Botoks - cudowny lek na młodą twarz

Dodano: 4 stycznia 2009, 10:54 Autor:

Jad kiełbasiany, jedna z najgroźniejszych trucizn, doskonale radzi sobie ze zmarszczkami. Ale czy warto poprawiać naturę?
Z reguły terapii botoksem poddają się ludzie miedzy 30 a 40 rokiem życia. Widok pierwszych, nawet mało zauważalnych, oznak starzenia jest dla nich dramatem.

Z reguły terapii botoksem poddają się ludzie miedzy 30 a 40 rokiem życia. Widok pierwszych, nawet mało zauważalnych, oznak starzenia jest dla nich dramatem. (fot. Fot. Dariusz Danek)

Przeczytaj więcej

Przed rzeszowskim gabinetem odnowy dr Joanny Compały nie widać tłumów, choć chętnych na zafundowanie sobie młodszej, wypoczętej twarzy nie brakuje. Każdy pojawia się tu o określonej godzinie.

Ci, którzy poddali się zabiegom z botoksem, rozmawiają o tym niechętnie. Jedyna pacjentka, którą udaje mi się namówić rozmowę, "na oko” 30-latka, już na wstępie zastrzega sobie anonimowość. Zabieg odmładzający miał zlikwidować pojawiające się bruzdy na czole. I zlikwidował.

- Za każdym razem, kiedy spojrzałam w lustro, widziałam tylko te zmarszczki opowiada. - Żadnymi kosmetykami nie sposób było ich zamaskować. A mnie się wydawało, że wszyscy widzą tylko ten defekt. Koleżanka powiedziała mi o metodzie wygładzania twarzy botoksem. Podsunęła adres. Dla mnie było to wybawienie. Nawet w najśmielszych marzeniach nie spodziewałam się, że problem, który tak długo spędzał mi sen z powiek, mogę zlikwidować tak szybko. Odzyskałam pewność siebie.

Największe wzięcie ma twarz "luzaka”

Joanna Compała umiejętność wygładzania twarzy, zastrzykami z botoksu zdobywała na kursach w Łodzi. Wtedy nie zdawała sobie sprawy, jak dużym zainteresowaniem cieszą się tego rodzaju zabiegi. I jak duże budzą emocje.

- Pacjenci wychodzą uszczęśliwieni. U wielu wzrasta poczucie własnej wartości. To cieszy - zapewnia dr Compała

Ile kosztuje zabieg botoksem?

Zmarszczki na czole - ok. 350 zł
Zmarszczki wokół oczu tzw. " kurze łapki” - 350 zł
Zmarszczka miedzy brwiami tzw. lwia zmarszczka -500 - 700 zł

Twarz wypoczynkowa pogodna - 1000-1500 zł

Ceny zależne są od zaawansowania zmian na twarzy.
Likwidacja worków pod oczami, wypełnianie policzków w celu zaokrąglenia twarzy wymagają interwencji chirurga plastycznego.

Bo któż by nie chciał mieć uśmiechniętej, wypoczętej twarzy. Wystarczy "obstrzyknięcie” preparatem całej twarzy, by po trzech dniach stała się pogodniejsza, budząca sympatie i zaufanie. A czy tak już pozostanie, to zależy od samych pacjentów.

Do zdjęcia wystarczy "chwilówka”

Osobliwym przypadkiem w gabinecie dr Compały była niespełna dwudziestoletnia dziewczyna. Chciała poddać się botoksowej terapii. Tak na wszelki wypadek. By ustrzec się przed zmarszczkami, jakie na jej twarzy będą ujawniać się w przyszłości.

Przez gabinet dr Compały przewijają się aktorzy. Przyjeżdżają z Krakowa, Lublina. W Rzeszowie jest mniejsze ryzyko spotkania znajomego, bycia rozpoznanym. Z reguły decydują się na tzw. "chwilówki” Jednorazowy zabieg zlikwiduje defekty na dwa, góra trzy miesiące. Ale jest to wystarczający czas, by korzystnie wyglądać na castingu albo sesji fotograficznej.

