dodano: 4 marca 2009, 14:19
tagi:rehabilitacjaRzeszówwybuch
Ciężko ranny w wybuchu student Politechniki wraca do zdrowia
Bartosz Gubernat
22-letni Marcin Kaczmarzyk z Rzeszowa ucierpiał w wybuchu chemikaliów w grudniu 2007 roku w swoim mieszkaniu. Dzięki drogiej rehabilitacji powraca do zdrowia.
Marcin ma najnowocześniejszą na świecie bioniczną protezę dłoni. Dzięki sztucznej ręce bez problemu podnosi nawet ciężkie przedmioty.
(FOT. WOJCIECH ZATWARNICKI)
Po wypadku przeszedł skomplikowane operacje i przez 3 tygodnie był w stanie krytycznym. Niestety nie udało się uratować jego lewej dłoni, trzech palców prawej ręki oraz obu oczu.
Jak prawdziwa ręka
Nowoczesną dłoń Marcin dopasował w klinice w Szkocji, niedaleko Edynburga. Wcześniej przeszedł serię specjalistycznych badań, które pozwoliły precyzyjnie wykonać protezę.
- To najnowocześniejsza proteza, jaka w tej chwili jest dostępna. Poruszam nią przy pomocy impulsów, jakie układ nerwowy wysyła do elektrod. Gdy mięsień się napina, sygnał jest przekazywany czujnikami do nowej dłoni i palce się poruszają. Mogę chwytać i podnosić nawet ciężkie przedmioty. To niesamowicie ułatwia wiele codziennych czynności - cieszy się Marcin.
Pomogli dobrzy ludzie
Proteza kosztowała 27 tysięcy funtów (ok. 150 tys. zł). W całości została sfinansowana przez darczyńców, którzy regularnie wpłacają pieniądze na konto pomocy studentowi. Dobrze przebiega także leczenie pozostałych urazów odniesionych w wypadku. Wczoraj był w Krakowie, gdzie jeździ na badania i przymiarki protez gałek ocznych.
Więcej informacji na temat rehabilitacji studenta Politechniki Rzeszowskiej w piątkowym wydaniu Gazety Codziennej Nowiny.
Przeczytaj więcej
- 2-letnia Maja z Medyki potrzebuje protez oczu (4-05-2009)
- Student Politechniki może odzyskać wzrok (8-02-2008)
- Student Politechniki w wybuchu stracił obie ręce (16-12-2007)
- Ekspolozja w bloku w Rzeszowie (13-12-2007)
