dodano: 18 stycznia 2009, 13:20
Powieść przemyślanina jak Stephen King
Norbert Ziętal
Powieść "Dom na wyrębach" przemyślanina Stefana Dardy tak szybko znika z półek księgarń, że potrzebny jest kolejny dodruk.
Na uszach słuchawki z jazzem, pod rękoma klawiatura laptopa - tak powstała powieść Stefana Dardy.
(ARCHIWUM STEFANA DARDY)
"Dom na wyrębach” Stefana Dardy przypomina powieści Stephena Kinga - zachwycają się krytycy. Debiutancka książka przemyślanina spodobała się też czytelnikom.
- Najpierw miało to być opowiadanie. Nie większe, jak ze trzydzieści stron. Jednak w czasie pisania, tak około piętnastej strony, dotarło do mnie, że wszystkiego nie zmieszczę. Wątki zaczęły się same rozbudowywać. Tak zaczęła się rodzić powieść - wspomina Stefan Darda.
Z pochodzenia mieszkaniec Lubyczy Królewskiej na Lubelszczyźnie. Dziesięć lat temu zdecydował się na przeprowadzkę do Przemyśla. Najpierw miał pobyć kilka miesięcy. Miasto zafascynowało go na tyle, że mieszka tu do dzisiaj.
Lubił jeździć i poznawać ludzi
37 lat. Z wykształcenia politolog. Zawodowo urzędnik. Zafascynowany światem książek, a szczególnie Stephenem Kingiem, mistrzem horrorów.
- King fantastycznie buduje psychologiczne portrety swoich postaci. Potrafi doskonale uchwycić ludzkie zachowania, słabości i wzajemne relacje - tłumaczy przemyski pisarz.
Pomimo fascynacji Kingiem, jego ulubioną powieścią jest "Dolina Issy”, Czesława Miłosza. Mógłby ją czytać bez końca.
W czasie studiów w Lublinie był członkiem zespołu "Orkiestra Świętego Mikołaja”. Grał na różnych instrumentach - gitarze, akordeonie, mandolinie, mandoli, bębnach. Dzięki wyjazdom w teren poznawał ludzi. A jeździć lubił, bo jedną z jego pasji jest turystyka. Przygoda z orkiestr skończyła się wraz z końcem studiów.
Usłyszał ciekawą historię
Wraz z końcem studiów zakończyła się również jego przygoda z Orkiestrą.
Wciągnęło go pisanie. Najpierw próbował sił w poezji. Wydał nawet własne tomiki. Ale za swój debiut uważa powieść "Dom na wyrębach”.
- Podczas wędrówek po Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim od starszego człowieka usłyszałem ciekawą historię. Tak mnie zaintrygowała, że postanowiłem ją utrwalić - opowiada.
Poznane fakty uzupełnił fikcją literacką. Główny bohater jego książki, Marek Leśniewski, jest postacią zmyśloną.
Leśniewski jest 40-letnim mężczyzną. Porzuca duże miasto i pracę na prestiżowej uczelni, aby zamieszkać w starym domu na Lubelszyźnie. W niewielkim przysiółku Wyręby. Chce się tutaj oddać swojej pasji, czyli fotografowaniu.
Jego sąsiadem jest tajemniczy i ponury, starszy mężczyzna. Przed laty podejrzany o morderstwo. Błogi spokój, jaki miał Leśniewski, przeradza się w grozę.
Dochodzi do ostrej kłótni z tajemniczym sąsiadem. W nocy, tuż przed tym wydarzeniem, Leśniewski widzi w oknie przerażoną postać kobiety. Potem w Wyrębach dochodzi do wielu zagadkowych i tragicznych wydarzeń. Pomimo tego Leśniewski postanawia zostać i zmierzyć się z tajemniczą kobietą przychodzącą wieczorami pod okno jego domu.
Siadał i pisał, gdy miał ochotę
Książkę Darda poświęcił swoim rodzicom. Motto powieści to: dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania.
- Dobrze mi się pisało - opowiada pan Stefan.
Nie przygotowywał szczegółowych planów. Nie wyznaczał sobie terminów, że do końca miesiąca musi być napisany rozdział lub tyle i tyle stron. Kiedy miał ochotę, siadał do laptopa i wstukiwał kolejne strony. Były dni, że napisał spory kawałek, a były i takie, że nie dał rady nawet kilku linijek.
- Często jeżdżę do Krakowa pociągami. Zazwyczaj wyciągam wtedy kartkę i notuję długopisem kolejne fragmenty powieści. W pociągu powstało z pięć procent książki. Ale potem i tak musiałem to przepisywać na komputerze.
Zabrakło nakładu
Skończył we wrześniu ub. roku. Uderzył do wydawcy - pierwszego, drugiego, piątego... Żadnego zainteresowania. Nie zrażał się. Sporządził listę i docierał do kolejnych. Dziesiąty był Videograf II ze Śląska.
- Odpowiedź przyszła szybko. Chcieli wydrukować. Miałem na liście kolejne wydawnictwa, ale już nie musiałem szukać - opowiada autor.
Po przeczytaniu wydawca orzekł, że powieść Dardy utrzymana jest w klimacie powieści Stephena Kinga.
Debiut w księgarniach pod koniec października. 25 października pierwsze spotkanie z czytelnikami na Targach Książki w Krakowie.
- Reakcje były wspaniałe - ocenia pisarz.
Wydawca zdecydował się wydrukować 3 tys. egzemplarzy. Książka pojawiła się w księgarniach tradycyjnych i internetowych. Wkrótce okazało się, że potrzebny jest dodruk. Z maszyn drukarskich zeszło kolejnych 2 tys. egzemplarzy.
- Mam sygnały, że i ten dodruk jest na wyczerpaniu. Prawdopodobnie będzie kolejny - mówi z dumą pisarz.
Będzie druga część
Odbiera wiele pozytywnych komentarzy na temat swojej książki.
"Wartka, trzymająca w napięciu akcja i lekkie pióro autora, sprawiają, że książkę trudno odłożyć przez poznaniem zakończenia” - wychwalał powieść Dardy pisarz Andrzej Pilipiuk.
Wydawca już zamówił drugą część "Domu na wyrębach”. W połowie roku ma być gotowa inna książka. Jej akcja rozgrywa się na Roztoczu, rodzinnej krainie pisarza. W planach jest kolejna powieść, ale to na razie tajemnica.
Czy w Polsce da się wyżyć z pisania?
- Dla najlepszych w tym fachu pisanie może być wystarczającym źródłem utrzymania. Jednak takich osób w Polsce jest zaledwie kilkanaście - tłumaczy.
Jakie ma marzenia?
Zamieszkać kiedyś w domu na odludziu, w urodziwej okolicy. Już ma taki upatrzony. Niedaleko Przemyśla.
Czyżby marzyły mu się Wyręby?
Przeczytaj więcej
- Książka przemyskiego pisarza w formie audiobooka (7-03-2010)
- Przemyślanin napisał powieść o dziennikarzu piszącym o zjawiskach paranormalnych (18-02-2010)
- Pisarz z Przemyśla ma szansę na prestiżową nagrodę. Pomóc mogą internauci (8-06-2009)
- Pisarka Iza Sowa została ambasadorem Stalowej Woli (5-04-2009)
- Andrzej Pilipiuk spotka się z czytelnikami w rzeszowskim empiku (13-03-2009)
- "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”: Brad Pitt wiecznie młody (10-02-2009)
- Zaczęła pisać bajki, żeby przeżyć (31-12-2008)
- Marek Krajewski pracuje nad nowym bohaterem (3-11-2008)