Na jednorazowy zabieg decydują się ludzie z różnych powodów: ślub córki, koleżeński zjazd z okazji półwiecza szkoły. Będą zapamiętani przez znajomych jako wiecznie młodzi.

Uśmiech nieboszczyka

Dr Compała przyznaje, że spotkała się z przypadkami, którym nie zdołała sprostać.

- Kiedyś poproszono mnie o podreperowanie twarzy zmarłego. Na pogrzeb miała zjechać rodzina z zagranicy. Nieboszczyk w trakcie ostatecznego pożegnania z krewniakami miał mieć miłe dla oka, spokojne oblicze i do tego wyglądać, tak jakby jeszcze żył. Tego życzenia niestety spełnić nie mogłam.

Bywało i odwrotnie. Jeden z prominentów dzięki zabiegom chciał zyskać trochę powagi. Miał bowiem twarz typowego wesołka. W trakcie niektórych spotkań zarzucano mu, że głupawo się uśmiecha i to w momentach, kiedy nikomu nie było do śmiechu. O ile jednak podniesienie kącików ust nie stwarza wielkiego problemu, to ich skrzywienie w dół bywa niemożliwe.

Trafiały się też zamówienia na twarz pokerzysty. Jeden z sędziów nie potrafił - przynajmniej tak mu się wydawało - zapanować nad własnymi emocjami. W trakcie procesów mimiką twarzy zdradzał swoje odczucia. Prokuratorom i adwokatom dawało to możliwość manipulowania jego odczuciami. Sędzia zdecydował się na twarz wypraną z ekspresji.

Trucizna kontra natura

Botoks, czyli toksyna botalinowa znana nam jako jad kiełbasiany, to jedna z najgroźniejszych trucizn. Błyskawicznie poraża i paraliżuje mięśnie. Jednak umiejętne użycie pozwala wykorzystać "truciciela” jako idealny i - co ważne - nieszkodliwy preparat. Działanie toksyny ustępuje po ok. 2 miesiącach. Po tym czasie mięśnie odzyskują w 80 procentach swą dawną funkcjonalność.

Skwapliwie wykorzystała to medycyna, głównie dermatologia estetyczna. Spowodowanie paraliżu mięśni mimicznych twarzy, posiadających włókienka zakończone na skórze, sprawią, że przestają się one kurczyć. Nie będą pociągać skóry. A to równoznaczne jest z zahamowaniem pogłębiania się zmarszczek.

Miejsca, gdzie wstrzykiwana jest toksyna, zależy od efektu, jaki chcemy uzyskać. Ta najbardziej dziś pożądaną "twarz wypoczynkową”, sprawiającą wrażenie zadowolonej, odprężonej, uzyskam poprzez wstrzyknięcie małych dawek toksyny, w poszczególne obszary całej twarzy - dodaje dr Joanna Compała

Po takim zabiegu, w ciągu 6 najbliższych miesięcy pokażemy światu oblicze optymisty. Na trwałe zamaskowanie i zahamowanie tworzenia niechcianych zmarszczek można dopiero liczyć po 3 sesjach, ze strzykawką i zjadliwą toksyną w roli głównej. Muszą być one robione w 12- tygodniowych odstępach.

Młody na "wieki wieków”

Zabieg, choć nieinwazyjny, nie jest wskazany dla wszystkich. Nie wykonamy go z marszu. Przed poddaniem się działaniu toksyny czeka nas "szczera do bólu” rozmowa z panią doktor. W jej trakcie przyjdzie czas na ujawnienie gnębiących nas kompleksów i zahamowań.

- Zasadnicze pytanie, jakie zadaję pacjentom, brzmi, dlaczego decydują się na zabieg i jakie nadzieje z nim wiążą - zaznacza Joanna Compała.

