami Niemcy doznali poważnych strat. Szpital wojskowy w oleszyckiej szkole był przepełniony rannymi.

– Kolejnych Niemców zanoszono do kościoła, gdzie rannych kładziono na słomie – opowiada historyk.

Pod Uszkowcami polscy artylerzyści zadali bolesne straty Niemcom, niszcząc m.in. wozy amunicyjne i sprzęt przeciwpancerny. Pod Oleszycami i Dachnowem przez cały dzień trwały mordercze walki. Przełamanie niemieckiego oporu okazało się jednak niemożliwe. Gen. Kustroń nakazał oddziałom wycofanie się w kierunku Dzikowa.

Śmierć generała

16 września o świcie niemiecki pierścień zamknął się ostatecznie wokół dywizji. Nie powiodły się kolejne próby przebicia z okrążenia. Gen. Kustroń odrzucił propozycję przedarcia się ze sztabem na zachód i postanowił zostać ze swoimi żołnierzami do końca. Na czele oddziału kpt. Żurka w sile 200 żołnierzy i z grupką około 30 oficerów, gen. Kustroń ruszył w kierunku lasów moszczanickich. W lasach ułazowskich o godz. 14 seria z niemieckiego cekaemu „skosiła” generała.

– Pociski trafiły w krzyż i w prawą łopatkę. Generał umarł w otoczeniu żołnierzy – opowiada Łazar. Zaprzecza pojawiającym się relacjom, jakoby gen. Kustroń zmarł kilka godzin później w chacie wiejskiej nauczycielki.

Ciało generała Niemcy przewieźli do Ułazowa. Około godz. 16 złożyli je na plebanii greckokatolickiej. Godzinę później pochowali gen. Kustronia przy cerkwi w obecności grupki cywili. Niemcy zachowali się bardzo ładnie: salwą honorową pożegnali polskiego bohatera.

– Co więcej, order Virtuti Militari generała wraz dokumentami przekazali rodzinie – podkreśla Łazar.

Ostatnia podróż Kustronia

Po wojnie gen. Józef Kustroń nie zaznał spokoju. W 1946 roku ówczesne władze zbierały ciała poległych żołnierzy z pól bitewnych. Chowano ich na cmentarzu w Żelichówce koło Lubaczowa. Tam też trafiły szczątki Kustronia. Jesienią 1953 r. marszałek Rokossowski, na usilne prośby Aleksandry Kustroń, wdowy po generale, zezwolił na jego ekshumację i pochowanie go w Nowym Sączu.
Historycy do dziś nie mogą wyjaśnić intrygującej zagadki. Ciało bohatera, zamknięte w drewnianej trumnie, krążyło po wielu miastach Polski aż przez trzy miesiące.

– Co więcej, ciężarówka, którą wieziono trumnę, miała po drodze wypadek – dodaje Łazar. Od 21 grudnia 1953 r. prochy Kustronia spoczywają na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu. Oficjalne uroczystości odbyły się na tamtejszym cmentarzu dopiero cztery lata później.

Jak komuniści próbowali zawłaszczyć bohatera

W 1966 roku lubaczowscy kombatanci wyszli z propozycją zorganizowania obchodów rocznicy bitwy pod Oleszycami. Trafili do Zasadniczej Szkoły Zawodowej, gdzie wówczas uczył Adam Łazar. Nauczycielowi udało się dotrzeć do żołnierzy Września, którzy walczyli pod rozkazami gen. Kustronia. Zdobył wiele unikalnych dokumentów.

Centralne uroczystości miały się odbyć 16 września 1967 roku, w rocznicę śmierci Kustronia. – Przyszło polecenie z góry, że impreza będzie przeniesiona na następny rok – wspomina Łazar. Rzeczywiście z wielką pompą ówczesne władze uczciły gen. Kustronia 12 maja 1968 roku. Był elementem obchodów Dnia Zwycięstwa. Nie do końca jednak udało się komunistom zawłaszczyć pamięć o generale; w przededniu uroczystości ponad 60 żołnierzy 21. DPG przy harcerskim ognisku opowiadało młodzieży o tamtych trudnych, wojennych czasach.

Pamiętają

Dzisiaj pamięć o gen. Józefie Kustroniu jest na Ziemi Lubaczowskiej bardzo żywa. Imieniem bohatera nazwano w Oleszycach i Lubaczowie ulice, a w Cieszanowie osiedle mieszkaniowe. Jest szczep harcerski jego imienia w Starym Dzikowie, a nawet koło kombatantów w Oleszycach. Na Horaju, gdzie mieścił się sztab generała, postawiono tablice informacyjne i pomnik. Odbywają się tu miejsko-gminne uroczystości rocznicowe ku czci gen. Kustronia.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.