Jesteś tu: Strona główna Edukacja Artykuł

MEN chce, żeby w każdej szkole były szafki na podręczniki

Dodano: 10 sierpnia 2009, 11:26 Autor:

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, by jeszcze w tym roku każdy uczeń podstawówki miał swoją szafkę na książki.
W niektórych rzeszowskich szkołach szafki już są. Dyrektorzy przyznają jednak, że dzieci zostawiają w nich głównie przybory szkolne, a nie ciężkie książki.

W niektórych rzeszowskich szkołach szafki już są. Dyrektorzy przyznają jednak, że dzieci zostawiają w nich głównie przybory szkolne, a nie ciężkie książki. (fot. FOT. KRZYSZTOF ŁOKAJ)

- Odciążenie plecaków to dobry pomysł, ale u nas się nie sprawdzi – komentują rodzice.

W tym roku szafki mają mieć najmłodsi uczniowie szkół podstawowych, a od przyszłego roku każdy uczeń.

Pieniędzy nie ma, ale będą

Samorządowcy twierdzą, że z realizacją pomysłu minister edukacji Katarzyny Hall mogą być kłopoty.

– Zastanawiam się, czy w szkołach znajdzie się na nie miejsce - mówi Maciej Kiczor z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. – Już teraz mamy problemy z umiejscowieniem szatni.

Kolejny to pieniądze na zakupy mebli. Gminy nie mają ich zarezerwowanych w budżetach. Zofia Baran, skarbnik Urzędu Miasta w Łańcucie – Jak będą potrzebne, to je znajdziemy. Chociaż przed pierwszy września będzie to raczej niemożliwe - przyznaje.

Podkarpackie Kuratorium Oświaty uspokaja: – Jeżeli rozporządzenie pojawi się przed 1 września, nie będzie to oznaczało, że od początku roku szkolnego wszystkie szkoły będą musiały mieć szafki. Będzie czas na przygotowanie – przekonuje Antoni Wydro, wicekurator oświaty.

2 komplety, podwójny wydatek

Gmina Przeworsk ma 9 szkół podstawowych i 9 zespołów szkół. W ani jednej nie ma szafek.

- Obawiam się, że nawet gdyby były, to i tak stałyby puste. Dzieci w domu odrabiają lekcje, więc muszą mieć podręczniki. Rodzice musieliby kupować jeden komplet książek do szkoły, a drugi do domu. A na to ich nie stać. Przepis będzie więc martwy – uważa Wawrzyniec Wojtas, zastępca wójta.

Takiego samego zdania są rodzice.

- Pomysł z szafkami jest dobry pod warunkiem, że nie będzie prac domowych – twierdzi pani Barbara z Łańcuta, której córka w tym roku idzie do 2 klasy.
W SP nr 19 w Rzeszowie dzieci znalazły inny sposób na ciężkie plecaki. – Umawiają się, kto przyniesie daną książkę na lekcję, więc szafki są im niepotrzebne - mówi Paweł Grodzki, dyrektor szkoły.

Maluchy dźwigają za dużo Fizjoterapeuci przestrzegają jednak przed noszeniem podręczników w tornistrach. Z roku na rok przybywa dzieci z wadami postawy.

– Plecak najmłodszych uczniów powinien ważyć ok. 2 – 3 kg. Tymczasem dźwigają dwa razy więcej – mówi Beata Gujda, fizjoterapeutka z NZOZ ArtMedica w Rzeszowie. – Stąd skrzywienia kręgosłupa, dyskopatia, bóle pleców. Zbyt ciężki plecak może być nawet przyczyną upośledzenia narządów wewnętrznych.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.