Z reguły terapii botoksem poddają się ludzie miedzy 30 a 40 rokiem życia. Widok pierwszych, nawet mało zauważalnych, oznak starzenia jest dla nich dramatem. Zmarszczka dla wielu osób staje się dramatem. Chcą nadać być kojarzeni z młodym, przebojowym człowiekiem, którego uśmiech na gładkiej twarzy ma moc kruszenia wszelkich przeszkód i serc. A wygląd dwudziestolatka zapewnić karierę zawodową. Przynajmniej tak sądzą. Czas pokazuje, że nie zawsze wygładzenie zmarszczek jest trampoliną do awansów i piedestałów.

Najbardziej histerycznie na widok pierwszych zmarszczek reagują kobiety, zwłaszcza te po przejściach. Coś kiedyś nabałaganiło w ich życiu. Na tyle skutecznie, by zafundować im cały worek kompleksów. Często widzą u siebie mało widoczny defekt urody, nie dostrzegając tych istotnych.

Zabieg ma zmienić ich mało udane życie osobiste. Niestety, strach przed życiem, otoczeniem nie zniknie wraz z nową twarzą. Z tym problemem każdy z nas musi zmierzyć się sam.

Warto wiedzieć

Wieczny malkontent, o ile nie nauczy się patrzeć na innych i na siebie z przymrużeniem oka, wcześniej niż później zafunduje sobie wyraz twarzy adekwatny do charakteru, osobowości. Tu cudów nie ma. Wygrywa natura.

Gwiazdy dają przykład

Jeszcze kilka lat temu operacje plastyczne należały do tematów tabu. Zabieg zarezerwowany był wyłącznie dla "gwiazd”. Przedstawiciele show biznesu są niejako zobowiązani pokazywać się światu z nieskażonym zmarszczkami obliczem i nienaganna figurą. Wszelkie defekty mogą oznaczać zakończenie kariery. Fachowcy od poprawiania urody zarabiają na korygowaniu za dużych nosów, wystających podbródków, czy odstających uszu. Grono niezadowolonych ze swojego wizerunku rośnie z roku na rok. Są też i stali bywalcy upiększających gabinetów

Rekordzistką jest z pewnością Cher. Oficjalnie przyznaje się do 30 operacji. Jej przyjaciele twierdza, że było ich 43. Faktem jest, iż chirurgiczny skalpel ingerował w każdą nieomal część jej ciała. Dziś trudno byłoby doszukać się w niej oryginału.
Joan Collins funduje sobie kolejne renowacje z chwila pojawienia się nowego, młodszego z reguły kochanka. Zmienia ich często, toteż i jej konto systematycznie uszczuplane jest o krociowe sumy. Trudno nie wspomnieć i o Liz Taylor. Zakochana po uszy w Richardzie Burtonie zdecydowała się na zabieg, który był wówczas swoistym ewenementem. Zbędne fałdy na skórze twarzy i szyi lekarze usunęli za pomocą kwasu karbolowego. Medycy nie kryli, iż stosowanie tej nowej, nie sprawdzonej wówczas metody mogło zakończyć się trwałym zeszpeceniem. Jane Fonda długo przekonywała zwolenniczki "wiecznej młodości” do areobicu. Nagrała serię kaset, na których demonstrowała ćwiczenia - panaceum na " uwiąd starczy”. Znudzona wymyślaniem kolejnych gimnastycznych terapii, przyznała publicznie, że ich efekty są mocno przesadzone. Twarz i figurę trzydziestolatki zawdzięcza jedynie zręczności chirurgów.

Sławni mężczyźni także nie wahają się cierpieć dla urody. Sylwester Stallone w gabinecie chirurgicznym pozbył się "osławionego spojrzenia spaniela”.
Michael Douglas uwypuklił swą męską twarz, poprzez korektę podbródka. Richard Chamberlain o twarzy cherubinka, to również efekt pracy fachowców od poprawiania natury.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najczęściej czytane
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z dystrybucją »

Kontakt z AR24 »

Zadzwoń 0 800 669 469

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

nowiny24 są częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.nowiny24.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.